O dawnym ubiorze brackim

Franciszek Bacik w regulaminowym ubiorze brackim, okres międzywojenny, Wł.: Archiwum Państwowe w Katowicach; fot. Janusz Raczyński
Franciszek Bacik w regulaminowym ubiorze brackim, okres międzywojenny, Wł.: Archiwum Państwowe w Katowicach; fot. Janusz Raczyński

Od dziewiętnastego stulecia członkowie Bractwa Kurkowego w Tarnowskich Górach nosili wyróżniające ich kokardy. W końcu dziewiętnastego stulecia zostały one zastąpione, zgodnie z ówczesną modą bracką, mundurami, które były noszone przez strzelców, aż do wybuchu II wojny światowej.

W czasie wojny z Napoleonem w Tarnowskich Górach, podobnie jak w innych miastach regionu, (np. Pszczyna, Lubliniec, Żory, Bytom), powołano straż obywatelską (Bürgerwehr), która rekrutowała się, m.in. spośród członków organizacji (1812 r.). Zgodnie z zarządzeniem państwowym z 15 kwietnia 1812 r. strzelcy mieli posiadać jednolity mundur różniący się dystynkcjami.

Składać się on miał z ciemnozielonego surduta z żółtym kołnierzem, wyłogami i guzikami oraz zielonych spodni. Uzupełnienie stanowił czarny kapelusz z kokardą obszytą białą lamówką i przytwierdzonym pióropuszem.

Dla oficerów i podoficerów miał on być biało-czarny. W pierwszym przypadku był on czarny w 1/4 wysokości od dołu, zaś w drugim – 1/4 od góry, zaś szeregowi członkowie straży nosili czarne pióra. Stopnie oznaczające rangę umieszczone były na epoletach surdutów. Oznaką dowódcy – kapitana (Hauptmann) były złote frędzle. Puste naramienniki charakteryzowały porucznika (Leutnant), zaś podoficera (Unteroffizier) – podwójne złote galony.

Kapelusz regulaminowy tarnogórskiego Bractwa Strzeleckiego, okres międzywojenny. Wł. Muzeum w Tarnowskich Górach; fot. Przemysław Rubacha.
Kapelusz regulaminowy tarnogórskiego Bractwa Strzeleckiego, okres międzywojenny. Wł. Muzeum w Tarnowskich Górach; fot. Przemysław Rubacha.

Opisany uniform przeznaczony dla straży obywatelskiej używany był być może tylko w okresie wojny z Napoleonem, a kolor kilku elementów surduta (tj. kołnierza, wyłogów, guzików) wpłynął na ustalenie odcieni barwy żółtej jako charakterystycznej dla tarnogórskiego Bractwa. Potwierdzają to zapisy rozdziału 2 § 3 statutu organizacji z 1824 r., z którego dowiadujemy się, iż każdy członek towarzystwa ma przytwierdzać do lewego rękawa surduta pomarańczową jedwabną kokardę, obwiedzioną na brzegach tasiemką w tym samym kolorze. Podczas żałoby po współtowarzyszu przypinano do kokardy czarną, jedwabną tasiemkę. Każdy musiał na własny koszt wyposażyć się w te przewidziane regulaminem elementy ubioru. Niestosowanie się do tych zarządzeń karane było grzywną w wysokości 2,5 srebrnego grosza, które należało uiścić w kasie strzeleckiej. Z późniejszych przekazów wynika, że wspomnianą kokardę wykonywano, prawdopodobnie ze względów praktycznych i estetycznych, z żółtej wstążki z pomarańczowym brzegiem. Potwierdza to akwarela sporządzona przez Raczka, przedstawiająca królewską tarczę pamiątkową wykonaną na jubileusz 50-lecia organizacji obchodzony w 1830 r., na której przedstawiono ucztujących członków władz brackich z królem i marszałkami. Właśnie w takie kokardy na lewym przedramieniu autor zaopatrzył każdą z ukazanych postaci. Informację dotyczącą barw brackich przekazuje nam również relacja z balu strzeleckiego, jaki odbył się w 1843 r. Zgodnie z nią jedna z kobiet zaproszonych na uroczystość ubrana była w białą sukienkę obszytą żółtą lamówką, zaś we włosach miała wpięte róże tej samej barwy, a tymi elementami swej garderoby zwróciła uwagę tarnogórskich braci. Także późniejsze wstążki, na których zawieszano odznaki organizacji, posiadają elementy żółte i pomarańczowe.

Fragment akwareli przedstawiającej tarczę królewską z 1830 r. ukazujący regulaminową kokardę noszoną przez braci na lewym przedramieniu Wł.: Archiwum Państwowe w Katowicach; fot. Janusz Raczyński
Fragment akwareli przedstawiającej tarczę królewską z 1830 r. ukazujący regulaminową kokardę noszoną przez braci na lewym przedramieniu Wł.: Archiwum Państwowe w Katowicach; fot. Janusz Raczyński

Józef Machwitz z klejnotem królewskim tarnogórskiego Bractwa Strzeleckiego. U jego lewego boku widoczny fragment kordelasa noszonego przez króla, marszałków i członków Zarządu organizacji, 1938 r.
Józef Machwitz z klejnotem królewskim tarnogórskiego Bractwa Strzeleckiego. U jego lewego boku widoczny fragment kordelasa noszonego przez króla, marszałków i członków Zarządu organizacji, 1938 r.

W 1847 r. podczas Walnego Zebrania, na którym wybrano przedstawicieli na obchody 100-lecia towarzystwa berlińskiego, zastanawiano się nad wprowadzeniem umundurowania dla strzelców. Bracia po raz pierwszy mieli zaprezentować się w uniformie podczas zawodów w Zielone Świątki 1848 r. Proponowano, aby był on koloru niebieskiego (modrego) z czerwonym kołnierzykiem. Nakrycie głowy stanowić miał trójgraniasty kapelusz z białym pióropuszem. Ostatecznie postanowiono odłożyć decyzję w tej sprawie do następnej konferencji, bowiem propozycja nie zyskała akceptacji zebranych. Za wprowadzeniem regulaminowego ubioru optowało wówczas dziewięciu członków towarzystwa, zaś przeciw wnioskowi wystąpiło czternastu, a pozostali nie zajęli stanowiska. Kwestia uniformizacji była otwarta aż do schyłku XIX w., o czym świadczą późniejsze zapisy statutowe z 1858 i 1880 r.

Dopiero Walne Zgromadzenie z 22 kwietnia 1891 r. rozstrzygnęło tę sprawę, a uchwalony wówczas ubiór był z niewielkimi zmianami w użyciu do 1939 r. Na uniform składała się dwurzędowa marynarka barwy khaki z guzikami z rogu jelenia. Regulaminowe spodnie były czarne, natomiast koszula, rękawiczki i muszka – białe. Nakrycie głowy stanowił myśliwski, filcowy kapelusz w kolorze marynarki z czarno-białym pióropuszem po lewej stronie, obszyty ciemnozieloną lamówką z opaską. Całość uzupełniały wykonane ze złoconego brązu (lub tylko z brązu) liście dębu. Noszono je na ciemniejszych kołnierzykach, przy marynarce. W klapie, po lewej stronie każdy członek organizacji nosił odznakę bracką na dwóch skrzyżowanych zielonych wstążkach z żółto-pomarańczowym brzegiem. Przedstawiała ona wykonany w złocie tzw. „herb strzelecki” okolony srebrnym wieńcem dębowym. Dodatkowo bracia mieli nosić przy lewym boku kordelas, przełożony przez kieszeń, co symbolizowało długą broń białą. Zachowane źródła ikonograficzne pozwalają jednak na wysnucie hipotezy, że przywilej ów zastrzeżony był wyłącznie dla władz towarzystwa, królów i marszałków.

Krzysztof Gwóźdź