Montes Tarnovicensis - Tarnowskie Góry

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Tarnogórska hałda popłuczkowa

b_200_300_16777215_0___images_stories_montes_86_08_Halda.jpg

Woda utrudniała górnikom pracę pod ziemią, ale wydobytą z konieczności na powierzchnię szybami, gospodarowali z rozmysłem. Używali jej w płuczkach, bo mimo wstępnej selekcji urobku już w podziemiach, wydobywano rudy złączone z dolomitem kruszconośnym, gliną, iłami i ubogą rudą żelaza. Transport takiej „mieszanki” od szybów do hut podwyższał koszty produktu finalnego – ołowiu, srebra i cynku. Obok płuczek wyrastały hałdy – składowiska drobno pokruszonej ręcznie lub w mechanicznych tłuczkarniach skały płonej, oddzielonej następnie od galeny i galmanu wodą w korytach z przegrodami, w basenach, a później w nowocześniejszych urządzeniach

W początkach XIX w. było na terenie Tarnowskich Gór kilka płuczek, a tym samym hałd większych lub mniejszych. Najwięcej obok ówczesnej wsi Bobrowniki, gdzie w 1784 r. uruchomiono kopalnię Fryderyk, kunszty odwadniające napędzane siłą koni, a od roku 1788 trzy maszyny atmosferyczne z pompami oraz czwarta przed Suchą Górą. Woda z pomp zasilała płuczki i spływała do Stoły w Bobrownikach. Duża płuczka, a właściwie ich ciąg, powstała obok szybu wydobywczego Friederike na Wzgórzu Redena przy ul. Opolskiej. Wodę do niej dostarczały zainstalowane tam po 1800 r. dwie maszyny odwadniające. Po 1807 r. wyciągały one wodę już z całego ciągu przekopów głównych, czyli z całej kopalni do sztolni Gotthelf.

Największa hałda powstała ok. 3.2 km w linii prostej na południowy-wschód od tarnogórskiego rynku między szybami Sophia i Frieden. Jej początki sięgają roku 1808, gdy na tym drugim szybie ustawiono maszynę atmosferyczną napędzającą pompy odwadniające budowany wtedy w kierunku południowym odcinek przekopu Heinitz. Część kopalnianej wody skierowano do tej płuczki, a do kilku innych kanałem poprowadzonym do Stoły w Bobrownikach.

Dopiero w latach 1838-1840 na miejscu tej starej już płuczki zbudowano nową centralną, co związane było ze zwiększeniem wydobycia w rejonach bobrownickim i suchogórskim, ukończeniem budowy Głębokiej Sztolni Fryderyk w 1834 r. i wyłączeniem z eksploatacji rok później maszyn atmosferycznych odwadniających podziemia kopalni Fryderyk, poza tą na szybie Frieden. Dostarczała tylko wodę centralnej płuczce, którą połączono z szosą Tarnowskie Góry – Bytom i z pobliskimi szybami, ale trafiał do niej także urobek przewożony konnymi zaprzęgami z kopalń galmanu w Reptach i Stolarzowicach. Zaprojektował ją nadsztygar Rudolf v. Carnall.

Od tego czasu składowano odpady właściwie już na jednym miejscu. Płuczkę później dwukrotnie modernizowano. Maszynę atmosferyczną zastąpiono silnikiem parowym. By hałda nie zajmowała zbyt wielkiego obszaru, odpady wciągano na nią kołowrotem po szynach w dwóch przeciwbieżnych wózkach wywrotowych. To sprawiło, że w najwyższych partiach zachodnich urosła do 17 m. Fragmenty map przedstawiają jej ekspansję powierzchniową.

Nie jest dokładnie rozpoznana rola kolei, zwłaszcza normalnotorowej, w tworzeniu hałdy. Już w 1854 r. ok. 50 m na wschód od niej przeprowadzono linię wąskotorową z Tarnowskich Gór do Bytomia. Na mapie z 1880 r. zaznaczono mijankę na tej linii obok płuczki, tor bocznicowy do niej oraz drugi tor bocznicowy do odległego o ok. 900 m szybu Adler, wybitego w 1865 r. na Srebrnej Górze. Na mapie z 1896 r. zaznaczono także 150 metrów toru od wspomnianej mijanki do nie istniejącego już szybu Spes, który przez długi czas był głównym szybem wydobywczym rejonu suchogórskiego. Ale sieć wąskotorowa była tu mocno rozbudowana i tory doprowadzono także do kilku innych szybów.

W pobliżu hałdy wykopano w 1850 r. studnię. Ustawiono też wieżę prochową (Pulverthurm) oraz dzwonnicę przeniesioną w 1955 r. do miasta na Pl. Gwarków. Pod hałdą przechodzą dwa chodniki przekopu Heinitz oraz poniżej nich południowy odcinek Głębokiej Sztolni Fryderyk pomiędzy szybami Bohr i Frieden.

Kilka źródeł podaje, że odpady trafiały na to składowisko do 1926 r. Kopania Fryderyk zakończyła działalność w 1912 r., ale płuczka była zapewne nadal wykorzystywana, bo prywatni przedsiębiorcy w dalszym ciągu prowadzili wydobycie galeny i galmanu na mniejszych kopalniach. Np. w 1925 r. w opuszczonym uprzednio kopalnianym polu szybu Anioł podjął eksploatację na zasadzie dzierżawy przedsiębiorca Bloch, a hutę w Strzybnicy zlikwidowano dopiero w 1933 r.

Podczas II wojny światowej Hałda Popłuczkowa stała się fragmentem niemieckiej linii obronnej. Zbudowano na jej zboczach, połączone dostrzegalnym do dziś ciągiem transzei, trzy tzw. kochbunkry, czyli żelbetonowe stanowiska strzeleckie. Czwarte stanowisko u jej podnóża od zachodu a piąte, ryglujące dostęp do hałdy od wschodu, usytuowano przy małej hałdzie szybu Sophia. Umocnienia świadczą o tym, że hałda nie była wtedy zadrzewiona. Przyroda zdobywała ją stopniowo później. Dziś dominują na niej sosny i brzozy, a wszystkie inne porastające ją gatunki roślin potrafi rozpoznać i nazwać tylko wytrawny botanik, bo jest ich kilkadziesiąt, w tym tzw. metalofity tworzące murawy galmanowe.

Na zdjęciu z lat 50.XX w. widoczny jest duży drewniany budynek, o nieznanym przeznaczeniu, na szczycie hałdy. Obecnie ma ona w obwodzie niecałe 1000 metrów i zajmuje powierzchnię ok. 0.06 kilometra kwadratowego. Tylko szacunkowo można określić, że zgromadzono na niej 800-900 tysięcy metrów sześciennych (ok. 2 miliony ton) odpadów z płuczki.

Niektórzy nazywają ją Czerwoną Skałą, co nie jest tak całkiem pozbawione sensu, bo przecież powstała z okruchów dolomitowej skały. Jest autentycznym świadectwem czasu od końca XVIII do początków XX wieku, kiedy to w Tarnowskich Górach działał kombinat przemysłowy składający się z wielu szybów kopalni, zakładu sortującego i wzbogacającego rudy oraz z huty. Stąd nie może dziwić, że stała się jednym z 28 obiektów ujętych na liście tarnogórskich zabytków pogórniczych, zgłoszonych do wpisu na listę dziedzictwa UNESCO. Już od 2006 r. jest Parkiem Kulturowym i wraz z małą hałdą szybu Sophia zajmuje 6.55 ha. Całość to obszar chroniony, ale dostępny dla turystów pieszych i rowerowych.

Trudniejszą ścieżką od wschodu i łagodniejszą od południa można wejść na jej partie szczytowe. Zachodnie są niemal płaskie. Z nich roztacza się widok na Tarnowskie Góry. Znad stromych zboczy można zobaczyć na południowym-zachodzie Srebrną Górę, na zachodzie widoczna jest ul. Mała za nią pola uprawne, a na nich zadrzewione remizy hałd szybów Bohr i Comet. W oddali, wzniesienia Rept, tamtejszy kościół św. Mikołaja, wzniesienie z Parkiem Repeckim, fragment wieży nowego kościoła św. Marcina w Starych Tarnowicach. Na północy dominantami są Wzgórze Redena z wieżą wodną i zabudowa centrum miasta. Na prawo od wieżyczki ratusza widoczne jest wzgórze Galgenberg. Nowy kościół i wieżowce osiedla Jana dzieli szare wzniesienie w oddali. To góra Grojec w Lubszy odległa o 23 km. Bardziej ku wschodowi widoczna jest zabudowa Bobrownik. Na wschodzie zamykają panoramę wyniesienia terenu od Bobrownik Rudnych po Górę Cipiorg. Łatwo odnaleźć wieżę i nadszybie Kopalni Zabytkowej, a niemal u podnóża hałdy zabudowania dawnego folwarku Segiet, na polu przed nimi hałdę szybu Nettelbeck, dwa niewielkie stawy oraz nasyp pierwszej linii kolei normalnotorowej z Tarnowskich Gór przez Bobrowniki do Chebzia (1859 r.)

Duże zagłębienie po szybie Frieden znajduje się po prawej stronie południowego podejścia na hałdę. Dotrzeć do niego można od Rynku ul. Górniczą, Małą i Długą – 3.8 km. Od Kopalni Zabytkowej ul. Szczęść Boże, Małą i Długą – 1.8 km. Od przystanku autobusowego w Bobrownikach Śl. ul. Staffa, Małą i Długą – 2.7 km. Od hałdy do Doliny Sportowej w Bytomiu – 1.9 km.

Mieczysław Filak