Tarnogórskie maszkarony cz. II

Ul. Powstańców Śląskich
Ul. Powstańców Śląskich

„Żywa historia Tarnowskich Gór”

W październiku 2007 roku w Zespole Szkół Budowlano - Architektonicznych pod kierownictwem mgr. Anny Sopuch powstał - i nadal jest kontynuowany - projekt pt: „Żywa historia Tarnowskich Gór.” Polega on na stworzeniu przez grupkę uczniów, dokumentacji fotograficznej elementów dekoracyjnych (maszkaronów, reliefów, fryzów) z fasad kamienic tworzących zabudowę centrum Tarnowskich Gór.

Ul. Ratuszowa
Ul. Ratuszowa

Ul. Opolska
Ul. Opolska
Rynek
Rynek
Ul. Powstańców Śląskich
Ul. Powstańców Śląskich
Plac Gwarków
Plac Gwarków
Ul. Strzelecka
Ul. Strzelecka
Ul. Opolska
Ul. Opolska
Ul. Powstańców Śląskich
Ul. Powstańców Śląskich
Ul. Sienkiewicza
Ul. Sienkiewicza
Ul. Tylna
Ul. Tylna
Ul. Krakowska
Ul. Krakowska
Ul. Karola Miarki
Ul. Karola Miarki
Ul. Karola Miarki
Ul. Karola Miarki
Rynek
Rynek
Plac Gwarków
Plac Gwarków
Ul. Piłsudskiego
Ul. Piłsudskiego
Ul. Piłsudskiego
Ul. Piłsudskiego
Ul. Powstańców Śląskich
Ul. Powstańców Śląskich
Ul. Piłsudskiego
Ul. Piłsudskiego
Ul. Piłsudskiego
Ul. Piłsudskiego
Ul. Powstańców Śląskich
Ul. Powstańców Śląskich
Rynek
Rynek
Ul. Krakowska
Ul. Krakowska
Ul. Krakowska
Ul. Krakowska
Ul. Piastowska
Ul. Piastowska
Rynek
Rynek
Ul. Powstańców Śląskich
Ul. Powstańców Śląskich
Ul. Piłsudskiego
Ul. Piłsudskiego
Ul. Górnicza
Ul. Górnicza
Ul. Sienkiewicza
Ul. Sienkiewicza
Ul. Piłsudskiego
Ul. Piłsudskiego

 

Maszkarony

Maszkarony (wł. mascherone i fr. mascaron) – rzeźbiarskie detale architektoniczne, stosowane czasem jako ozdoba kapitelu, wspornika, ale i innych części, zazwyczaj reprezentacyjnej ściany budowli.

Często wyobrażają ludzkie twarze. Bywają skrzywione grymasem gniewu lub z ustami otwartymi w niemym krzyku. Niektórzy twierdzą, że symbolizują niektóre ludzkie przywary. Być może dlatego rzadko spotkamy maszkarony z uśmiechem. Niektóre z zadumą patrzą w dal; inne zdeformowane, jakby nieznanym cierpieniem, spoglądają na nas utajone i niezauważalne pod dachami. Twarze dzieci lub aniołków często przeplatają się z innymi o groteskowych rysach lub zadziwiającej fantazją fryzurze. Wyobraźnia twórców stworzyła też prawdziwe kamienne poczwary o obliczach z sennych majaków. Są też motywy zwierzęce. Najczęściej smoków, lwów, psów, ptaków.

Najsłynniejsze maszkarony znajdują się na Katedrze Notre Dame w Paryżu, a w Polsce na krakowskich Sukiennicach. Maszkarony obecne już w starożytności, trafiły na gotyckie budowle – w tym katedry – nie wiadomo dlaczego. Choć niektórzy dopatrują się związku ich obecności z apokaliptycznym zwierzyńcem z Objawienia św. Jana. (ks.W. Szetelnicki - Perspectiva).

Złowrogie spojrzenie, otwarty pysk z wystawionym językiem, rogami, skrzydłami nietoperza, kozią brodą i ogonem smoka, zawdzięczają również wpływowi starożytnych mitów. Niektóre odwołują się wprost do znanych z mitologii Satyra czy Meduzy.

Wedle legend średniowiecza, odrywały się nocą od ścian i latały nad miastem, skrzecząc złowrogo by odstraszyć złe moce i chronić mieszkańców domostwa przed atakiem demonów ciemności. Ich potworny wygląd miał swoją specyficzną logikę, bo ludzie wierzyli, że atakujące paskudy, ujrzawszy podobnie wyglądające maszkary pomyślą, że miasto już jest we władaniu innej podobnej im grupy istot.

Niektóre kamienne straszydła na murach gotyckich kościołów przekształciły się z czasem w tzw. gargoles, czyli gargulce, rzygulce albo rzygacze. Bo ich rozdziawione paszcze pasowały jak ulał do końcówek rynien wypluwających wodę deszczową z dachów poza ściany budowli. Stąd też czasem nazywa się je plwaczami. Ale z maszkaronami jako takimi, mylić ich nie należy. Bo maszkarony nie odprowadzają wody, jak to czynią rzygacze. Gotyckie gargulce nie przechowały się do dziś, bo rzeźbione często z piaskowca, nie są długowieczne. Ale w XIX w. nastała moda na ich odtwarzanie i naśladownictwo. Wiele ich spotkamy na budynkach z okresu secesji na Śląsku i w kilku innych miastach Polski. Secesja to styl w sztuce modernistycznej i kulturze wywodzący się z Wiednia i panujący w latach 1890-1910.

Stąd z secesyjnych budynków centrum Tarnowskich Gór spoglądają na nas kamienne twarze ludzi, pyszczki zwierząt lub dziwne poczwary. Na powierzchni niespełna pół kilometra kwadratowego, zamkniętego ulicami Bytomską, Piłsudskiego, Powstańców Śląskich, Opolską, Królika, Górniczą i Legionów na murach, nad oknami i pod dachami, kryją się przed naszym wzrokiem, wtopione w szarość bryły budynku maszkarony. Nie mają już one tej historycznej wartości jak pojedyncze, średniowieczne, rzeźbione dłutem. Ale wystarczy spojrzeć, by stwierdzić, że modele pod odlewy secesyjnych maszkaronów też wyszły spod dobrej ręki. A fantazja i wyobraźnia, która tę rękę prowadziła wcale nie odbiega od tej, która towarzyszyła dawnym mistrzom kamieniarskim. Tarnogórskie maszkarony pojawiają się na niektórych kamienicach gromadnie, po kilka, ale czasem długo trzeba się wpatrywać w fasadę, by odnaleźć pojedynczego, małego maszkarona.

Tak jest np. na ul. Piłsudskiego, gdzie trudno znaleźć główkę aniołka na nadokiennym frontonie, bogato zdobionej kamienicy. Trudno jest nawet znaleźć głowę mężczyzny na odnowionym budynku przy Krakowskiej.

Ogólnie w mieście znajdujemy blisko sto maszkaronów przy ponad pięćdziesięciu różnych wzorach. Nie przypisuje się im zazwyczaj dużej wartości w dość powszechnym mniemaniu, że są produkcją masową. Nic bardziej błędnego. Bo w samych Tarnowskich Górach trudno odnaleźć te same maszkarony na dwóch budowlach. Nie jest też łatwo dostrzec różnicę pomiędzy dwoma sąsiadującymi maszkaronami. Ich twórca wyraźnie świadomie zadbał bowiem o to, by różniły się czasem w drobnych szczegółach. Tezie o masowość, a więc i jednolitym podobieństwie przeczą też np. maszkarony Bytomia, zdecydowanie inne, niż te tarnogórskie.

Anna Sopuch