Panowie Szałszy

Pałac w Szałszy - współcześnie
Pałac w Szałszy - współcześnie

Śląska szlachta - Groelingowie cz. III

Poprzez związki małżeńskie dzieci Leopolda, von Groelingowie skoligacili się z rodziną baronów von Welczek z Łabęd. Dwie siostry, najpierw Luiza, potem Henrietta zostały żonami barona Karola. Albert von Groeling w 1831 r. ożenił się ze szwagierką swych sióstr, baronówną Antonią. Antonia zakupiła w latach trzydziestych XIX wieku sąsiadujące ze sobą dobra rycerskie: Żerniki w 1836 r. i Szałszę w 1838 r. o łącznej powierzchni nieco ponad 650 ha. Przez mieszkańców okolicznych dóbr zwana była „matką ubogich”.

 

 

Wspólna mogiła Groelingów przed kościołem w Szałszy
Wspólna mogiła Groelingów przed kościołem w Szałszy

Albert wraz z małżonką zamieszkał w pałacu w Szałszy. W latach trzydziestych pełnił funkcję starosty powiatu toszecko-gliwickiego. Był jednym z twórców powiatowego czasopisma pt. „Tost-Gleiwitzer Kreisblatt”. Pierwszy numer ukazał się w 1841 r. Za jego czasów rozpoczęto wielkie prace nad osuszeniem okolicznych bagien. Wówczas także wydano rozporządzenie pozwalające Żydom na zmianę nazwisk. Wśród nich niektórzy przyjmowali nazwiska od nazw posiadłości Groelingów, np.: Schalscha, Żernikier. Albert z działalności publicznej wycofał się po śmierci żony w 1840 r. Albert wspomagał także kościół w Szałszy łożąc na jego remont, jak również hojnie go wspomagając datkami podczas mszy.

Albert i Antonia mieli czwórkę dzieci: dwie córki i dwóch synów. Starsza z córek Matylda była żoną Wiktora von Lippa, właściciela dóbr Czerwony Dwór niedaleko Brzegu. Młodsza Waleria została żoną swego kuzyna Fryderyka von Groeling, pana na Lindenbergu koło Berlina, z linii potomków Karola z Rudzińca. Antonia zmarła w rodzinnej Szałszy w 1840 r. Albert odszedł sześć lat po swej żonie (a zaledwie dwa lata po śmierci swojego ojca, Leopolda). Młodszy syn, Leon poświęcił się karierze prawniczej i wojskowej.

Młodszy brat Alberta, Eugeniusz w 1834 r. ożenił się z hrabianką Amalią von Getzler. Ich pierwsze dzieci przyszły na świat w Wędzinie koło Dobrodzienia. Następne urodziły się w Sowczycach - rodzinnej miejscowości samej Amalii. Po śmierci ojca, Leopolda w 1844 r. odziedziczył Ligotę. Tam urodziły się jego najmłodsze dzieci. Eugeniusz i Amalia mieli w sumie trzynaścioro dzieci, z których jednak większość zmarła w bardzo młodym wieku. Żył kilkanaście lat dłużej od starszego brata, Alberta, zmarł w 1858 r. Amalia przeżyła męża o ponad dwadzieścia lat.

Wiktor von Groeling w chwili śmierci ojca miał 14 lat. Właścicielem dóbr Szałsza i Żernik został dopiero po wielu latach sporów między spadkobiercami, w 1860 r. Służył wówczas w stopniu porucznika w I szwadronie ułanów w Gliwicach.

W 1857 r. Wiktor ożenił się z Jadwigą von Rheinbaben. Jej ojciec Karol był właścicielem dóbr Michałkowice koło Siemianowic. Matka baronówna Fanny (Franciszka) von Welczeck, pochodziła z tej samej rodziny co matka Wiktora. W 1877 r. dawny pałac w Szałszy został rozebrany a na jego miejscu postawiono nową budowlę w modnym wówczas stylu gotyku angielskiego, zwanego też stylem Tudorów. W swoich dobrach stosował nowoczesne metody, np. wprowadził używanie nawozów sztucznych oraz maszyny parowej.

Wiktor ze związku z Jadwigą doczekał się siedmiorga dzieci. Synowie, zgodnie z wymogami epoki wstąpili do armii, gdzie dosłużyli się stopni oficerskich: najstarszy Jan Benedykt - podpułkownika, Albert - pułkownika, a najmłodszy Wiktor - majora. Wszyscy trzej bracia także jako pierwsi z Groelingów zostali wyróżnieni prestiżowym tytułem Kawalerów Honoru Zakonu Joannitów. Jadwiga zmarła jesienią 1892 r. Wiktor żył jeszcze 11 lat. Dożył ślubu swego najmłodszego syna i imiennika, Wiktora. Tuż przed jesienią 1902 r. ożenił się z Erną von Wostrowsky-Skalka. Wiktor-senior odszedł latem 1903 r. Dobra wokół Szałszy i Żernik dwa lata później przejął ów najmłodszy syn, imiennik ojca, Wiktor. Musiał za to zapłacić 750 tys. marek.
Miał wówczas 35 lat.

W czasie powstań śląskich ucierpiał pałac w Szałszy, który został splądrowany. Po I wojnie światowej ich dobra pozostały w granicach Niemiec. W 1930 r. Wiktor sprzedał za 60 tys. marek teren (45 mórg) pod budowę kościoła katolickiego w Żernikach. Dawną stodołę dworską przebudowano na świątynię, a budynek spichlerza przystosowano na plebanię. Powstała parafia otrzymała wezwanie św. Jana Chrzciciela.

Wiktor zmarł w swoim pałacu jesienią 1935 r. Został pochowany na terenie zamkowego parku. Majątek przejął najstarszy syn Hans Jerzy. W tym samym roku w Żernikach, na terenach wykupionych od Groelingów powstało wzorcowe osiedle robotnicze, z domami zaopatrzonymi w elektryczność i bieżącą wodę. Rok później zmieniono osadzie nazwę na Gleiwitz-Groeling, podobnie jak w przypadku Szałszy, która otrzymała miano Kressengrund.

Arkadiusz Kuzio-Podrucki
Ciąg dalszy w następnym numerze