Zapomniany herb

Orzeł z urzędu przy ulicy Sienkiewicza
Orzeł z urzędu przy ulicy Sienkiewicza

Doroczne święto Gwarków wrosło już w tradycje Tarnowskich Gór i staje się powoli cząstką jego historii. Jest tym samym dobrą okazją, by przypomnieć nieco zapomniany i starannie dziś „ukryty” plafon z herbem miasta, który znalazł sobie niegdyś miejsce na budynkach tarnogórskiej gazowni zbudowanej w 1865 r. na początku obecnej ul. Nakielskiej.

Do dziś przetrwała z niej część komina, a jej budynki za Halą Targową, funkcjonują po przeróbkach jako siedziba m.in. firmy Remondis. To na jednym z nich – zamalowane farbą pokrywającą całą fasadę – znajduje się plafon z herbem Tarnowskich Gór w wersji nadanej miastu w 1562 r. przez margrabiego brandenburskiego Jerzego Fryderyka Hohenzollerna.

Gazownia. Obraz Mieczysława Muławskiego
Gazownia. Obraz Mieczysława Muławskiego
Herb na tarnogórskim ratuszu
Herb na tarnogórskim ratuszu

Ciekawy jest o tyle, że występuje tam w raczej rzadko spotykanej formie ozdobionego, ale owalnego kartusza. Interesująca jest również forma w jakiej oddano na nim głowę i szyję orła. Podobna jest do tej, jaką ma orzeł z ratuszowego herbu i jego figura znajdująca się nad budynkiem Urzędu Miejskiego przy ul. Sienkiewicza. Oba budynki są znacznie młodsze od tych, które wchodziły w zespół gazowni.

W żaden sposób nie przesądza to oczywiście o wieku plafonu o którym dziś mowa, bo mógł być tam umieszczony znacznie później. Najwyraźniej nie jest dziełem wybitnego mistrza i nie sposób w jego obecnym stanie określić, czy miał kiedyś odpowiednie barwy.

Plafon na budynku gazowni
Plafon na budynku gazowni

Ale był jednak na tyle charakterystyczny, że jego obecność zaznaczył na przedstawiającym gazownię obrazie, tarnogórski malarz Mieczysław Muławski. Wiele innych obiektów, budynków i krajobrazów istnieje dziś już tylko na jego płótnach.

M.Filak