Stulecie śląskiego ruchu muzycznego

 Symbol Śląskiego Związku Chórów i Orkiestr
Symbol Śląskiego Związku Chórów i Orkiestr

Śpiewactwo śląskie było i jest najbardziej masowym ruchem społeczno - kulturalnym.
Ruch ten trwa wbrew wszelkim nawałnicom czasu. Rzesze entuzjastów śpiewu artystycznego są więc formacją kulturową solidnie ukształtowaną. Co więcej, można ją widzieć jako instrument w rękach historii, jedyną z tych, które chronią ponadczasowe wartości.

Rajmund Hanke

Gdy w 1910r. śpiewaczy ruch na Śląsku przybierał ramy organizacyjne jako Związek Kół Śpiewaczych, jego działacze nie przypuszczali zapewne, że nabierze wielopokoleniowego wymiaru, przetrwa dramatyczne zawirownia historii i wrośnie w tradycje muzyczne regionu.

Pierwsze zespoły powstawały jeszcze z końcem XIX i początkiem XXw., w społecznym odruchu obrony przed nasilającą się pruską polityką Kulturkampfu, stanowiły w walce z nim silny i implikujący w przyszłość oręż. Kultywowanie polskiej pieśni i słowa, jednoczyło w wielkiej wspólnocie ludzi, którzy myśleli, mówili i czuli po polsku.

Według kronikarskich zapisków i opinii badaczy dokumentujących historię ruchu, na całym obszarze Śląska, z Zaolziem i Cieszynem włącznie, początki działalności niektórych chórów datowane są na okres jeszcze wcześniejszy. Jednym z wielu przykładów obok zespołu z Ustronia (był to ewangelicki chór powstały w 1898r.), czy katowickiego „Largo cantabile”(1904r.), może być chór im. św. Cecylii przy Bazylice NMP w Piekarach Śląskich, którego czas artystycznej inicjacji identyfikuje się z datą konsekracji kościoła NMP, a więc w 1849r.

Podejmowały również działalność zespoły dęte, skupione najczęściej przy parafiach, które, podobnie jak chóry - uświetniały swoją grą liturgię. Dynamiczny rozwój górnośląskiego przemysłu w XXw. sprzyjał często samorzutnemu powstawaniu, najczęściej z inicjatywy amatorów muzykowania instrumentalnego orkiestr hutniczych, górniczych, kolejowych, przy różnych większych zakładach, „nasycając” nasz region najgęstszą w Polsce siecią zespołów dętych.

Bogaty i długi artystyczny rodowód mają m.in.powstałe w 1905r. przy kopalni „Michał” w Siemianowicach Śl., Hucie Szkła Okiennego „Szczakowa” w Jaworznie, w 1907r. w rybnickiej KWK „Chwałowice”, katowickich „Murckach”, czy Miasteczku Śląskim.

O zjednoczeniu w jedną prężną organizację rosnącej liczby zespołów, mówiono już z początkiem XXw., lecz dopiero w 1910r. grupa działaczy z Michałem Wolskim na czele (z zawodu farmaceuta, był współpracownikiem Wojciecha Korfantego, związany z bytomskim chórem „Jedność” i gniazdem „Sokołów”), wzorem działającego już wielkopolskiego Związku, wystąpiła z wnioskiem o utworzenie federacji polskich towarzystw śpiewaczych na Śląsku.

Już w 1914r. Związek Śląskich Kół Śpiewaczych zrzeszał 47 chórów, sześć lat później ich liczba wzrosła do 301. Integrującą rolę pełniły, organizowane przez Zarząd Zjazdy, które były nie tylko swoistym sposobem wspólnotowego przeżywania muzyki, lecz miały często charakter patriotycznych manifestacji. To właśnie na nich „umiłowanie polskości bez skrępowania wyrażano śpiewem, radością, ufnym zawierzeniem. Tu Górnoślązacy dzielili się serdecznością, przyjemnością bycia z sobą - i w taki prosty sposób wspierali się i umacniali duchowo” pisał R. Hanke w monografii społecznego ruchu w Polsce.

W 1920r. w wyniku podziału Związku na dwadzieścia mniejszych agend, powstał Okręg tarnogórski, który swoją organizacyjną pieczą objął 12 zespołów, działających nawet poza granicami ówczesnego powiatu. Znalazły się tutaj m.in. „Lutnia” z Lubszy, „Słowik” z Gosławic, a także - powstała w 1910r. „Jutrzenka” z Nakła Śl. oraz prowadzący od 1912r. artystyczną działalność reptański „Słowiczek”.

Czas I wojny i powstańczych zrywów, w których nierzadko śpiewacza brać chwytała za broń, nie osłabiły działalności chórów. Wprawdzie nie obyło się bez szykan, egzekwowania obowiązujących restrykcyjnych przepisów, utrudniania pracy, lecz już po przyłączeniu Śląska do macierzy, akces wstąpienia do Związku zgłaszały powstające wówczas wręcz lawinowo zespoły, bez względu na fakt działalności po polskiej, czy niemieckiej stronie.
Artystyczna oferta proponowana przez zrzeszone w Okręgu tarnogórskim chóry dla społeczności miasta, była bardzo bogata - liczne akcje koncertowe, udział w uroczystościach o różnym charakterze i szczeblu.

W strukturach wielu zespołów ożywioną działalność prowadziły sekcje teatralne, czego przykładem może być reptański „Słowiczek”. Jego członkowie rozmiłowani w twórczości A.Fredry, z dużym powodzeniem wystawiali „Zemstę”, „Pana Jowialskiego”, „Śluby panieńskie”.

W kulturalny pejzaż miasta okresu międzywojnia wpisywały się także zespoły amatorskie towarzystw i stowarzyszeń - im. A.Mickiewicza, St.Moniuszki, Polsko - Katolickiego Kasyna Obywatelskiego, czy Rodziny Kolejowej w ramach której działała unikalna w skali regionu orkiestra mandolinowa.
Warto także wspomnieć o kulturotwórczej roli Domu Ludowego, który skupiał tarnogórzan w twórczych działaniach licznych sekcji i kół zainteresowań, a także koncertach, czy prezentacjach dzieł scenicznych, z udziałem artystów katowickiej sceny operowej Teatru Polskiego.
Wybuch II wojny przerwał działalność Związku - nakazem władz okupacyjnych rozwiązaniu uległy jego terenowe okręgi. Eksterminacji poddano działaczy, zniszczeniu uległy zasoby dokumentacyjne.

Jednak tradycja ruchu była na tyle trwała, że zaledwie kilka tygodni po wyzwoleniu podjęto próby jego aktywizacji - wznowiły działalność okręgi, w tym tarnogórski. W latach 50. wraz z reorganizacją Oddziału katowickiego, koordynującego działalnością wszystkich okręgów w regionie i wcieleniem go do ogólnopolskiej struktury pod nazwą Śląski Oddział Polskiego Związku Chórów i Orkiestr, został usankcjonowany problem zespołów dętych. Ich artystyczna „ egzystencja” bowiem, uzależniona była od wielu czynników, w tym od kondycji finansowej zakładu, czy dobrej woli dyrekcji - zrzeszenie dawało inną perspektywę, stwarzało szersze pole i możliwości.

W 2000r. grupa działaczy ukonstytuowała Konfraternię Najstarszych Chórów i Orkiestr Województwa Śląskiego „dla podkreślenia trwałych wartości cywilizacyjnych wnoszonych do kultury przez kolejne pokolenia orędowników upowszechniania piękna pieśni i muzykowania” - zapisano w akcie założycielskim.

Jej członkami są zespoły amatorskie, które osiągnęły lub przekroczyły 90 lat działalności. W szacownym gronie wśród 31 innych znalazły się także chóry - „Jutrzenka” z Nakła Śl., reptański „Słowiczek”, a także Towarzystwo Muzyczne Miejska Orkiestra Dęta z Miasteczka Śl.

Okręg tarnogórski spośród kilkunastu innych działających w regionie, należy do najbardziej prężnych, tak pod względem wielorodności organizowanych na rzecz społeczności przedsięwzięć, jak i liczby zrzeszonych w nim zespołów. To zapewne implikacja bogatych tradycji muzycznych miasta, przejawiająca się w udziale jego mieszkańców w kontynuacji i pielęgnowaniu duchowej spuścizny poprzednich pokoleń.
Wzorem form wypracowanych w okresach wcześniejszych, organizowane są coroczne Zjazdy, akcje koncertowe, by wspomnieć tutaj o udziale zespołów w turniejach śpiewaczych, lub festiwalach na szczeblu powiatu, regionu czy kraju. Jednym z wielu udanych przedsięwzięć był, organizowany w latach 80. turniej śpiewaczy „Kaganek Gwarków”. W jego kolejnych sześciu edycjach do przesłuchań konkursowych stawały zespoły chóralne (mieszane i męskie) z różnych regionów Polski : Krakowa, Lublina, Lubina oraz z okręgów śląskiego Oddziału PZCHiO. W latach następnych, celem kontynuacji tradycji „Kaganka”, organizowano podobny w charakterze konkurs „Silesian Cantus.”

Od trzech lat z inicjatywy kilku kapelmistrzów orkiestr dętych, zabiegom organizacyjnym tarnogórskiego Urzędu Miejskiego i honorowym patronatem Oddziału PZCHiO, odbywa się Festiwal Orkiestr Dętych im. J.Szweda. Rodzinne miasto kompozytora rozbrzmiewa pełnymi barw i blasku dźwiękami zespołów dętych, których liczba w kolejnych edycjach Festiwalu rośnie.

Rocznicowy czas skłania do refleksji nad rolą ruchu muzycznego w dzisiejszej rzeczywistości. U jego podstaw leży bez wątpienia ludzka potrzeba wyrażania własnej ekspresji, poprzez śpiew, czy grę na instrumencie. Uczestnictwo w zbiorowym muzykowaniu, dobrowolne i bezinteresowne, jest rodzajem przeżycia estetycznego, inspirującego osobowość, uwrażliwiającego na dźwięk, piękno melodii i harmonii. Dzisiejszy ruch w odniesieniu do przeszłości ma nieco inne oblicze, lecz jego idea i istota, pozostała taka sama.

Elżbieta Szwed