Montes Tarnovicensis - Tarnowskie Góry

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

W poszukiwaniu zaginionego

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_33_p1060549_.jpg

Część I

Postać Mieczysława Muławskiego wpisała się na stałe w historię Tarnowskich Gór. Wpierw aranżator, projektant ekspozycji w Muzeum Tarnogórskim, wnętrz lokali, malunków naściennych, sklepowych witryn, a potem malarz.

Rozpoczynał swe malarstwo od kompozycji graficznych oraz martwej natury, po którą sięga do dziś. Ma na swym koncie wiele wystaw.

Jednak z punktu widzenia obserwatora patrzącego na dzisiejsze miasto, najcenniejszy wydaje się być cykl akwarel i pasteli obrazujących dawne, nie istniejące już budowle, zaułki, podwórza. Nie raz tylko dzięki tym obrazom można odtworzyć wygląd cząstek miasta, które uległy zniszczeniu lub przemianom związanym z nieuchronnym procesem urbanizacji.

Część ze 120 obrazów o takiej tematyce zaprezentowana została niedawno temu w Galerii Barwy Śląska w Nakle Śl. Całość znajduje się w zbiorach Muzeum Tarnogórskiego. Dzięki uprzejmości jego Dyrektor - pani Zofii Krzykowskiej, Montes prezentując obrazy z tego cyklu, będzie w kolejnych wydaniach wędrował po mieście gwarków wraz z Mieczysławem Muławskim.

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_33_p1060324a.jpg

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_33_106.jpg

Jego barwne opowiadania wzbogacą przekaz samych obrazów. Pobudzą wspomnienia i ducha czasu, który odszedł. Przypomną o ludziach, co tu niegdyś żyli, a pamięć o nich przetrwała tylko wśród nielicznych. Niemal całkiem zaginęły wykonywane przez nich profesje. Niepamięć pochłonęła nazwiska. Ich domy lub warsztaty pracy zniknęły lub zmieniły się nie do poznania. Na szczęście zostały obrazy przeminionego.

W tym numerze prezentujemy postać samego artysty oraz jedną z jego prac. Przedstawiony na niej obiekt jest na tyle znany każdemu z tarnogórzan, że nie wymaga komentarza. To oczywiście mieszczański dworek z ulicy Górniczej zwany Dworkiem Goethego.

Jego wygląd nie uległ zasadniczym zmianom, ale pełne kształty jego bryły - szczególnie podczas lata - kryją drzewa zazdrosne o wiedzę, którą posiadły o nim i historycznych postaciach, które niegdyś w nim gościły.

Redakcja