Likwidacja majątku po Kurkowym Bractwie Strzeleckim w Tarnowskich Górach 1945-1958

Budynek strzelnicy wybudowanej w 1904 r., stan z 1930 r.
Budynek strzelnicy wybudowanej w 1904 r., stan z 1930 r.

CZĘŚĆ I

Kres działalności Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach przyniósł wybuch II wojny światowej. Po jej zakończeniu organizacja nie wznowiła działalności, gdyż towarzystwa tego typu uważane były przez komunistów jako „wrogie”, wyrosłe z tradycji „burżuazyjno-mieszczańskiej” i na dodatek „niebezpieczne” gdyż dysponujące bronią.

Wprawdzie po 1945 r. nielicznym organizacjom na terenie naszego kraju udało się na krótko wznowić działalność, jednakże do 1954 r. wszystkie one przestały istnieć, a ich majątek znacjonalizowano. Nawet jedynemu z istniejących w okresie PRL-u Towarzystwu Strzeleckiemu z Krakowa, któremu udało się odrodzić w 1957 r. nie udało się odzyskać utraconego majątku, co nastąpiło dopiero po 1989 r.

18 października 2008 r. na strzelnicy Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Jelczu-Laskowicach odbyły się zawody o tytuł Króla Okręgu Śląskiego Zjednoczenia Kurkowych Bractw Strzeleckich RP. W turnieju brała udział reprezentacja tarnogórskiego Bractwa w składzie: Andrzej Janicki, Krzysztof Koszowski (ustępujący I Marszałek Okręgu), Jacek Wicher, Krzysztof Gwóźdź, Grzegorz Gawinek (aktualny Król Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach), Michał Mazalik. Tytuł Króla Okręgu po raz drugi przypadł Strzelmistrzowi Jackowi Wichrowi (po raz pierwszy godność tę zdobył w 2005 r.)

W Tarnowskich Górach nie odnotowano próby wznowienia działalności przez miejscowe Bractwo po 1945 r., tak jak miało to miejsce w: Krakowie, Grodzisku Wielkopolskim, Toruniu, Ostrowie Wielkopolskim, Szamotułach, Koźminie Wielkopolskim, Swarzędzu, Wrześni. Ponieważ z wiadomych względów polskie bractwa nie mogły wznowić swej statutowej działalności, pozostawała więc do rozstrzygnięcia kwestia rozdysponowania majątku po nich. W ramach tej akcji przeprowadzono nacjonalizację tarnogórskiego kompleksu strzeleckiego, a pomocne w tym względzie okazało się tworzone przez nową władzę prawo, tj. dekret o majątkach poniemieckich i opuszczonych (8 marca 1949 r.), jak też zmiany dokonywane od 1949 r. w prawie o stowarzyszeniach z 1932 r.

Wszystko wskazuje na to, że z chwilą rozpoczęcia II wojny światowej majątek tarnogórskiego Bractwa został przejęty na własność skarbu Rzeszy. Wiadomo, że w Parku Strzeleckim do 1943 r. funkcjonowała gospoda i kręgielnia. Później w kompleksie osiedlono robotników pracujących przy rozbudowie kolei w Tarnowskich Górach. Po 1945 r. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej przekazało Park Strzelecki wraz z siedzibą w użytkowanie Fabryce Maszyn Zjednoczenia Przemysłu Kotlarskiego (dawny Seiffert), przemianowanej następnie na Śląskie Zakłady Przemysłowe (od 1968 r. Zakłady Aparatury Chemicznej „Chemet”). Okres wojny oraz brak dbałości o obiekty tworzące kompleks bracki spowodowały, że w końcu lat 40. znajdowały się one w opłakanym stanie. Już 4 maja 1949 r. dyrekcja Fabryki Maszyn Zjednoczenia Przemysłu Kotlarskiego zwróciła się do Zarządu Miejskiego z prośbą o dokonanie oględzin, sugerując konieczność ich rozbiórki, gdyż rzekomo zagrażały one życiu osób przybywających na pobliskie targowisko.

Władze Tarnowskich Gór wyznaczyły trzyosobową komisję do zbadania stanu zabudowań, w której znaleźli się: Adam Jurczyk (Kierownik Oddziału Ogólnego), Feliks Konieczny (Kierownik Oddziału Technicznego), Stanisław Zawioła (rzeczoznawca, Referent Techniczny). Na oględziny, których dokonano 3 czerwca 1949 r., przybył również przedstawiciel miejskiego urzędu kwaterunkowego – Grzesiak. W przypadku dawnej siedziby organizacji o powierzchni 320,50 m2 orzeczono, iż jej stan grozi zawaleniem, a procent uszkodzenia oszacowano na 70,3 %. Wśród pozostałych obiektów najgorzej sprawa wyglądała w przypadku zabudowań drewnianych. Zniszczenia podium dla orkiestry wynosiły aż 93%, a konstrukcja wspierająca zadaszenie w całości zgniła. Na 77 % oszacowano dewastację altany z kolumnadą i murowanej kręgielni. Pierwsza z budowli miała całkowicie uszkodzone belki nośne, przez co nawet warunki atmosferyczne (np. podmuch silnego wiatru) mogły stać się przyczyną zawalenia. Kręgielnię o łącznej powierzchni 116 m2 uznano za całkowicie zrujnowaną. Sporządzający protokół orzekli, że istniejący stan zachowania obiektów był wynikiem braku dbałości o stare zabudowania spowodowanej wybuchem wojny oraz rozwiązaniem Bractwa.

Konsekwencją oględzin był nakaz przeprowadzenia rozbiórki wspomnianych obiektów, aby na nowo zagospodarować teren. W kwestionariuszu dołączonym do protokołu z prac komisji znalazły się także oskarżenia, że miejscowe Bractwo było organizacją niemiecką, a fakt likwidacji zabudowań po konfraterni tłumaczono koniecznością zerwania z (...) z tradycją okupanta (...). Przytoczony argument jest nieprawdziwy, biorąc pod uwagę to, że w III Rzeszy tradycyjny ruch strzelecki rozbito jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, a z uzasadnienia wynika, że Bractwo było narzędziem w rękach władz hitlerowskich. Zresztą argumentacji tej przeczą sami decydenci, którzy na wcześniejszych kartach protokołu zapisali, że: (...) dom Bractwa Kurkowego, zabudowania gospodarcze i park są opuszczone i bez opieki już od roku 1939 (...). Wszystko zatem wskazuje, iż ważniejsze znaczenie od stanu technicznego budynków miał w tym przypadku aspekt polityczny, aby zatrzeć ślady po organizacji, która podobnie jak w przypadku III Rzeszy, tak i w komunistycznej Polsce, nie mieściła się w ramach nowego „systemu wartości.”

Po dokonaniu rozbiórki zabudowań znajdujących się w Parku Strzeleckim na początku lat 50. XX w., na miejscu dawnej siedziby brackiej wybudowano bursę dla Szkoły Przysposobienia Przemysłowego (Zawodowego) inaczej nazywanej Domem Młodego Robotnika. Internat wzniesiono na podstawie planów znanego przedwojennego architekta Karola Schayera opracowanych w celu budowy podobnej placówki dla polskich dziewcząt z terenów niemieckiego Górnego Śląska. Inwestycja ta nie doczekała się jednak realizacji w związku z wybuchem II wojny światowej. Po wybudowaniu bursy, w miejscu dawnego kompleksu utworzono Park Młodzieży, w którym organizowane były festyny i zabawy, np. podczas drugiej edycji Dni Tarnogórskich Gwarków (6–9 września 1958 r.), aż dwukrotnie w sobotę i niedzielę (6–7 września) miała tutaj miejsce zabawa górnicza. W 1968 r. w części dawnego internatu powstało przedszkole, zaś w pozostałej nieco później znalazł siedzibę Dom Kultury „Chemet” (obecnie w budynku mieszczą się biura Starostwa Powiatowego).

Wspomnianych zmian dokonano, pomimo faktu, iż tarnogórskie Bractwo nie zostało jeszcze oficjalnie rozwiązane. Ponieważ prawowity właściciel nie wznowił z wiadomych względów działalności, Wydział Społeczno-Administracyjny Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej wyznaczył 26 lutego 1953 r. na likwidatora, prawnika i ostatniego króla brackiego Mikołaja Sznajdera. Rolę tę powierzono członkowi towarzystwa, wówczas pracownikowi Rejonowego Urzędu Likwidacyjnego, który z racji zwycięstwa w zawodach zielonoświątkowych uczestniczył z głosem doradczym w zebraniach przedwojennego Zarządu Bractwa sprawując jednocześnie funkcję zastępcy sekretarza.

Przy zachowaniu pozorów legalności władze przystąpiły zatem do likwidacji majątku po konfraterni. Zgodnie z nadesłanymi wskazówkami dawny Park Strzelecki przejąć miał Skarb Państwa, a dysponentem miało zostać Ministerstwo Przemysłu Ciężkiego, które przekazało ów teren w zarząd dotychczasowemu użytkownikowi, tj. Śląskim Zakładom Przemysłowym. Leżącą nieopodal strzelnicę pozostawiono do dyspozycji Ministerstwa Obrony Narodowej. Likwidatora zobowiązano do wszczęcia postępowania w celu przeniesienia praw własności w księgach wieczystych. Po dopełnieniu tych czynności Mikołaj Sznajder miał przedłożyć sprawozdanie z powierzonego mu zadania organowi nadzorującemu, tj. Wydziałowi Społeczno-Administracyjnemu Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej oraz wystąpić z wnioskiem o wykreśleniu Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Tarnowskich Górach z rejestru stowarzyszeń i związków.

Krzysztof Gwóźdź
Ciąg dalszy w następnym numerze
 

Likwidacja majątku...