Montes Tarnovicensis - Tarnowskie Góry

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Tarnowskie Góry miasto hutników?

Widok ulicy Krakowskiej około 1865 roku, w tle widoczna Huta Żelaza, ze zbiorów: Muzeum w Tarnowskich Górach
Widok ulicy Krakowskiej około 1865 roku, w tle widoczna Huta Żelaza, ze zbiorów: Muzeum w Tarnowskich Górach

W drugiej połowie XIX wieku Tarnowskie Góry stanęły przed szansą dogonienia przemysłowych ośrodków Europy. Mogły powtórzyć sukces z końca XVIII w., gdy za sprawą Friedricha Wilhelma Redena, kopalni Fryderyk i maszyn parowych – stały się ośrodkiem rewolucji przemysłowej, miejscem nauki i podziwu

Impuls do nowych przemian wyszedł tym razem od rodowitego tarnogórzanina – Antona Johanna Klausy (1805-1870). Klausa był synem tarnogórskiego mistrza kowalskiego, sam jednak został urzędnikiem – najpierw skarbnikiem, a w latach 1842-47 burmistrzem Tarnowskich Gór. W roku 1849 został zarządcą olbrzymiego przemysłowego majątku hrabiego Ballestrema. Jednak myślał o samodzielności i o... Tarnowskich Górach. Zainicjował powstanie Tarnogórskiej Spółki Akcyjnej dla Górnictwa i Hutnictwa (Tarnowitzer Aktien-Gesellschaft für Bergbau und Eisenhüttenbetrieb). Spółka – w dużej części należąca do mieszkańców Tarnowskich Gór mogła zostać nową „maszyną parową” napędzającą rozwój miasta. Do jej sukcesu miały przyczynić się okoliczne złoża rudy żelaza, węgiel z górnośląskich kopalń i właśnie projektowana linia kolejowa.

Pierwsze spotkanie przyszłych akcjonariuszy odbyło się 26 czerwca 1855 roku, a 29 grudnia tego samego roku powołali oni Spółkę. W zatwierdzonym 19 marca 1856 roku przez króla Prus statucie można przeczytać, że: siedzibą Spółki są Tarnowskie Góry (artykuł 2), działać ma co najmniej 50 lat (artykuł 3); kapitał wynosi 600 000 talarów w 6000 akcjach po 100 talarów, z czego 400 000 miało zostać od razu emitowane (artykuł 6); pierwszy zarząd spółki tworzyło 12 członków, wśród których oprócz Klausy znaleźli się m.in: radca Friedrich Wilhelm Grundmann (1804-1887), późniejszy współzałożyciel Katowic; Robert von Gilgenheimb, tarnogórski radca sądowy; doktor Leopold Wolff, lekarz w Tarnowskich Górach; Salomon Cohn (1811-1885), tarnogórski kupiec żydowskiego pochodzenia oraz Carl von Koschützky (1801-1870) właściciel ziemski z Wilkowic (artykuł 21).

24 stycznia 1858 r. wjechał do Tarnowskich Gór pierwszy pociąg z Opola, a 15 lipca tegoż roku emitowano akcje Spółki, które uprawniały do odbioru dwóch dywidend w latach 1859 i 1864. Na papierach wartościowych znalazł się widok projektowanej Tarnogórskiej Huty. W tym czasie budynki nie były jeszcze ukończone – ale czego nie robi się dla reklamy. 29 sierpnia 1858 roku rozpoczął prace pierwszy wielki piec i jeszcze tego samego roku uruchomiono drugi wielki piec.

Na planach i rysunkach widzimy symetryczny układ przestrzenny huty. W środku znajdują się budynek odlewni, zaś po jego bokach dwa zespoły budowli – każdy złożony z wieży wyciągowej do wsadu wielkopiecowego, dwóch wielkich pieców i dwóch hal hutniczych. Budynki wież wyciągowych były pierwotnie ozdobione małymi, narożnymi wieżyczkami, a hale – schodkowymi szczytami. Jak widać na zachowanym zdjęciu – ozdoby te później usunięto.

Huta korzystała z limonitu – niskoprocentowej rudy żelaza – wydobywanego w okolicznych kopalniach oraz węgla kamiennego z kopalni Catharina w Rudzie Śląskiej, w której Spółka miała 50% udziałów. W 1873 roku emitowano kolejne akcje, powiększając kapitał akcyjny do 500 000 talarów, czyli 1,5 mln marek (w 1871 zjednoczone Niemcy przyjęły nową walutę – markę niemiecką). Maksymalne zatrudnienie w hucie osiągnęło 600 pracowników, a produkcja surówki – blisko 23 000 ton (w 1881 r.). Brak modernizacji i reakcji na konkurencyjność rudy szwedzkiej, o znacznie większej zawartości metalu, spowodowały stopniowy upadek zakładu. Okoliczne rudy zawierały zaledwie 27,7 % żelaza, gdy rudy szwedzkie nawet ponad 70% – co generowało znacząco wyższe koszty produkcji.

By ratować sytuację ekonomiczną Spółki, w 1889 roku połączono Tarnogórską Hutę z walcownią Oskara Röhriga w Brunszwiku, a w 1892 wydzierżawiono Górnośląskiemu Towarzystwu Akcyjnemu Przemysłu w Gliwicach. W tym czasie pracował już tylko jeden wielki piec, a zatrudnienie spadło do 145 pracowników. Ubocznym produktem huty stał się sztuczny kamień. To jednak były półśrodki.

Ostatecznie w roku 1902 huta przestała pracować. Teren został wykupiony przez kolej, a zabudowania wyburzone. Do naszych czasów ostał się tylko budynek dyrekcji przy ul. Nakielskiej 8. Huta, która do lat 80. XIX wieku była największym zakładem przemysłowym w Tarnowskich Górach i walnie przyczyniła się do ich rozwoju przestała istnieć.

Marek Wojcik