W poszukiwaniu zaginionego

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_33_p1060324a.jpg

Obrazy Mieczysława Muławskiego - Część VII

Podcienia

Podcienia to jedno z najbardziej znanych i charakterystycznych miejsc w Tarnowskich Górach. Czas który zmieniał  w mieście wiele, chyba tylko w nich pozostawił klimat przeminionych dni. Są jednym z najstarszych zachowanych fragmentów zabudowy miasta, które w historii nosiło nazwę Wolnego.

Kamieniczki mieszczan z podcieniami powstawały w drugiej połowie XVI w. jako zabudowa dzisiejszej ul. Gliwickiej oraz zachodniej pierzei obecnego Rynku, na który w miarę rozrastania się miasta, przenosiły się z poprzednich dwóch, najważniejsze miejskie urzędy. Niegdyś podcienia znajdowały się także w domach za uliczką Przesmyk oraz najprawdopodobniej w tzw. Domu Sedlaczka. Ten – jakbyśmy go dziś nazwali – pasaż handlowy służył kupcom do sprzedawania towarów. Przez pewien czas znajdowała się tu też oficjalna miejska waga, na której ważono wydobyty w pobliskich kopalniach kruszec. Do dziś w jednym ze sklepień podcieni zachowały się metalowe kółka służące do podwieszania dużych wag szalkowych.

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_40_09-103.jpgb_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_40_09-1.jpg

Na starych pocztówkach dostrzec można skrzynki i worki z towarami sprzedawanymi wprost z chodnika. Bywały okresy, gdy handel cywilizowano ustawiając stragany. W innych bywał stamtąd rugowany i przenosił się do wnętrz, które kryły w sobie nie tylko sklepy. Podcienia stawały się wtedy zwykłym przejściem, raz to zatłoczonym, raz to pustym. Zaś w czasie nagłej ulewy schronieniem.

 

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_40_09-podc.jpg

Dziś handel w całości przeniósł się do wnętrz. Na zewnątrz wystawia się tylko tablice reklamowe. Ostatnio malowniczości przydały podcieniom rośliny w dzień, a nocą światła wystaw. Swoistym akcentem bywają domorośli artyści muzycy. Zawsze były obiektem, który utrwalali malarze, rysownicy, fotografowie szukający spod łuków ich arkad nowej, nie odkrytej jeszcze perspektywy na zabudowania Rynku.

RED