Montes Tarnovicensis - Tarnowskie Góry

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Śladami minionego czasu

b_200_300_16777215_0___images_stories_montes_86_04_K-z-Strzybnica--1.jpg

STRZYBNICA

Zamieszkujący w Strzybnicy od pokoleń, znają jej przeszłość i kolejne jej nazwy, ale przybywają mieszkańcy nowi. Czasem też ci z centrum Tarnowskich Gór pytają o jakiś fragment tej dzielnicy. Najczęstsze są pytania o kościół ewangelicki

Podawane jest kilka dat rocznych jego powstania. Wszystkie mają swój sens, ale właściwą dla poświęcenia budowli jest rok 1890. Tę wymienia pastor Fedor Bojanowski w swej publikacji z 1892 r. pt: Historia parafii ewangelickiej w Tarnowskich Górach.

Napisał w niej także, że już w 1802 r. założono w Strzybnicy kościół i szkołę. Miała się znajdować w domu nr 2 kolonii pracowniczej, w którym mieszkał też nauczyciel. Wspomniał też, że w 1874 r. utworzono w Strzybnicy filię parafii tarnogórskiej i konsekrowano tam salę modlitewną. Być może, była to ta szkolna izba, która w dni świąteczne zamieniała się w kaplicę.

Trudno określić, kiedy założono cmentarz, po którym został ślad zachowany w formie porośniętego drzewami skweru. Zaś nowy, zorientowany, niewielki kościół z małą wieżyczką nad wejściem do nawy z prezbiterium był tylko częścią budowli, drugą i większą zajmowała szkoła. Obiekt przypominał istniejący do dziś budynek przy ul. Sienkiewicza 8.

Ten w Strzybnicy przebudowano w roku 1965. Oryginalny zachował się tylko na starych pocztówkach, a wzniesiono go przy skrzyżowaniu dzisiejszych ul. Kościelnej i Ks. Płonki. Wejścia główne do niego usytuowane były od tej drugiej ulicy.

Na początku był tylko jej fragment, dochodzący do stawu hutniczego. Gdy staw przedzielono poprowadzoną łukiem groblą z mostem, na jej koronie przeprowadzono tę ulicę do Parku Hutniczego założonego przed 1842 r. Znajdował się w innym miejscu niż obecny. Dopiero po zasypaniu stawu w latach pięćdziesiątych XX w., poprowadzono dekadę później ulicę tak, jak istnieje dziś, czyli prostopadle do ulic Kościelnej i Zagórskiej.

Wspomnianą wyżej pierwszą kolonię pracowniczą Huty Fryderyk, zwaną później Dużą Kolonią, zaznaczono już na planie z 1801 r. Było to dziesięć murowanych domów dwurodzinnych, parterowych z wysokim poddaszem. Pomiędzy nimi rozlokowano pięć studni. Nie było jeszcze wtedy nazw ulic, ale nie była to ul. Kościelna, a równoległa do niej. Jej fragmentem jest dziś ul. Kuncewiczowej. Trudno określić dokładnie, jak wyglądały pierwotnie te domy, bo część z nich wyburzono, a kilka przebudowano.

W latach 80. XIX w. na teren Dużej Kolonii wjechała kolej wąskotorowa. Prywatną, o prześwicie 600 mm i dł. 2.1 km, doprowadzono od kamieniołomów i cegielni w Rybnej w pobliże kolei normalnotorowej i dwóch pieców prażalniczych wapiennika funkcjonujących już w 1862 r. przy ul. Starowapiennej. Tor kolejki usytuowany był między ul. Sempołowskiej i Szymanowskiego, równolegle do nich. W 1916 r. przedłużono go w Rybnej o 300 m.

Drugą linię, też o rozstawie szyn 600 mm, pociągnął w 1893 r. tarnogórski budowniczy Goerke od kamieniołomu na północny zachód od Tarnowskich Gór przez Opatowice do ww. wapiennika, częściowo obok ulic: Tuwima i Starowapiennej.

W tym samym okresie, trzecią linię o długości 6.2 km wprowadzono do Strzybnicy od Lasowic. Było to odgałęzienie wcześniejszej kolei o rozstawie szyn 785 mm z Huty Hugo przez Tarnowskie Góry i Bytom do Wirka. Dowożono nim do huty Fryderyk rudę z płuczki i kopalni w Bobrownikach Śl. Napisano o tym w publikacji „Historia Tarnowskich Gór”.

Tor przeprowadzono z Lasowic po północnej stronie szlaku kolei normalnotorowej Tarnowskie Góry-Opole. Na starych pocztówkach widoczny jest jeden tor wąski przeprowadzony przez ul. Zagórską do huty. W pamięci mieszkańców przetrwały też dwa takie na przeładowni węgla za budynkiem Zagórska 90. Zachował się jej plan z 1946 r. Na nim zaznaczono, że linia kończy się tam w kilometrze 5.75 (sic!). W 1930 r. pociągnięto ją stamtąd do Papierni w Boruszowicach.

W monografii „Węzeł PKP Tarnowskie Góry” wspomniana jest ta linia z Lasowic, ale bez informacji którędy pierwotnie biegła do huty przez teren Strzybnicy. Zamieszczono w niej jednak plan sieci kolei wąskotorowych z 1908 r. z tą linią. Plan i mapa z 1933 r. pozwalają sądzić, że z trasy po jej nasypie korzystają dziś np. rowerzyści jadący od ul. Zawiszy w kierunku Osiedla Fazos ulicą Komuny Paryskiej. Od szlaku z Lasowic kolej skręcała za domem nr 20 przy tej ulicy. Biegnąc między domami nr 14 i 16, a następnie po dwóch istniejących do dziś mostach nad roznosem sztolni Gotthelf oraz Stołą, przecinała ul. Grzybową obok domu nr 20 i okalała cmentarz katolicki od północy. Stamtąd przechodziła przez most nad Kanałem Hutniczym z Pniowca i równolegle do ul. Kuncewiczowej, po części dzisiejszą ul. Osieckiej. Na jej końcu skręcała w ul. Górną, by po przecięciu Kościelnej, wejść na teren huty.

Dziś pewnych faktów pamiętać nikt nie może, ale są w Strzybnicy tacy, którzy je znają z przekazów rodzinnych. Jeden z mieszkańców, poznany na zapomnianym szlaku wąskotorówki przy moście nad roznosem sztolni Gotthelf, potwierdził pierwotny przebieg tej linii. To wyjaśnia skąd wzięła się różnica jej długości w pisanych źródłach.

Jeśli kiedyś ktoś zechce napisać o Strzybnicy obszerniej, ważna będzie każda informacja o czasie minionym, który pozostawił ślady, nie zawsze dziś zrozumiałe. Może dzięki czytelnikom Montesa uda się wyjaśnić czy w pierwszym Parku Huty Fryderyk był pomnik Fryderyka von Reden, bo i taki przekaz istnieje.

Mieczysław Filak
Pocztówki z kolekcji rodziny Tomaszewskich