Zanim przeminie

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_31_11-okladka1.jpg

Ksiądz Jerzy Szymik we wstępie do zbioru wierszy Krystiana Krzemińskiego pisze - „Jest okazja, by o poezji porozmawiać naprawdę poważnie”.

Tom wierszy wybranych zatytułowany „Zanim wieczór przeminie” podejmuje tematy odkrywające świat, nie tylko obrazuje ulotne chwile związane z czasem nadchodzącego wieczoru.

W wierszach Krzemińskiego motywy vanitatywne - dotyczące przemijania współgrają ze światem trwałości - tego, co pozostanie na zawsze, stanowi ostoję człowieka. To świat uzupełniających się części, często przeciwstawnych, w końcowym efekcie tworzących obraz naszego świata, który często jest paradoksalny, zawikłany, niejednoznaczny, a ludzie poszukują w nim drogi życia.

*****

Ksiądz Jerzy Szymik we wstępie do zbioru wierszy Krystiana Krzemińskiego pisze - Jest okazja, by o poezji porozmawiać naprawdę poważnie.

Dominującym obrazem w wierszach Krystiana Krzemińskiego jest kamień, skała. Staje się indywidualnym fantazmatem obrazowania poetyckiego. Element ten pojawia się jako skała „osadzona pod ziemią” i „kruszec”(wiersz „Światło i skała”) lub „kamień polny, młyński, węgielny” (wiersz „Tryptyk” ). Niczym kamień, który trwa, ukazuje się bohaterowi lirycznemu matka, to jego ostoja – opoka (wiersz „Ostoja”).

Krystian Krzemiński w karykaturze uczennicy Liceum Plastycznego Wioletty Trybus
Krystian Krzemiński w karykaturze uczennicy Liceum Plastycznego Wioletty Trybus

Pośród rzeczy trwałych odnajdujemy w wierszach również ślady, delikatne muśnięcia postaci, rekwizytów, których już nie ma -„koleiny sań”, „gałązka bzu” czy „sukienka w kwiatach”.

Przywołujemy, obserwujemy i wspominamy twarze tych, którzy już odeszli, a jednak nam towarzyszą. Ewokujemy postacie historyczne - Edytę Stein, Janusza Korczaka, Bolesława Lubosza, ale także z pozoru anonimowe, a jakże tutejsze i ciągle obecne - „dwuletnia Kalinka”, „żydowska nauczycielka języka niemieckiego o przezwisku Cebulka” (wiersz „Rozprawa”).

Pojawiają się w rozbłyskach twarze postaci i „tłumy sióstr i braci najmniejszych” (wiersz „Janusz Korczak”). Mamy wrażenie, iż owe kształty to „twarze innego, który jest śladem Nieskończonego” - jak charakteryzował ludzkie oblicze ksiądz Józef Tischner.

*****
Dwa punkty widzenia - zbliżenie i oddalenie - to perspektywy ustalone przez podmiot liryczny. W wierszach Krzemińskiego obserwujemy świat mały, bliski - mikroświat, który leży blisko, w zasięgu ręki, oka (wiersze „Łzy”, „Prośba o twoje kroki”) oraz świat daleki, historyczny - makroświat, który może znajdować się w innym czasie-przeszłości, to przestrzeń poważnych i trudnych tematów - „Sprawiedliwy wśród narodów świata”, „Edyta Stein”.

Drobny wiersz, miniaturka świata - (Zapowiedź burzy; Od strony rzeki; Ptaki jutro uderzą w ścianę wiatru) pojawia się obok innych, bardziej dostojnych i gatunkowo wzniosłych wierszy - „Rozprawa”, „Tryptyk”, „Modlitwa”.

Najskromniejszy gatunek haiku, o którym Czesław Miłosz pisał „humor jest istotną przyprawą haiku i nawet świato-ogląd, jaki wyrażają, można nazwać nabożnością humorystów” współgra z powagą tematu wiersza „Gwiazda Dawida”

Odwrócono ich
twarzami do plutonu
wtedy matka czarna jak ziemia
mówi do syna białego jak śnieg:
nie lękaj się
wzlecimy zaraz do Pana
jeszcze tej nocy
zaświecimy Gwiazdę Dawida
na niebie.


Teksty wierszy Krystiana Krzemińskiego są nieprzewidywalne, niepokojące, sieją wątpliwości niczym świat dziecięcych pytań, których logikę trudno zgłębić. Rozwikłać próbował ją już wcześniej Janusz Korczak - bohater jednego z wierszy.

Dzieci pytają: „Dlaczego od niedojrzałych owoców brzuch boli? Dlaczego pies może żyć bez duszy, a człowiek umiera? Czy diabłów bardzo boli? Czy Bóg się modli? (książka „Jak kochać dziecko?”).

A czy udzielamy na nie odpowiedzi?

*****
Bruno Schulz miał swoje mistyczne „Sklepy cynamonowe” i „Ulicę Krokodyli”, która jawiła się jako „dystrykt przemysłowo-handlowy z podkreślonym jaskrawo charakterem trzeźwej użytkowości. Duch czasu, mechanizm ekonomiki nie oszczędził i naszego miasta i zapuścił chciwe korzenie na skrawku jego peryferii, gdzie rozwinął się w pasożytniczą ulicę” (opowiadanie „Ulica krokodyli ).
Krystian Krzemiński ma także taką przestrzeń, jego topografię poetyckich marzeń stanowi „okolica” ulicy Ogrodowej. Tam znajdziemy „rynek przy krakowskiej bramie” i „będą się radować na wieży święci Piotr i Paweł” a „król Jan Sobieski pogrozi palcem”.

Poszukiwanie dzieciństwa – zdominowało twórczość drohobyczanina Bruno Schulza, podobnie jest u tarnogórzanina Krystiana Krzemińskiego

a ja jeszcze widzę
straże u bram
słyszę ich wołanie pieśni i zaklęcia
wiem że kiedyś wrócą
do Tarnowskich Gór
z tarczą lub bez tarczy
jak wczoraj i przedwczoraj
(wiersz „Wczoraj i przedwczoraj”).


Możliwe, że wtedy - jak mówił Gaston Bachelard - „kiedy odnajdziemy dzieciństwo w naszych marzeniach, a nie w jego realności, przeżyjemy je na nowo w jego możliwościach. Wycofamy się o krok, odkryjemy marzenia i uznamy, że dzieciństwo jest studnią bytu” („Poetyka marzenia”).

Michał Sporoń
Krystian Krzemiński:

Zanim wieczór przeminie. Wiersze wybrane.