Tarnogórskie zaduszki literackie

b_200_300_16777215_0___images_stories_montes_95_11_zaduszki.jpg

Przed piętnastoma laty zainicjowałem tradycję odwiedzin grobów tarnogórskich poetów i pisarzy oraz zaduszek literackich. Na początku odbywały się one na cmentarzach. Przy grobach tarnogórskich poetów czytaliśmy ich wiersze. Wspominaliśmy prozaików, także tych, których grobów nie ma na tarnogórskich cmentarzach

 

Od kilku lat organizuję Tarnogórskie Zaduszki Literackie w galerii Inny Śląsk. W tym roku również spotkaliśmy się w gościnnej galerii Krzysztofa Mazika, by wspominać zmarłych, czytać ich wiersze oraz swoje własne. Oprawę muzyczną zapewnił Jacek Swoboda, który wykonał swoje śpiewane wersje poezji księdza Jana Twardowskiego. Swoje utwory zaprezentowali: Michał Baczyński, Alicja Bednarz, Bartek Krawiec, Grzegorz Kielar i Jacek Parkitny. Wieczór rozpoczął Jacek Swoboda od przywołania postaci Ani Kiełbusiewicz (02.02.1974 – 19.12.2003), która była wokalistką folkową i malarką. Pisała także poezję. Śpiewała solo i z zespołami Orkiestra św. Mikołaja oraz Ania z Zielonego Wzgórza. Wielokrotnie była nagradzana za swą twórczość muzyczną i malarską. Zginęła w wypadku samochodowym, jadąc na koncert do Wiśniowego Sadu.

W Starych Tarnowicach na małym cmentarzu przy ul. Janasa leży Andrzej Wanoth (30.09.1939 – 28.01.1999). Nigdy nie publikowany, ale wrażliwy i obdarzony dużą wyobraźnią poeta. Za życia jego brodatą twarz widywałem na ulicy Krakowskiej i na Rynku. Niejednokrotnie brał udział w konkursach poetyckich organizowanych przez galerię Inny Śląsk, a 20 września 1996 roku został nagrodzony w Konkursie Jednego Wiersza o Laur Jesieni. Niespełna dwa lata później, 29 stycznia 1998 roku miał Wanoth swój wieczór autorski w Innym Śląsku, gdzie czytał  poemat o komecie Hale – Bopp.  W „Dzienniku Bytomskim” ukazała się nawet recenzja pt. Wieczór z kometą.

Napadnięty przez bandytów, został dotkliwie pobity. Ale nie fizyczny ból był dla niego najgorszy, lecz świadomość, że stało się to w jego ukochanym mieście, niemal na podwórku. Poeta stracił radość życia. Odszedł, jak sam pisał: „(…) Ku tęczy – łzom niebiańskim, / Pamiątce boskiego przymierza, / W natchnionym muz orszaku / – Dziękując za perły marzeń”!

Na „nowym” cmentarzu przy kościele św. Józefa, obok jednej z głównych alejek znajduje się grób z napisem JAN TYTKO POETA. Urodził się 12 lutego 1946 roku w Sielcu, mieszkał i zmarł w Tarnowskich Górach 8 maja 1996 roku. Żona Janka zadbała o to, żeby pamięć o nim jako o poecie przetrwała zapisana w kamieniu. „Jasiu był Nikiforem tarnogórskiej poezji...” Tak Krystian Krzemiński scharakteryzował twórczość Jana Tytki. Powiedział: „Jasiu pisał czysto intuicyjnie, nie miał pojęcia o warsztacie, ale żył poezją”. Krzemiński przyjaźnił się z Tytką, rekomendował go do Związku Literatów Polskich. To chyba charakterystyczne dla tego śląskiego miasta, że jego poeta był instruktorem praktycznej nauki zawodu w Zespole Szkół Mechaniczno - Elektrycznych w Tarnowskich Górach.

Janek wydał pięć zbiorów wierszy: Witraże (1990), Mikołajki (1990), Krzyż w obłokach (1991), Obietnice (1991) oraz …i jeszcze najdalej (1991). Zmarł na zawał serca.

Na tym samym cmentarzu leży inny nauczyciel, prozaik Marian Wilk, autor wydanej pośmiertnie powieści Zostać panem. Urodził się w Świerczynie (woj. świętokrzyskie) w 1919 roku. Walczył w Batalionach Chłopskich, po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną pracował jako leśnik na Dolnym Śląsku, potem studiował w krakowskiej Wyższej Szkole Rolnej, by wreszcie osiąść w Brynku i nauczać w Technikum Leśnym. Okazuje się, że edukacja, którą Marian Wilk rozpoczął latach dwudziestych ubiegłego wieku w Działoszycach a zakończył wraz ze swoją śmiercią w 2003 roku, zaowocowała znajomością kilku języków obcych, napisaniem podręcznika dla techników leśnych pt. Ochrona lasu, odznaczeniem Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i świetną książką autobiograficzną.

Najbardziej zasłużony z tarnogórskich literatów spoczywa na „starym” cmentarzu przy kościele św. Anny. Tam po lewej stronie od głównego wejścia pod betonowym płotem w rodzinnym grobie pochowany został Bolesław Lubosz (ur. 11. stycznia 1928 – zm. 07. września 2001). Znakomity poeta i prozaik, przyjaciel wielu wybitnych Polaków: Jana Miodka, Jana Błońskiego, Tadeusz Nowaka, Tadeusza Śliwiaka, Leszka Herdegena, Wisławy Szymborskiej, Sławomira Mrożka, Gustawa Morcinka, Wilhelma Szewczyka i innych. Lubosz był jedynym prawdziwym literatem spośród wszystkich wymienionych przeze mnie – tzn. utrzymywał się z pisania. W dorobku tego pisarza znajduje się 12 tomików wierszy, 8 książek ze szkicami i esejami, 3 powieści, 3 zbiory nowel i opowiadań, zbiór felietonów. Ponadto liczne przekłady, teatralia, wstępy, posłowia i obecność w ponad 70 wydawnictwach zbiorowych.

Po drugiej stronie cmentarza pod kamiennym murem spoczywają obok siebie Jan Nowak (1887–1959) – kronikarz tarnogórski, geodeta, księgarz, introligator, działacz plebiscytowy i powstaniec śląski oraz Józef Piernikarczyk (1885 – 1946)  – polski górnik, nauczyciel, historyk oraz działacz kulturalno-oświatowy na Górnym Śląsku.

Na cmentarzu w Kaletach spoczywa Jadwiga Dragon - Kulczyńska autorka wydanego w 2000 roku zbioru opowiadań Przerwana Pieśń nad pieśniami. Opowiadania o Śląsku. Urodziła się 14.10.1919 roku. Z wykształcenia chemik, całe życie amatorsko zajmowała się literaturą. Brała udział w regionalnych konkursach literackich, takich jak „Rybnickie Dni Literatury”, „Powstańcze losy” lub „Sosnowieckie pióro”. Należała do Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. Niestety, nie miałem jednak okazji poznać osobiście pani Jadwigi, ale pamiętam miłe uczucie dumy, gdy na wystawie księgarni przy Rynku zobaczyłem nową książkę tarnogórzanki. Jadwiga Dragon-Kulczyńska zmarła w 2005 roku.

W Miasteczku Śląskim pochowano Edwarda Baczyńskiego. Urodzonego w 1942 roku klasycyzującego miłośnika pięknego słowa i dobrego smaku. Pisał wiersze o szerokim wachlarzu tematycznym od biesiadnych do filozoficznych. Był wieloletnim uczestnikiem Warsztatów Literackich w Tarnogórskim Centrum Kultury. Wzbudzał aplauz publiczności recytując swoje utwory na scenie Tarnogórskiego Kabaretu Literackiego Tarnina. Jego utwory były drukowane w „Gwarku”, antologiach oraz w tomiku wydanym przez Przymierze Śląskie pt. Kesomiel przedstawia żarty wierszem w dobrym guście Edwarda Baczyńskiego oraz teksty własne ozdobione rysunkami Widgeta. Edward Baczyński zmarł 4 lutego 2015 roku, przegrawszy walkę z chorobą nowotworową.

Zapalamy znicze także za tych pisarzy, których prochy nie leżą w śląskiej ziemi. Christian Skrzyposzek urodził się w 1943 roku w Chorzowie, ale przez pierwszych osiemnaście lat swojego życia mieszkał w Tarnowskich Górach. Studiował w Warszawie. W 1969 roku Skrzyposzek zdecydował się na wyjazd z Polski. Mimo że publikacja jego debiutanckiej powieści Kabotyn nigdy nie ujrzała światła dziennego, udało się jednak autorowi wywieźć z Polski pierwszy szkic książki, nad którą pracował później jeszcze przez kilkanaście lat. Tak powstała Wolna Trybuna, która ukazała się po niemiecku w roku 1983 i wkrótce została przetłumaczona na holenderski. Po polsku książka wyszła w roku 1985 w zachodnioberlińskim wydawnictwie emigracyjnym. W Polsce ukazała się w grudniu 1999 roku nakładem wydawnictwa W.A.B.  Uważana jest za jedną z najważniejszych książek lat osiemdziesiątych, rozliczających się z okresem komunistycznym. Po latach milczenia, wypełnionych ciężką chorobą, Chrystian Skrzyposzek opublikował w 1996 roku (po raz pierwszy w Polsce) powieść Mojra.  Zawiera ona wyraźne elementy autobiograficzne. To książka niezwykła, w której znajdziemy traktat moralny i psychoanalizę, poemat modlitewny i dramat, baśń i czary. Skrzyposzek jest ceniony również jako autor dramatów. W 1969 wydał dramat Pat, a w 1999 roku komedię Jak łza przy łzie. Ciężka choroba, długotrwałe depresje doprowadziły do samobójczej śmierci pisarza 10 maja 1999 roku. Pochowany został w Berlinie.

Zapalamy znicz za Marka Zagórskiego (1939 – 2005) –  inżyniera elektronika, który pracował w Hucie Cynku i Ołowiu, w Zamecie i Nitronie, gdzie opatentował liczne wynalazki i pomysły racjonalizatorskie, a w 1978 roku opuścił kraj w poszukiwaniu Ziemi Obiecanej. Nie odnalazłszy raju w Europie, wyjechał do Azji. Spędził cztery lata w Malezji w Penang, następnie trzy lata w Tajlandii w Bangkoku. Ostatnią stacją jego podróży był Mumbaj (Bombaj) w Indiach. Tam zaczął tworzyć. Przeży4cia z tego okresu opisał w autobiograficznej powieści Przekroczyć wiele rzek. Książka została wydana nakładem autora w 1998 roku. Marek Zagórski zmarł 28 kwietnia 2005 roku w Bombaju, lecz pochowany został w Darmstadt, w miejscu zamieszkania jego syna.

Zapalamy znicz także za Piotra Guzego, wybitnego prozaika, który urodził się 15 maja 1922 w Zawadzkiem. Dzieciństwo i młodość spędził w „mieście gwarków”, w latach 1934 - 1938 uczęszczał do męskiego Gimnazjum Ogólnokształcącego im. księcia Jana Opolskiego. W latach 1938 - 1939 kontynuował naukę w Liceum Pedagogicznym w Tarnowskich Górach. Po wybuchu II wojny światowej i klęsce wrześniowej uciekł z obozu jenieckiego. Przedostał się przez Rumunię, Jugosławię i Grecję do Francji, gdzie wstąpił do Wojska Polskiego. Przeszkolony w Coetquidan w Bretanii został przydzielony do ciężkiej artylerii przeciwlotniczej i stacjonował w Saint Nazaire. W czerwcu 1940 po klęsce Francji został ewakuowany do Wielkiej Brytanii. Jako starszy strzelec z cenzusem służył w 1. Pułku Lekkiej Artylerii Przeciwlotniczej na terenie Szkocji. W 1942 zdał egzamin maturalny. W 1944 roku – jako żołnierz 1. Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka – brał udział w walkach we Francji, potem w Belgii i Holandii, gdzie został ranny pod Bredą w październiku 1944. Przewieziono go do Anglii i amputowano nogę. Po wyjściu ze szpitala w 1946 roku podjął studia w zakresie ekonomii i nauk politycznych na  Uniwersytecie Londyńskim. W tymże roku ożenił się z Angielką Ishabel Frances Reynolds. Późną jesienią 1949 roku powrócił do Polski, wraz z żoną zamieszkał w Tarnowskich Górach – pracował wówczas jako urzędnik w spółdzielni spożywców.

W 1950 roku pisarz przeprowadził się do Poznania. Studiował tam IV rok prawa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza i uzyskał stopień magistra nauk ekonomiczno-politycznych.

Debiutował w 1952 opowiadaniem Jędraszkowie. W 1955 roku ukazały się dwie powieści Piotra Guzy. „Iskry” wydały Następny odchodzi 22.25, a MON opublikował Nocny zrzut. W rok później ukazały się również dwie powieści: Cienie na gwiazdach wydana przez „Iskry” i Wenus z brązu wydana przez MON.

W listopadzie 1957 roku Piotr Guzy przez Berlin uciekł do Anglii. Początkowo mieszkał w Leicester i pracował w biurze miejskiej gazowni. Następnie w listopadzie 1962 przeprowadził się do Reading pod Londynem, gdzie został zatrudniony w monitoringu radiowym BBC. W 1968 roku otrzymał obywatelstwo brytyjskie. W grudniu tegoż roku przeniósł się do Monachium i podjął pracę w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa na stanowisku redaktora dziennika radiowego. W 1966 roku wydał w Paryżu w bibliotece „Kultury” powieść Krótki żywot bohatera pozytywnego, która została bardzo dobrze przyjęta przez krytykę. Londyńskie „Wiadomości” przyznały w 1968 roku Piotrowi Guzemu nagrodę za najwybitniejszą książkę pisarza polskiego wydaną na emigracji – była to powieść Stan wyjątkowy wydana przez Paryski Instytut Literacki. W 1990 roku w londyńskim  wydawnictwie „Aneks” ukazała się powieść Requiem dla pani Tosi, a w 1994 Krajowa Agencja Wydawnicza opublikowała powieść Zwidy na wysokościach. od 1977 roku, pisarz mieszkał w Hiszpanii, w Daimuz nieopodal Walencji. Autor odwiedził Tarnowskie Góry w 1996 roku, a po raz drugi we wrześniu 2004 roku. W kwietniu 2006 roku na uroczystej sesji Rady Miasta Piotrowi Guzemu nadano tytuł Honorowego Obywatela Tarnowskich Gór. W czerwcu 2017 r. Miejska Biblioteka Publiczna im. Bolesława Lubosza w Tarnowskich Górach zorganizowała konferencję popularnonaukową o życiu i twórczości pisarza, na której był obecny. Pan Piotr bardzo się cieszył z wizyty w Tarnowskich Górach. Gdy wrócił do Hiszpanii pełen energii, zabrał się do pisania nowej powieści, o czym informował mnie e-meilowo. Niestety nie było mu dane dokończyć tej książki. Zmarł 24 lutego 2018 roku.

Andrzej Kanclerz

 

Okładka Montes nr 95

Okładka Montes nr 95