Zmiany komunikacji autobusowej w 1995 roku

Bilet za 6 zł z lat osiemdziesiątych, ważny na terenie całej Polski w komunikacji miejskiej.
Bilet za 6 zł z lat osiemdziesiątych, ważny na terenie całej Polski w komunikacji miejskiej.

Na ziemi tarnogórskiej najbardziej chyba cieszyć się mogli z nadejścia roku 1995 mieszkańcy Miasteczka Śląskiego. Wraz z nadejściem stycznia Miasteczko stało się miastem, przestając być dzielnicą Tarnowskich Gór. Dodatkowym prezentem był nowy przystanek autobusowy na parkingu samochodowym przy Hucie Cynku Miasteczko Śląskie, utworzony również 1 stycznia 1995 r. Zaczęły go obsługiwać autobusy linii 64/II, 87,189/II oraz 614.

Jako, że wielkość i ilość połączeń autobusowych zależna była od tego, ile pieniędzy na ten cel mogły przeznaczyć gminy, czasem dochodziło także do likwidowania pewnych połączeń. Wraz z nadejściem roku 1995 uległa likwidacji na pewien czas linia 180, łącząca Tarnowskie Góry z gminą Tworóg. Powód był prozaiczny – z linii 180 zrezygnowały wtedy gminy Tworóg, Zbrosławice i Wielowieś. Z początkiem lutego przyszły dalsze ograniczenia na tym kierunku. Na linii 129 (Tarnowskie Góry – Krupski Młyn) skrócono część kursów do odcinka tarnogórskiego: dworzec PKP – Strzybnica.

Początek lutego przyniósł ulgę tarnogórzanom dojeżdżającym do pracy do Bytomia. Od 1 lutego 1995 r. Bytom wstąpił do KZK GOP co oznaczało, że te same bilety obowiązywały na liniach autobusowych w Bytomiu i w Tarnowskich Górach.

Dosyć spora modernizacja układu numeracyjnego wprowadzona została w Górnośląskim Okręgu Przemysłowym 1 marca 1995 r. Dotychczas linie autobusowe pospieszne oznaczone były dużymi literami alfabetu polskiego, czyli A, B, C i tak dalej. Teraz litery zastąpiono numerami trzycyfrowymi. Wprowadzono zasadę, że linie przyspieszone – jak je teraz określano – będą oznaczane numerami w przedziale liczb od 800 do 899. W związku z tym, na przykład linia P z Piekar Śląskich do Katowic otrzymała numer 868 i dodatkowo zaczęła obsługiwać przystanek Osiedle Wieczorka szkoła. Linię B z Bytomia do Katowic przemianowano na 830, a linię A łączącą Tarnowskie Góry z Katowicami na 820. Naturalną konsekwencją była zmiana oznaczeń na przystankach autobusowych. W ten sposób na dworcu w Bytomiu przestało istnieć stanowisko linii N, B, A nazywane żartobliwie przez miłośników koszykówki „en bi ej” od nazwy jednej z zagranicznych organizacji sportowych. Chociaż na linii 820 jeździły głównie autobusy przegubowe, były one zwłaszcza rano i po południu przepełnione studentami i pracownikami. Z powodu rosnących korków drogowych przed Rondem im. gen. bryg. Jerzego Ziętka w Katowicach, autobusy 820 miewały opóźnienia w kursach do Katowic dochodzące do kilkunastu minut, niekiedy nawet większe. Już wtedy podróż z Tarnowskich Gór do Katowic pociągiem przebiegała krócej, mimo że pociąg jechał znacznie dłuższą trasą. Tyle, że bilet na autobus był tańszy.

Z początkiem marca wprowadzono zmianę także na o wiele mniej obleganej trasie z Pyskowic do Tarnowskich Gór, którą pokonywał autobus linii 134. Odtąd autobus ten zaczął jeździć nie tylko w dni robocze, lecz także w dni wolne i to według identycznego, skromnego rozkładu jazdy, obejmującego kilka kursów na dobę. Dotąd bowiem w dni wolne aby dostać się z Tarnowskich Gór do Pyskowic, trzeba było jechać z przesiadką: najpierw autobusem 80 do Zbrosławic, a stamtąd autobusem 20.

Przez lata brakowało bezpośredniego połączenia z ul. Bytomskiej w Tarnowskich Górach do Żyglina. Autobusy 87 wjeżdżały do centrum Tarnowskich Gór ulicą Częstochowską, czyli najkrótszą trasą. Od 13 marca 1995 r. dwa kursy w ciągu doby z Żyglina – 6:03 oraz 22:03 skierowane zostały właśnie przez obwodnicę i ul. Bytomską. Tego samego dnia dokonano pewnej modyfikacji przebiegu linii 78, która odtąd przestała dojeżdżać do Bibieli. Jej dotychczasowe kursy w tamtą stronę przejęte zostały przez linię 145. Na linii 78 dokonano również drobnej zmiany przebiegu pomiędzy Osiedlem Fazos a Strzybnicą Ogrodnictwem. Od tego dnia autobusy zaczęły zajeżdżać pod bramę zakładów mięsnych.

Wiosną przybyły jeszcze dwa przystanki autobusowe na liniach obsługiwanych przez MZKP. Od 12 kwietnia 1995 r. ustanowiony został postój autobusów linii 189/I oraz 670 przed posesją przy ul. Grzybowej 32 w Strzybnicy, natomiast 22 maja 1995 r. w Bytomiu pojawił się przystanek na żądanie w Stolarzowicach przy ul Suchogórskiej koło kościoła. Odtąd mogły się na nim zatrzymywać linie 20, 57, 83, 148, 158, 167, 169 i 176.

Latem warto odnotować nieudany eksperyment ze zmianą trasy linii 173, łączącej tylko w dni robocze Bytom z Tarnowskimi Górami przez Radzionków, Orzech i Świerklaniec. Od soboty 1 lipca 1995 r. aż do końca sierpnia autobusy 173 zaczęły wyjeżdżać z zajezdni także w dni wolne od pracy, tyle że na zmienionej trasie do przystanku przy jeziorze Chechło, położonym przy drodze Tarnowskie Góry – Miasteczko Śląskie. W dni wolne obowiązywał ten sam rozkład jazdy co w dni robocze. Jednak droga była często zakorkowana i kierowcy autobusów nie mieli szans zmieścić się w czasie przewidzianym rozkładowo. Wielu pasażerów widząc taki obrót sprawy wolało z Bytomia do jeziora Chechło dojeżdżać ślamazarnie wlokącym się pociągiem wąskotorowym, który jednak nie stał w korkach. W późniejszych latach autobus 173 nie był już wykorzystywany w dojeździe do Chechła.

W połowie uczniowskich wakacji, 1 sierpnia 1995 r., zaszły kolejne modyfikacje na liniach obsługiwanych przez Międzygminny Związek Komunikacji Pasażerskiej. Dotychczasowa linia 185/I otrzymała numer 164 i nieco inną trasę, gdyż jej autobusy między pocztą w Szarleju a Osiedlem Wieczorka zaczęły jeździć koło piekarskiej Kopalni Węgla Kamiennego „Julian” – tak samo, jak autobusy 192. Skoro zniknęła linia 185/I, postanowiono również zmienić numer linii 185/II, przemianowując ją na 185 – tym razem bez zmiany trasy. Natomiast na linii 189 zlikwidowano kursy z Czarnej Huty przez śródmieście do Osady Jana, w zamian uruchamiając następujące: Strzybnica – Tarnowskie Góry centrum – Repty. Mieszkańcy Czarnej Huty odtąd pożegnali się z widokiem autobusów nr 94 do Bytomia, jako że z początkiem sierpnia zamiast nich przez Czarną Hutę zaczęły jeździć autobusy nr 670. Ciekawa rzecz wystąpiła na linii 614 łączącej Miasteczko Śląskie z tarnogórską Strzybnicą. Od 1 sierpnia 1995 r. w dni wolne dwa kursy tej linii skierowano zamiast do Pniowca to do Miedar, do przystanku Miedary POM. Tak więc linia 614 stała się bodajże pierwszą w historii tarnogórską linią przelotową przez miasto.

Decyzją MZKP od 1 października 1995 r. zaistniała linia 225 Mierzęcice – Łubne – Będzin, pomijająca Niwiska. Stało się tak w następstwie podziału linii 269. Nowo utworzoną trasę objęła spółka Lazar – Sroka. Ostatni dwie nowości wprowadzono 1 grudnia 1995 r. Wtedy to utworzono linię 780 na trasie: Górnośląskie Centrum Rehabilitacji „Repty” im. gen. Jerzego Ziętka – Strzybnica – Osiedle Fazos – Świerklaniec – Piekary Śląskie Szarlej Szpital. Rozkład jazdy był stosunkowo skromny, przewidywał kilka kursów w ciągu dnia, za to tabor był w miarę wygodny jak na tamte czasy. Wprowadzono na tej linii autobusy niskopodłogowe z myślą o inwalidach i innych osobach posiadających rozmaite zniżki na przejazdy, które potrzebowały dostać się do GCR lub do szarlejskiego szpitala.

Drugą zmianą wprowadzoną z początkiem grudnia było wydłużenie trasy autobusu 19, ale tylko w nocy. Odtąd w porze nocnej w kilku kursach „dziewiętnastka” obsługiwała trasę: Osiedle Przyjaźń – dworzec w Tarnowskich Górach – Bytom dworzec PKP. Można to określić mianem powrotu na starą trasę, jako że od maja 1979 r. przez kilkanaście lat autobus 19 zajeżdżał na Osiedle Przyjaźń. Wprowadzona w grudniu 1995 r. modyfikacja okazała się mniej trwała, z nocnych kursów zrezygnowano z początkiem marca 2001 r.

Tekst i zdjęcia:
Tomasz Rzeczycki