W poszukiwaniu zaginionego

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_36_03-P1060324a.jpg

Obrazy Mieczysława Muławskiego - Część V

Remiza strażacka

Wojny nie raz w historii niweczyły trudy mieszkańców dawnych Tarnowskich Gór. Woda zalewająca kopalnie, omal nie położyła przedwcześnie kresu kruszcowemu górnictwu. Zaś przeciwny jej żywioł – ogień, trawił w pożarach drewnianą niegdyś zabudowę miasta.

Od powstania cechów rzemieślniczych w XVII w. datuje się obowiązek ich współdziałania w zabezpieczeniu przeciwpożarowym miasta, w tym posiadania odpowiedniego sprzętu i uczestniczenia w gaszeniu ognia.

Nieco później ten sam obowiązek obejmuje już wszystkich mieszczan. Mimo tego w 1701 r. wybucha wielki pożar, niszcząc znaczną część miasta. Żywiołowi ulegają między innymi wszystkie domy w rynku. Pożar z 1742 r. niszczy 63 domy, a w 1746 r. płoną 103 domostwa i 17 stodół. Niewątpliwie stąd w skład miejskich władz od 1751 r. wchodził z mianowania tzw. burmistrz ogniowy oraz komisja bezpieczeństwa i pożarowa w radzie miasta.

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_38_11-remiz2.jpg

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_38_11-remiz-1.jpg

Pierwsza remiza ze sprzętem p-pożarowym znajdowała się w latach 1817-1876 na dzisiejszej ulicy Strzeleckiej, ale mimo, że najstarszym ze znanych oddziałów wyspecjalizowanych w gaszeniu pożarów były kohorty rzymskich Vigles –zorganizowane już w 6 r. n.e. przez cesarza Augusta – dopiero w 1876 r. powstał w Tarnowskich Górach oddział ochotniczej straży pożarnej.

Jej remiza mieściła się na ulicy ks. Wajdy, na tyłach stojącego przy Rynku tarnogórskim „Domu pod Lipami”, który czas jakiś pełnił funkcję ratusza.

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_38_11-remiz3.jpg

Nową wybudowano w latach 1912-1913 na Lyszczu przy obecnej ul. Górniczej. Dzisiaj jest siedzibą Państwowej Straży Pożarnej. Charakterystyczny budynek z pięcioma bramami, z kamiennymi przyporami w narożnikach fasady oraz reliefem przedstawiającym patrona strażaków – św. Floriana w szczycie elewacji, niewiele się zmienił.

Zmieniło się przykrycie wieży strażniczej. Wysoki, czterograniasty ostrosłup dachu zniknął z tarnogórskiego pejzażu. Dostrzec to można porównując zdjęcie współczesne do widoku z pasteli M. Muławskiego. Inny jest też ten fragment panoramy miasta, widziany z punktów, z których kiedyś obserwował ją i utrwalił malarz.

RED