Z dziejów komunikacji międzygminnej

Gdy Piekary Śląskie leżały w powiecie tarnogórskim

Po drugiej wojnie światowej przez trzydzieści lat Piekary Śląskie położone były na ziemi tarnogórskiej. Konieczność załatwienia różnych spraw w siedzibie powiatu czy też dojazdu do szkół i zakładów pracy sprawiała, że gród nad Brynicą potrzebował połączeń komunikacyjnych z Tarnowskimi Górami. Z innymi miejscowościami zresztą też.

Piekary Śląskie otrzymały jako jedna z pierwszych miejscowości na Górnym Śląsku połączenie tramwajowe - z Gliwicami przez Bytom. Mimo projektów i koncepcji nigdy nie doprowadzono torów dalej przez Świerklaniec do Tarnowskich Gór. Z Tarnowskimi Górami istniało mało dogodne połączenie kolejowe, jako że oba piekarskie dworce usytuowane były na kompletnych peryferiach.

Rozwój komunikacji międzygminnej po drugiej wojnie światowej następował powoli. Już 17 lutego 1945 r. uruchomiona została lini autobusowa spod Urzędu Wojewódzkiego przy ul. Reymonta w Katowicach przez Piekary Śląskie i Tarnowskie Góry do Lublińca. Autobus z Katowic wyjeżdżał raz dziennie o 8:30, natomiast z Rynku w Lublińcu o 14:30. Już kilka dni później 27 lutego 1945 r. kursowanie autobusów wstrzymano przejściowo na tydzień, co świadczy o ówczesnych trudnościach w utrzymaniu ciągłości ruchu. Zjednoczenie Przedsiębiorstw Autobusowych Sp. z o.o. postanowiło od 31 sierpnia 1946 r. rozpocząć obsługę kilku nowych linii. Jedną z nich wyznaczono z Sosnowca przez Będzin, Piekary Śląskie i Tarnowskie Góry do Lublińca. I ta inicjatywa nie przetrwała zbyt długo.

Górnośląski Okręg Przemysłowy ze względu na swój układ przestrzenny wymaga istnienia wielu linii międzygminnych. Kuriozalnym przykładem nieliczenia się z taką rzeczywistością było uruchomienie w 1946 r. przez władze gminy Piekary Śląskie komunikacji autobusowej z centrum do... granicy z Bytomiem! Funkcję autobusu spełniał pojazd przerobiony z ciężarówki, nazywany przez robotników Arką Noego. W 1946 r. istniała też linia autobusowa PKS Bytom - Dąbrowa Górnicza przebiegająca zapewne przez ziemię piekarską. Było na niej aż trzydzieści par kursów dziennie, czyli bardzo dużo jak na owe czasy. Nie tylko firmy autobusowe, ale nawet tramwajarze organizowali wtedy przewozy drogowe. W 1947 r. wzmiankowano istnienie linii autobusowej Bytom - Wojkowice - Będzin, przebiegającej z pewnością przez Piekary Śląskie, którą obsługiwały Tramwaje Elektryczne Zagłębia Śląsko-Dąbrowskiego.

Jedną z najważniejszych linii dalekobieżnych w GOP-ie była po wojnie linia nr 5: Tarnowskie Góry - Świerklaniec - Piekary Śląskie - Siemianowice Śląskie - Katowice. W 1951 r. autobusy tej linii kursowały co 30 minut, zapewniając możliwość dojazdu nie tylko do pracy, lecz także na wypoczynek do ruin starego zamku, mieszczącego się niedaleko Państwowego Rolniczego Zakładu Doświadczalnego w Świerklańcu.

Niektóre z panujących wówczas zwyczajów drogowych z perspektywy lat wydawać się mogą dosyć osobliwe. Na przykład 24 lipca 1957 r. rozpoczęto demontaż toru tramwajowego linii nr 8 od Szarleja do granicy Piekar Śląskich. Pretekstem był remont drogi do Piekar Śląskich, która na ten czas została całkowicie zamknięta. Był pomysł aby w zamian... zawiesić kursowanie autobusów linii nr 1 i wozy skierować do Piekar Śląskich, ale kategorycznie sprzeciwił się temu ob. Galus, reprezentujący Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Katowicach.

Rok później powiat tarnogórski otrzymał bezpośrednie połączenie autobusowe z Zawierciem. Od 1 sierpnia 1958 r. dwie pary kursów PKS na dobę pojawiło się na trasie Zawiercie - Siewierz - Świerklaniec - Piekary Śląskie - Bytom. Z przystanku „Szarlej Szpital” do Zawiercia można było pojechać o 8:40 i 17:30. Jeszcze dalsze trasy autobusowe planowano wprowadzić po uruchomieniu w czerwcu 1960 r. zajezdni autobusowej w Świerklańcu. Jedna z linii miała zaczynać się w Piekarach Śląskich na Osiedlu Wieczorka i prowadzić przez Bytom aż do Mikołowa.

Były i tendencje przeciwne, do dzielenia długich linii na dwie krótsze. Tak stało się 10 lutego 1970 r. z linią 5 (Katowice - Piekary Śląskie - Tarnowskie Góry), która od tego dnia skrócona została do odcinka Tarnowskie Góry - Dąbrówka Wielka. Równocześnie uruchomiono linię 168 z piekarskiego Osiedla Wieczorka przez Siemianowice Śląskie do Katowic. Decyzja ta nie przetrwała próby czasu, w późniejszym terminie przywrócono starą trasę linii 5. Za to linia 168 przetrwała jako uzupełnienie „piątki”. W późniejszym czasie utworzona została jeszcze jedna linia autobusowa, której trasa pokrywała się częściowo z linią 5. Nadano jej numer 192, wyznaczając przebieg z Tarnowskich Gór przez Świerklaniec i Piekary Śląskie do wschodniej części bytomskiej starówki.

Oprócz piątki drugą ważną linią WPK była linia 114. Planiści komunikacyjni niejednokrotnie zmieniali jej przebieg. Przykładowo 30 czerwca 1972 r. połączono ją z linią 187, ustalając trasę: Bytom - Piekary Śląskie Osiedle Wieczorka, natomiast jesienią 1978 r. wydłużono przejściowo trasę 114 do bytomskiego osiedla Miechowice.

Wiosną 1975 r. z mapy PRL zniknęły powiaty. Przestały istnieć formalne związki Piekar Śląskich z Tarnowskimi Górami, ale nie miało to istotnego wpływu na przepływ ludności między tymi ośrodkami miejskimi. Podobnie jak i z innymi częściami zlikwidowanego powiatu tarnogórskiego.
Specyfika układu drogowego sprawiła, że sąsiadujący z Piekarami Śląskimi Radzionków nigdy nie miał rewelacyjnych połączeń z nadbrynickim miastem. Pozostawała tylko linia 73 z zawiłą trasą. Przez pewien czas autobusy 73 z Radzionkowa do Piekar Śląskich jeździły nawet przez północną część śródmieścia Bytomia, bo inne trasy były nieprzejezdne z powodu przebudowy układu drogowego.

Z dniem 11 maja 1981 r. do szpitala chirurgii urazowej w Piekarach Śląskich przestał jeździć tramwaj z Bytomia Pogody i w ten sposób pogrzebano stare plany wydłużenia tej linii do Tarnowskich Gór. W zamian uruchomiono na identycznej trasie autobus nr 36 z biletami po 1 zł. Było to jednak prowizoryczne rozwiązanie, linia 36 po jakimś czasie znikła z rozkładów.

Wlokący się po wioskach i zaściankach autobus 5 nie stanowił zbyt dogodnego środka podróży z Katowic do Tarnowskich Gór. Pewnie z tego powodu wprowadona została między tymi miastami w grudniu 1972 r. pospieszna linia autobusowa 1A, której trasa prowadziła najkrótszą drogą przez Chorzów i Stroszek - czyli z pominięciem Piekar Śląskich.

Kilkanaście lat później utworzono pospieszną linię P biegnącą częściowo po trasie „piątki”, łączącą Katowice z piekarskim Osiedlem Wieczorka. Utworzono ją jesienią 1984 r., a jej autobusy jeździły wtedy w odstępach półgodzinnych. W 1989 r. zdecydowano, że autobusy P będą jeździć tylko w dni robocze, a nie jak dotąd codziennie.

Od 1 marca 1995 r. jej oznaczenie zmieniono z P na 868, a później na 860. Kilka lat później zmieniono jej końcowy przystanek w Katowicach, usytuowany dotąd powyżej Placu Oddziałów Młodzieży Powstańczej. Najpierw przeniesiono go na ul. Korfantego, a wkrótce potem na ul. Mickiewicza. Operacja ta dotyczyła również linii nr 5

Tomasz Rzeczycki