Kamienie górnicze

b_200_300_16777215_0___images_stories_montes_95_02_KamGor-1.jpg

W narożach pól kopalń wytyczanych najczęściej na planie wieloboków, czasem dość skomplikowanych, ustawiano na powierzchni gruntu znaczniki zwane kamieniami górniczymi. Linie proste między nimi wyznaczały granicę pola wydobywczego. Gdy przebiegała łukiem, ustawiano ich kilka

 

Mierniczy na ich podstawie i map powierzchni potrafili te granice odwzorować też w podziemiach, a prowadzącemu kopalnię głębinową czy odkrywkową nie wolno było prowadzić wydobycia poza jej polem.

Nakaz ustawiania kamieni obowiązywał w XIX wieku i na początku XX. Wykonane zwykle z piaskowca o wymiarach ok. 30x17x100 cm ważą do 150 kg.

Na czołowej płaszczyźnie najstarszych kamieni wycinano u góry skrzyżowane trzonkami młotek i żelazko, czyli kuplę. Pod nią, pierwszą lub pierwsze litery nazwy kopalni oraz dużą literę „G” lub „Gr” od Grube (niem. kopalnia). Najniżej - rok ustawienia kamienia. Zdarzało się, że wycinano też numer kolejny kamienia. Krój liter i cyfr nie był znormalizowany, a tylna płaszczyzna była tylko zgrubnie obrobiona.

Na płaszczyźnie czołowej kamieni późniejszych wycinano litery z nazwą kopalni oraz literę „G”, a na tylnej kuplę i rok ustawienia, który przeważnie nie był rokiem nadania pola górniczego.

Jeden z kamieni kopalni Verona zachował się w stanie niemal idealnym. Innym, stojącym jeszcze w lasach, na polach lub w skansenie maszyn parowych przy Kopalni Zabytkowej Srebra w Tarnowskich Górach, dał się we znaki upływ czasu.

Najstarszymi znalezionymi dotychczas na polach górniczych w tym mieście i okolicznych miejscowościach są kamienie kopalni rudy cynku Planeten z roku 1825. Trzy lata temu w strzybnickim Parku Hutnika po raz pierwszy znaleziono kamień z datą 1874 i sygnaturą KFG, co zidentyfikowano jako Königliche Friedrichsgrube. Obecnie znajduje się w Muzeum w Tarnowskich Górach.

Nie jest znany los innych, wyznaczających kiedyś całe pole górnicze państwowej Królewskiej Kopalni Fryderyk, które od 1837 r. obejmowało obszar 152 km2. W jego granicach znajdowały się m.in. miejscowości: Tarnowskie Góry, Zbrosławice, Zabrze, Bytom, Kamień, Piekary Śl., Radzionków, Orzech, Nakło Śl., a w nich trudna dziś do policzenia ilość małych, prywatnych kopalń rudy cynku, bo ich pola górnicze czasem dzielono, łączono, zmieniano nazwy.

Niedawno z wysypiska odpadów trafiły do Kopalni Zabytkowej Srebra dwa kamienie kopalń, prawdopodobnie z Górnik i Stolarzowic. Po odczytaniu wykutych na nich cech oraz porównaniu ze starymi mapami, zostaną wyeksponowane w skansenie maszyn parowych, gdzie dotychczas ustawiono i opisano pięć.

Takie kamienie to nie są diamenty, ale mają swą wartość historyczną. Nie muszą być niszczone, zasypywane, lądować na wysypiskach lub w fundamentach domów, garaży czy płotów. Mogą być oryginalną ozdobą działki, o ile na niej kamień znaleziono, bo wtedy dochodzi walor autentyczności miejsca.

Mieczysław Filak

 

Okładka Montes nr 95

Okładka Montes nr 95