Schrony według instrukcji saperskiej

b_200_300_16777215_0___images_stories_montes_94_02_bunkier.jpg

Wkopany w pagórek ziemi porośnięty krzewami głogu betonowy schron na polach pomiędzy ulicą Gliwicką a Parkiem Miejskim przyciąga od lat uwagę ludzi. Pozbawiony drzwi, ogólnodostępny bunkier służył już parom zakochanych jako miejsce schadzek, był też miejscem zamieszkania narkomanów. W gruncie rzeczy przeznaczony był do obrony Tarnowskich Gór przed wojskami niemieckimi

Został zbudowany tuż przed wybuchem II wojny światowej przez wojsko polskie. Jego budowa trwała około czterech tygodni, tyle czasu stygł beton wzmocniony żeliwnymi prętami. Był typowym schronem bojowym z jedną izbą i dwoma bocznymi okienkami, do ustawienia ciężkich karabinów maszynowych. We wnękach okiennych wewnątrz saperzy odlali z betonu specjalne podesty, ułatwiające oparcie dwóch nóżek cekaemu, trzecią wspierano na dosuniętej skrzyni amunicyjnej bądź stole. Przed ostrzałem przeciwnika żołnierze chronieni byli z obydwu stron ściany frontowej okapem i betonowymi uszami o długości 165 cm każdy. Ściany schronu o grubości około metra miały z przodu około sześciu metrów długości, pozostałe mury o wymiarach pięciu metrów nadawały budowli kształt trapezu. Z tyłu w ścianie było metrowe wejście bez drzwi zasłonięte przelotnią. Obok wejścia znajdowały się otwory wentylacyjne i instalacyjne. Na budowę schronu wojsko wydało prawie 72 tys. zł. Dwaj strzelcy cekaemów mieli za zadanie zaryglować ogniem ulicę Gliwicką, jednak ze schronu nie padł ani jeden strzał, gdyż z obawy przed okrążeniem żołnierze polscy wycofali się z miasta 2 września 1939 roku.

Luki w umocnieniach

Po podziale  Górnego Śląska pomiędzy Niemcy i Polskę w 1922 roku wojskowe władze II Rzeczypospolitej rozpoczęły budowę umocnień chroniących zachodnią granicę państwa. Odcinek nazwany Obszarem Warownym Śląsk rozbudowany od 1933 roku do wybuchu II wojny światowej ciągnął się szerokim półkolem od Chorzowa przez Katowice do Mikołowa. Omijając tzw. „klin bytomski” miał za zadanie chronić przed inwazją zbrojną Górnośląski Okręg Przemysłowy zamieszkany przez ponad milion ludności. Do wrześniowej agresji Wehrmachtu OWS miał 60 km długości i 160 betonowych schronów bojowych wyposażonych w ciężkie karabiny maszynowe i działa przeciwpancerne.

Wiosną 1939 roku, kiedy nieuchronny stawał się polsko-niemiecki konflikt zbrojny, zapadła decyzja o uzupełnieniu luk w Obszarze Warownym Śląsk. Miejscem słabiej chronionym był obszar Tarnowskich Gór, w którym to mieście stacjonowały 11 Pułk Piechoty i 3 Pułk Ułanów. Do dyspozycji tych dwóch jednostek wojskowych generał Jan Sadowski, dowódca 23 Dywizji Wojska Polskiego w Katowicach, polecił wybudować żelbetonowe schrony. Zrealizowanie wniosku generała możliwe było dzięki wydanemu 24 czerwca 1939 roku rozkazowi marszałka Rydza-Śmigłego, przekazującego wojsku pieniądze i dokumentację do budowy bunkrów.

Schrony w okolicy Tarnowskich Gór wybudowane zostały według Instrukcji Saperskiej część III dotyczącej umocnień polowych, rozesłanej 2 czerwca 1939 roku przez generała brygady Mieczysława Dąbkowskiego, dowódcę Inspektoratu Saperów przy Sztabie Głównym Wojska Polskiego do wszystkich Inspektorów Armii. Instrukcja zawierała gotowe plany i dokumenty budowy 10 typów żelbetonowych schronów.

Ćwiczebny bunkier w polu

Zanim zaczęła się budowa schronów według saperskiej instrukcji z 1939 roku, na obszarze wokół miasta gwarków był tylko jeden bunkier betonowy z 1938 roku. Położony na placu poligonowym w Bobrownikach Śląskich służył do ćwiczeń wojskowych. W jego pobliżu przy ulicy Radzionkowskiej wojsko postawiło rok później schron bojowy tradytorowy dwustronny według otrzymanej instrukcji. Załoga bunkra miała kontrolować drogę z Tarnowskich Gór do Radzionkowa. Kolejne schrony podobnego typu wzniesione zostały: na Osadzie Jana przy obecnej ulicy Astrów do kontroli szosy do Bytomia, w pobliżu parku miejskiego do dozorowania gliwickiej szosy oraz przy bramach wjazdowych do koszar przy ulicach Opolskiej i Kościuszki. Ze schronów nie padł żaden strzał, gdyż wojsko polskie, obawiając się okrążenia przez Wehrmacht, wycofało się z miasta 2 września 1939 roku. Do czasów współczesnych przetrwały – pozostawione bez opieki - tylko cztery schrony, te przy koszarowych bramach zostały zlikwidowane przez wojsko.

Ryszard Bednarczyk

 

Okładka Montes nr 94

Okładka Montes nr 94