W poszukiwaniu zaginionego

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_33_p1060324a.jpg

Obrazy Mieczysława Muławskiego - Część VIII

Kaczyniec

Koncepcja przyjęta w cyklu „Poszukiwanie zaginionego” polega na odnajdywaniu w miejskiej przestrzeni obiektów i porównanie ich z już nie istniejącymi, a uwiecznionymi na obrazach i akwarelach  Mieczysława Muławskiego.

Zbieg okoliczności, a konkretnie pożar sprawił, że dziś ta konwencja zostanie złamana i porównamy ze sobą fragment tarnogórskiej starówki, który zniknął na naszych oczach. To, utrwalony dawno na obrazie i na niedawno zrobionym zdjęciu, dom przy ulicy Kaczyniec. Nie wiadomo dokładnie, kto i kiedy położył pod niego fundament. Pod wysokim, spadzistym dachem - zapewne pierwotnie pokrytym papą, a dopiero później czerwona dachówką - krył pomieszczenia piętra, oświetlane od północy przez mansardowe okna. Wpierw prawdopodobnie przez jedno, bo obniżona główna kalenica dachu po prawej stronie oraz zupełnie inny kształt komina wskazują, że ta część została dobudowana później. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by tę pierwotną, połączoną z zabudowaniami znajdującymi się za domem, przyrównać do zabudowań, w których przy ul. Teofila Królika funkcjonuje dziś restauracja „Kurna chata”.

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_41_09-kaczyniec-3.jpgb_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_41_09-kaczyniec.jpg

M. Muławski zapisał w swym notatniku, że nim dom „na Kaczyńcu”, bo tak właśnie powie każdy tarnogórzanin, zajęły magazyny druków i biura Tarnogórskich Zakładów Gastronomicznych, prowadził w nim swój biznes rzeźnik Kociok. Pamięć ludzka zachowała też nazwisko niejakiego Ditricha, jako jego poprzednika w działalności tego samego typu.

Od dłuższego czasu pusty dom stał w stanie skrajnego zaniedbania. Zbyt solidny, by zamienić się w kompletną ruinę, a zbyt mało efektowny, by pozostać cząstką miasta.

Nie wszystko, co stare godne jest zachowania i musi pozostać. Czas pokaże, co i w jaki sposób wypełni miejsce po tym relikcie przeminionego.

RED