Marian Block

b_200_300_16777215_0___.._montes_images_stories_montes_36_03-Marian-Block.jpg

Muzyczne portrety

Przywódcy ruchu śpiewaczego i jego szeregowi działacze, śpiewacy i muzycy/amatorzy rozpoznawali na ogół bezbłędnie wyzwania swojego czasu i starali się im sprostać z niemałym zresztą powodzeniem.

Byli animatorami zespołowego przeżywania sztuki i sami umieli ją kreować, sprawiając radość jej przeżywania także wielkim rzeszom innych ludzi. Dokonali osiągnięć na miarę historii, którą potrafili z innymi siłami społecznymi skutecznie kształtować.

Antoni Gładysz
Rola ruchu śpiewaczego w rozbudzaniu aktywności kulturalnej
Księga jubileuszowa śpiewactwa śląskiego 1910/1985

 

Gdy w pierwszych latach XX wieku amatorski ruch muzyczny na Śląsku konstytuował się w Związek Kół Śpiewaczych, jego animatorzy i działacze z Michałem Wolskim na czele, nie przypuszczali zapewne, że z biegiem lat nabierze on wielopokoleniowego wymiaru i pomimo historycznych przełomów i politycznych zawirowań na stałe wrośnie w kulturalny pejzaż regionu. Współczesny Polski Związek Chórów i Orkiestr to dynamicznie działająca organizacja działająca na prawach stowarzyszenia o społecznym charakterze, skupiająca rzesze śpiewaków i muzyków amatorów, dla których zespołowe uprawianie muzyki to potrzeba, estetyczne przeżycie lecz także wyzwanie, w którym trzeba zmierzyć się ze skomplikowaną materią dźwiękową, uwrażliwić na jej piękno.

W strukturze organizacyjnej Związek dzieli się na Oddziały, rozproszone po całym kraju, które animują i koordynują działalnością poszczególnych Okręgów. Z zestawień sporządzanych przez warszawski Zarząd Główny PZCHiO wynika, że najbardziej prężnym od szeregu lat tak w liczbie zrzeszonych, różnych w swym charakterze zespołów, jak też formach artystycznej działalności jest Oddział Śląski. To właśnie tutaj zarejestrowanych jest wiele chórów, w tym takie, które swoją działalność rozpoczynały na przełomie XIX i XX stulecia (tworzą tzw. konfraternię).

W czasach prosperity górnictwa działała przy niemal każdej kopalni orkiestra dęta - w 1987r. było ich aż 167 - to swoisty fenomen w skali ogólnokrajowej. Sytuacja zmieniła się z początkiem lat 90. - w implikacji reformy przemysłu wydobywczego znaczna ilość zespołów dętych zakończyła swoją artystyczną działalność, a te które pozostały, musiały zmienić swój status organizacyjny. Pozytywem tego stanu rzeczy jest fakt przejęcia mecenatu państwa nad kulturą przez samorządy lub też organizacje społeczne.

Często przedsięwzięcia muzyczne organizowane są przy wsparciu finansowym sponsorów, reprezentujących sprywatyzowane przedsiębiorstwa, firmy czy banki.

Okręg tarnogórski jest jednym z kilkunastu zrzeszonych w Oddziale Śląskim PZCHiO i koordynuje działalność zespołów na terenie miasta i powiatu tarnogórskiego. Jak wskazują dane zawarte w corocznych sprawozdaniach sporządzanych przez Oddział, należy do najbardziej aktywnych w regionie, tak pod względem ilości zespołów, jak też przedsięwzięć artystycznych organizowanych na rzecz społeczności lokalnej. Budujący to fakt, wskazujący na istnienie na tym terenie bogatych i żywych tradycji muzycznych.

Jego historię tworzyły pokolenia społeczników i pasjonatów - chórzystów, instrumentalistów, a także tych, którzy angażowali się w animację i pracę kolejnych jego zarządów. Powstał w 1920r. po podziale działających od 1913r. czterech Okręgów, funkcję prezesa objął wówczas Stanisław Janicki. Znaczne ożywienie ruchu nastąpiło po powstaniach śląskich, przybywało zespołów chóralnych, często spontanicznie zakładanych, które aktywnie włączały się w jego działalność, uczestnicząc m.in. w organizowanych Zawodach Śpiewaczych.

Lecz 1939r. przerwał ten proces - Okręg na mocy okupacyjnego prawa rozwiązano, eksterminacji poddano działaczy, zniszczeniu uległa dokumentacja.
Jego reaktywacja nastąpiła w kilka tygodni po wyzwoleniu - ukonstytuował się kilkuosobowy Zarząd, w skład którego weszli m.in. Wojciech Wróblewski pełniący funkcję prezesa, Bolesław Walisko, a także Wiktor Krupop, któremu powierzono merytoryczną opiekę nad zespołami. Już w czerwcu 1946r. odbył się pierwszy, powojenny Zjazd.

Jak podkreśla długoletni kronikarz Okręgu - Tadeusz Jurasz autor publikacji o ruchu amatorskim - w jego współczesnej historii nie zabrakło działaczy, którzy z wielkim zaangażowaniem oddawali się społecznikowskiej pasji, ciekawych i twórczych osobowości. Począwszy od lat 80. przez niemal dwadzieścia lat pracami Zarządu kierował Marian Block. W dokumentacji Okręgu, a także wspomnieniach działaczy, był to jeden z najbardziej dynamicznych i najlepszych okresów w jego historii.

Bytomianin z urodzenia (1937r.) wzrastał w domu, w którym często rozbrzmiewała muzyka - ojciec obok obowiązków zawodowych w Hucie „Florian”, pracował społecznie prowadząc chóry, m.in. w ówczesnym chorzowskim Teatrze Reduta, słynącym z wysokiego poziomu realizacji scenicznych. Muzykował często na skrzypcach, oswajając syna z ich brzmieniem. W jednym z wywiadów udzielonym K. Krzemińskiemu M. Block wspominał po latach, że „ukochanie muzyki wyniósł z rodzinnego domu i tak już pozostało”. Po przedwczesnej śmierci obojga rodziców, wychowaniem niespełna sześcioletniego malca zajął się dziadek, były górnik z 47. letnim stażem pod ziemią. Trwała wojna i zapewne były to bardzo trudne czasy dla całej rodziny, a szczególnie dla dziecka, które musiało bardzo szybko dorosnąć. W pamiątkach po rodzicach zachowały się skrzypce, na których domorosły muzyk próbował swoich umiejętności, znalazła się także harmonia, za którą dziadek zapłacił dwoma bochenkami chleba. Rozpoczęły się regularne lekcje, prowadzone przez nauczyciela muzyki.

W 1955r. matura w bytomskim Liceum Ogólnokształcącym i praca w górniczym klubie przy kopalni „Łagiewniki”, potem w charakterze księgowego, zaopatrzeniowca w Zakładach Przemysłu Terenowego w Świętochłowicach oraz Hucie „Zygmunt”. I ta druga sfera życia - świat muzyki i samodzielne poznawanie podstaw zapisu nutowego, harmonii, zgłębianie partytur innych kompozytorów, aby mieć wiedzę z zakresu instrumentacji. Śladem swojego ojca realizował się jako członek chóru przy bytomskiej parafii pw. św. Jana Nepomucena, założył także kwartet wokalno-instrumentalny. Z tym zespołem zdobywał liczne wyróżnienia i nagrody, m.in. w 1959r. w telewizyjnym programie p.t. „Zabawa dla amatorów” prestiżowe I miejsce.

W 1964r. za namową przyjaciela Rudolfa Hetmańczyka, znanego dyrygenta i kompozytora podjął naukę na wydziale wokalnym, w chorzowskim Liceum Muzycznym pod kierunkiem doświadczonego pedagoga Władysława Kryczyńskiego. Wrodzony talent i zaangażowanie sprawiły, że trudne w swej istocie kształcenie instrumentu, jakim jest ludzki głos, nie wspominając tutaj o towarzyszącej procesowi nauce teorii, przynosiło efekty. Realizował swoje ambitne plany i marzenia, które po dwóch latach przerwała choroba.

W 1965r. podjął pracę jako zaopatrzeniowiec w nowopowstałej Hucie Miasteczko, mógł wykorzystać także nabyte umiejętności muzyczne - związał się z tarnogórskimi zespołami, podjął współpracę z Okręgiem tarnogórskim. Gdy z początkiem lat 70. patronat nad dwoma działającymi w Miasteczku Śl. zespołami - chórem mieszanym „Sienkiewicz” i orkiestrą dętą przejęła Huta, M.Blockowi powierzono dyrekcję chóru. Przyczynił się do wielu jego sukcesów artystycznych, za co dwa lata później Oddział Śląski uhonorował go Brązową Odznaką PZCHiO. Objął także kierownictwo i dyrekcję chóru męskiego w Żyglinie, w zespołach folklorystycznych „Brynica” oraz „Ożarowiankach”.

Nie zaniedbywał dalszego kształcenia - z końcem lat 70. zdobył uprawnienia muzyka zawodowego I kategorii, a także instruktora amatorskiego ruchu artystycznego (trzystopniowy) na organizowanych przez katowicki Ośrodek Kulturalno Oświatowy kursach.

Z Okręgiem tarnogórskim współpracował jako dyrygent i z jego ramienia sprawował merytoryczną pieczę nad zrzeszonymi w nim zespołami. Lecz umiejętności muzyczne, talent organizacyjny, doświadczenie sprawiły, że przez trzy kolejne kadencje kierował pracami Zarządu. Jak pisał w jednym z artykułów Rajmund Hanke, długoletni prezes Oddziału śląskiego, publicysta [...] „ Zespoły garnęły się do tego Okręgu, bo czuły opiekę Zarządu i hojniej niż gdzie indziej mogły korzystać z owoców jego pracy.” A te były imponujące - począwszy od organizacji „Świąt Pieśni”, pikników muzycznych, aż po turnieje chóralne „O kaganek gwarków” - imprezy, animowanej wraz ze Stowarzyszeniem Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, w której o laur zwycięzcy walczyły zespoły chóralne z całej Polski. Była to swoista nobilitacja amatorskiego ruchu, a także samego miasta, które tętniło wówczas muzyką, pieśnią chóralną.

Osobnym rozdziałem w życiu M.Blocka jest działalność kompozytorska, w której poczesne miejsce zajmują kompozycje na orkiestrę dętą, a w tym „Pierwsza rapsodia śląska” wydana w 1977r. nakładem PZCHiO w Warszawie. Jego kompozycje zdobywały nagrody i wyróżnienia na konkursach, w tym m.in. „Koncertino”, „Marsz jubileuszowy” czy „Mała wesoła uwertura”. Dla prowadzonych zespołów folklorystycznych dokonywał szeregu opracowań pieśni i przyśpiewek regionalnych, ludowych. Z okazji 75.lecia przyłączenia Górnego Śląska do Polski skomponował „Jubilarum missa brevis” (Jubileuszowa krótka msza), której prawykonanie odbyło się w 1997r. w kościele św. ap. Piotra i Pawła.

Za działalność na niwie artystycznej i ruchu muzycznego honorowano go nagrodami, w tym m.in. Ministra Kultury i Sztuki, najwyższą Odznaką PZChiO „Wieńcem Laurowym” oraz nagrodą Burmistrza Miasta, przyznaną w 1999r.

W 2000r. Okręg tarnogórski przygotowywał się do zaplanowanych na maj obchodów 80.lecia działalności, w ramach których obok szeregu imprez z udziałem wszystkich zespołów, koncertów, punktem kulminacyjnym miało być wykonanie mszy M.Blocka. Było to przedsięwzięcie wymagające dużego zaangażowania, organizacyjnych zabiegów, przygotowania aparatu wykonawczego, jaki zgodnie z partyturą stanowiła orkiestra dęta, dwa chóry oraz soliści.

Szóstego maja odbył się koncert, lecz już bez kompozytora, dyrygenta i organizatora - odszedł dzień wcześniej. Ta nagła śmierć zaskoczyła wszystkich - była to niepowetowana strata dla Okręgu, braci śpiewaczej i zespołów - taka unikalna osobowość nie rodzi się często.

W artykule wydanym w „Śpiewaku Śląskim” cytowany wcześniej R. Hanke napisał: „Dokonania Okręgu tarnogórskiego pod kierownictwem Blocka to „złoty wiek” tej organizacji. I to była najpiękniejsza pieśń jaką skomponował. Oddanie Okręgowi rozumiał jako służbę ludziom. A zetknięcia z Muzą, która nie dawała mu spokoju, przepełniały go szczęściem”.

Za życzliwość i udostępnienie materiałów winna jestem słowa wdzięczności żonie Mariana Blocka - Jadwidze.

Dr Elżbieta Szwed