Słyszeć sercem

Ewa Petrymusz dziękuje za nagrodę syna i pamięć o nim
Ewa Petrymusz dziękuje za nagrodę syna i pamięć o nim
Komu potrzebna jest poezja?

Tarnogórski Konkurs Poetycki im. ks. Jana Twardowskiego, jak podkreślił Burmistrz Arkadiusz Czech na rozstrzygnięciu XV TKP w czerwcu 2008 roku, „Jest tym wyjątkowym wydarzeniem kulturalnym, które promuje humanistyczną wrażliwość młodych, pozwalając im na zaprezentowanie swoich przemyśleń. Tarnowskie Góry mogą być postrzegane w kraju jako ośrodek przyjazny kulturze i młodemu twórcy”.

Tarnogórski Konkurs Poetycki imienia ks. Jana Twardowskiego pod patronatem Burmistrza Tarnowskich Gór i Starosty Tarnogórskiego doczekał się już XV edycji.

Gdyby przeliczyć ilość uczestników tego ogólnopolskiego konkursu poetyckiego dla dzieci i młodzieży to jest to już całkiem spora grupa osób - w przybliżeniu kilka tysięcy młodych ludzi, w pamięci których Tarnowskie Góry pozostaną jako miejsce gdzie dano im szansę sprawdzić swój talent, zrealizować marzenia o pierwszej publikacji, poznać smak nagrody.

Gdyby odpowiedzieć na pytanie czy konkurs spełnia swoje cele, oczekiwania organizatorów i uczestników to nie odda to całej prawdy o tej imprezie. Jednej z wielu jakie się organizuje dla młodych twórców, ale jednocześnie wyjątkowej i niepowtarzalnej.

Prof dr hab. Jerzy Paszek ogłasza wyniki konkursu
Prof dr hab. Jerzy Paszek ogłasza wyniki konkursu

Ważny dla laureatów moment wręczania nagród. Senator Maria Pańczyk-Pozdziej i Burmistrz Arkadiusz Czech
Ważny dla laureatów moment wręczania nagród. Senator Maria Pańczyk-Pozdziej i Burmistrz Arkadiusz Czech

Wyjątkowej, bo wyjątkowy jest patron konkursu wybitny współczesny poeta polski, którego publikacje cieszą się niezmiennie powodzeniem u czytelników. Jest to także konkurs obejmujący zasięgiem młodzież starszych klas szkoły podstawowej, gimnazjum, szkół ponadgimnazjalnych oraz młodzież studiującą i pracującą do 26 roku życia. Konkurs, na który często przysyłają prace osoby bardziej dojrzałe. Jak na przykład pewna miła „Babcia” pisząca: „Długo zastanawiałam się czy dla Organizatorów Konkursu nie byłaby pewnego rodzaju ciekawostką wiadomość o pewnej „Babci”(75 lat) żyjącej na (...), która coś tam pisze do szuflady”. Konkursowe zmagania śledził nieżyjący już starszy pan Jurek Wadowiczanin, jakby z żalem podkreślający w jednej z naszych rozmów, że regulamin nie pozwala mu być uczestnikiem tych literackich zmagań.

Przeżyciem niezwykłym dla organizatorów i jurorów było odkrycie twórczości tragicznie zmarłego przed rozstrzygnięciem Konkursu studenta Szymona Petrymusza. O jego sukcesie dowiedziała się matka – i jak to tylko poezja może sprawić, w dzień matki. To jak prezent, który otrzymała od syna w tym właśnie dniu.

Ciekawostek o Tarnogórskim Konkursie Poetyckim można przytoczyć bardzo wiele, jest to już przecież kilkanaście lat...

Najpełniej prawdę o potrzebie i randze konkursu świadczy właśnie te 15 lat!!! Laureaci pochodzą już z całej Polski, małych wsi, miasteczek, dużych miast. A przecież konkurs powstał jako promujący twórczość uczniów tarnogórskich szkół i rozrósł się do rangi ogólnopolskiego. Nie jest imprezą masową, stawia wysokie wymagania i jako taki jest ceniony wśród uczestników i twórczo uzdolnionej młodzieży.

Grono jurorów, któremu przewodniczy od 2 lat profesor dr hab. Jerzy Paszek z UŚ w składzie: dr Henryka Andrzejczak z Kolegium Nauczycielskiego, ks. Piotr Faliński - poeta, Krystian Krzemiński - poeta tarnogórski, wnikliwie czyta wszystkie dopuszczone do konkursu teksty. Warto przypomnieć, że w latach wcześniejszych w jury zasiadała pani senator RP Maria Pańczyk-Pozdziej, literat Andrzej Żak i nieżyjący już śląski pisarz i publicysta Bolesław Lubosz.

Konkurs, jak podkreślił Burmistrz Arkadiusz Czech na rozstrzygnięciu XV TKP w czerwcu 2008 roku Jest tym wyjątkowym wydarzeniem kulturalnym, które promuje humanistyczną wrażliwość młodych, pozwalając im na zaprezentowanie swoich przemyśleń. Tarnowskie Góry mogą być postrzegane w kraju jako ośrodek przyjazny kulturze i młodemu twórcy. Burmistrz przywołał patrona konkursu, który zapewne jak zawsze już od kilkunastu lat jest obecny duchowo w mieście gwarków.

Ksiądz Jan Twardowski - poeta uśmiechu, zapatrzony w Boga a jednocześnie pochylony nad człowiekiem, jak o nim napisano, jest na trwale związany z historią konkursu i naszego miasta. Od 2004 roku został urzędowo wpisany w rejestr tarnogórzan jako honorowy obywatel naszego miasta.

Ks. Jan Twardowski w jednym ze swoich listów kierowanym do mnie – sekretarza Tarnogórskiego Konkursu Poetyckiego napisał: Jestem ogromnie wzruszony dobrocią i cierpliwością dla mnie, nie mogę uwierzyć, że jestem Wam tak potrzebny. Niestety jestem już staruszkiem z sercem na haczyku, nie poruszam się daleko, bardzo przepraszam za swoje niedołęstwo(...). Serdeczne pozdrowienia (...). Bardzo, bardzo przepraszam, że taki jestem. /W-wa 11.06.97/

Patronat nad konkursem sprawuje Burmistrz Arkadiusz Czech, Starosta Tarnogórski Józef Korpak i honorowy - senator RP Maria Pańczyk-Pozdziej
Patronat nad konkursem sprawuje Burmistrz Arkadiusz Czech, Starosta Tarnogórski Józef Korpak i honorowy - senator RP Maria Pańczyk-Pozdziej

Dobroć to słowo magiczne w poezji księdza poety. Poezja księdza Jana od lat urzeka swoim niepowtarzalnym klimatem, uczy zachwytu nad światem i wielkiej miłości do ludzi, mówi o zawiłości duszy pogodnie, z humorem.

Refleksje z utworów Patrona prowokowały do poetyckich rozmyślań nad światem i życiem, do dzielenia się własnymi przeżyciami, co zaowocowało 15. zbiorkami prac nagrodzonych i wyróżnionych: 1994 – Spieszmy się kochać ludzi, 1995 – A szczęście tak jak skrzypce, 1996 – Jeszcze trwa Twój uśmiech niedokończony, 1997 – Wszystko, co nieważne najważniejsze, 1998 – Dziękuję Ci, że nie wszystko jest tylko białe albo czarne, 1999 – Czy nie dziwi Cię Mądra Niedoskonałość, 2000 – Ocalić wzruszenie, 2001 – Łzy się śmieją, kiedy są za duże, 2002 – Między mądrością i zabawą, 2003 – Nieobecni są najbliżej, 2004 – Nieszczęście to szczęście, 2005 – Słowo, które jest milczeniem, 2006 - Smutna strona piękna, 2007- Naucz się dziwić, 2008 - Tylko słyszę sercem.

Gdyby odpowiedzieć wszystkim sceptykom na pytanie o sens pisania wierszy, organizowania takiego konkursu, przecież nie spektakularnej, masowej imprezy to warto się skupić na dwóch aspektach tego problemu.

Pierwszy ten etyczny, humanistyczny można skwitować myślą: Od życia dostajemy czas i przestrzeń, do nas należy wypełnienie ich radością.

Drugi jest wbrew pozorom bardziej złożony. Wynika z obserwacji problemów współczesnej młodzieży, której charakter, sposób postrzegania świata kształtują mass media, żyjącej w świecie gwałtownej, żeby nie powiedzieć lawinowej dewaluacji wszelkich wartości. Wszystko to powoduje zachwianie hierarchii wartości i ważności w życiu, utratę wrażliwości na drugiego człowieka, a często brak zdolności do empatii. Jesteśmy świadkami często negatywnego kształtowania postaw, obraz mediów ogranicza wyobraźnię. Obserwujemy wtórny analfabetyzm.

Pewnie, można powiedzieć, że świat się zmienia, że jest to nieuchronne - jednak ważna jest w tej przemianie wrażliwość człowieka, który decyduje jak potoczą się losy świata. Uparcie nasuwają się na myśl słowa poety-noblisty Czesława Miłosza: nie jesteś jednak tak bezwolny, a choćbyś był jak kamień polny, lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach (...), możesz, więc wpłyń na bieg lawiny.

Młodzi ludzie - poeci związani konkursem z naszym miastem to zapewne ci o olbrzymim potencjale wrażliwości. Zgodnie z ideą konkursu piszą o tym, co dla nich wartościowe, piękne i dobre, bronią wartości i prawd, które są niepopularne, a do których dążymy, choć wstydzimy się o tym głośno mówić.

Jeden z laureatów siódmej edycji konkursu napisał: Nie wiem, co zwykle pisze się w momencie otrzymania Lauru w Konkursie Poetyckim, lecz wiem już, co się w takiej chwili czuje, a jest to z pewnością nie do wyrażenia słowami, choć to prawdopodobnie zabrzmiało banalnie i nieco zagmatwanie.(...) Najbardziej jednak chciałbym podziękować za umocnienie mojej wiary w sens tego, co robię.

Działania Organizatorów wspiera od początku wiele osób. Nie sposób tu wszystkich wymienić, ale wspomnieć trzeba o ks. Bogdanie Benediku, państwu Ilonie i Marku Połulichach, Helenie i Jerzym Pikiewiczach, Cezarym Łacie, Wojciechu Wocławie, Wojciechu i Michale Szymczykach. Opiekunem imprezy z urzędu i serca jest pani Barbara Dąbrowska.

Patronat nad konkursem sprawuje Burmistrz i Starosta Tarnogórski. Specjalną nagrodę funduje także Biskup Gliwicki Jan Wieczorek.

Wyjątkowa jest też, bardzo mocno ceniona przez młodych ludzi statuetka Pegaza, którą tworzy dla uczestników i laureatów firma Gosia Małgorzaty Woźnicy. Nie do przecenienia jest ogromny wkład uczennic i uczniów Edukacyjnego Centrum Ubioru i Rzemiosła, pracujących od piętnastu lat przy organizowaniu tej imprezy bez fanfarów i oklasków, bez nagród i nagłaśniania. Tworzących dla innych bezinteresownie i z prawdziwym oddaniem. Zapewne i to świadczy o tym, że młodzież mamy wspaniałą i potrzebującą – zasługującą na wsparcie w odkrywaniu świata wartości.

Nieżyjący już pisarz i publicysta - Bolesław Lubosz, honorowy mieszkaniec Tarnowskich Gór mówił kiedyś o genius loci naszego miasta. Jest bez wątpienia prawdą, że działania kulturalne podejmowane w gwarkowym grodzie mają swoją rangę i moc oddziaływania.

Stanisława Szymczyk