Montes Tarnovicensis - Tarnowskie Góry

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Tarnogórski ośrodek rehabilitacyjny

Wnętrze pawilonu H, czyli stacji obsługi samochodów. Stan z sierpnia 2007 r.
Wnętrze pawilonu H, czyli stacji obsługi samochodów. Stan z sierpnia 2007 r.

CZĘŚĆ VI

Rozbudową i funkcjonowaniem tarnogórskiego ośrodka rehabilitacyjnego interesowali się co jakiś czas górnośląscy dziennikarze. Pod koniec czerwca 1965 r. w lokalnym tygodniku ukazał się kolejny tekst, opisujący reptowską placówkę. Dziennikarza oprowadzali po ośrodku lek. med. Irena Szastok oraz rehabilitant Kazimierz Ickowicz. Czytelnicy mogli się dowiedzieć, że na pacjentów czekają sale gimnastyczne, basen kąpielowy, polewy, hydroterapia, fizykoterapia, terapia zajęciowa, elektrostymulator czy lampy kwarcowe. Część z tych terminów zapewne nic nie mówiła przeciętnemu prenumeratorowi prasy.

W gospodarce socjalistycznej preferowane były typowe projekty budowlane, na podstawie których w różnych miejscach kraju wznoszono takie same budowle. W przypadku reptowskiego ośrodka nie dało się skopiować istniejącego już gdzieś rozwiązania. Ministerstwo Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych, a konkretnie Departament Nadzoru Budowlanego pismem z 14 czerwca 1965 r. wyraził zgodę na zastosowanie indywidualnego projektu ośrodka rehabilitacyjnego w Reptach, wobec braku odpowiedniego projektu typowego.

Wiosną 1966 r. przystąpiono do trzeciego etapu inwestycji, to znaczy do budowy zespołu pawilonów leczniczych. Pierwszy etap, czyli adaptacja masztalerni, był już zakończony, ale w dalszym ciągu trwały roboty w ramach drugiego etapu, obejmującego budowę pawilonów do nauki zawodu dla inwalidów, zwanych pawilonami przezawodowania.

Budowa dużego kompleksu rehabilitacyjnego wymagała konsultacji z armią. Dlatego to Biuro Projektów Służby Zdrowia zwróciło się 8 lutego 1966 r. stosownym pismem do władz wojskowych. W odpowiedzi sporządzonej 23 marca 1966 r. płk. dypl. Zdzisław Trzeski, zastępca szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Katowicach do spraw TOPL (czyli Terenowej Obrony Przeciwlotniczej) zakomunikował, że wojsko nie wnosi żadnych zastrzeżeń do planowanej inwestycji. Równocześnie nie zalecono budowy żadnych schronów przeciwlotniczych.

Nieco wcześniej odbyła się narada, na której ustalono kolejność wykonywania robót na placu budowy. Podpisana 10 marca 1966 r. w Katowicach karta budowy cz.I zakładała, że w pierwszej kolejności wykonane zostaną pawilony A1 i A2, czyli pawilon biurowo-administracyjny z kuchnią. W drugiej kolejności postanowiono wznieść pawilony K, J, M, P, L, O, N i R, natomiast w trzeciej kolejności - pawilony B, C, D, A3, E, F, G oraz H. Obiekty te zakładano ukończyć w latach 1967-1969. Na dokumencie podpisy złożyli przedstawiciele Komitetu Budowy Centralnych Ośrodków Leczniczych, Związku Zawodowego Górników, Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłu Węglowego oraz Biura Projektów Służby Zdrowia. Jak się później miało okazać, oznaczenia literowe poszczególnych pawilonów projektowanego ośrodka rehabilitacyjnego, wymyślone na potrzeby budowy, po jej zakończeniu weszły do powszechnego użytku i dalej je stosowano. Natomiast kartę budowy cz.II podpisano 17 marca 1966 r. Wtedy to zadecydowano o rozbiórce ruin zamku w Reptach.

Projekt trzeciego etapu reptowskiego ośrodka, czyli budowy Zakładu Rehabilitacji Leczniczej, opracowano w Biurze Projektów Służby Zdrowia w Krakowie. Głównym projektantem był Andrzej Chlipalski, a generalnym wykonawcą robót – Przedsiębiorstwo Budowlane Przemysłu Węglowego z Katowic.

Natomiast 1 kwietnia 1966 r. zorganizowana została w Reptach wizja lokalna i kolejna narada robocza pod przewodnictwem Jerzego Ziętka w sprawie budowy ośrodka. Przybyli na nią prezes Wyższego Urzędu Górniczego Edmund Grabowski, przewodniczący Prezydium Zarządu Głównego ZGG poseł Michał Specjał, dyrektor Przedsiębiorstwa Budowlanego Przemysłu Węglowego Marian Lesiecki jak również dyrektorzy Zjednoczenia Budowlano-Montażowego Przemysłu Węglowego oraz innych przedsiębiorstw pracujących na budowie. Oceniono wtedy stan zaawansowania prac przy budowie dróg, sieci wodociągowej, oraz budynków.

Odpowiadając na apel załogi Zakładów Przemysłu Metalowego im. Hipolita Cegielski z Poznania, pracownicy Grupy Robót nr 4 Przedsiębiorstwa Budowlanego Przemysłu Węglowego podjęli tego dnia zobowiązanie produkcyjne. Postanowili w ramach uczczenia tysiąclecia istnienia państwa polskiego oraz z okazji święta pracy 1 maja przyspieszyć roboty w taki sposób, żeby do 4 grudnia 1966 r. przekazać Komitetowi Budowy Centralnych Ośrodków Leczniczych całość budynków drugiego etapu budowy, to znaczy świetlicę, internat, salę gimnastyczną, pawilony oznaczone literami od A do G, wraz z kotłownią oraz towarzyszącymi obiektami i oczyszczalnią ścieków. Termin wskazany w zobowiązaniu nie został dotrzymany.

Podczas pierwszokwietniowej narady prezydium KBCOL podjęło uchwałę w sprawie oceny dotychczasowej realizacji Górniczego Ośrodka Rehabilitacyjnego w Tarnowicach Starych. Stwierdzono w niej, że górnicy stanowili dotąd 98% pacjentów ośrodka, natomiast Ministerstwo Górnictwa i Energetyki dotychczas pokrywało 90% kosztów budowy. W uchwale stwierdzono również, że do momentu zrealizowania III etapu budowy, zespół przezawodowania będzie dysponować 180 łóżkami. Natomiast po przeniesieniu oddziału rehabilitacji leczniczej z masztalerni do nowych pawilonów, zwolnią się miejsca w tej pierwszej - wtenczas oprócz 180 łóżek w internacie, dojdzie 120 łóżek w byłej masztalerni. Oprócz tego przybędzie 270 miejsc do nauki zawodu dla inwalidów w nowych warsztatach.

„Na uwagę zasługuje szybkie tempo prowadzenia robót i poważny stopień ich zaawansowania” - relacjonowała 4 kwietnia 1966 r. katowicka „Trybuna Robotnicza” pisząc, że w wielu obiektach prowadzi się roboty wykończeniowe.

Zespół Ekspertów dla Oceny Projektów Inwestycyjnych, funkcjonujący w ramach Wojewódzkiej Komisji Planowania Gospodarczego w Katowicach, wydał 4 kwietnia 1966 r. opinię nr 09/66 w sprawie projektu wstępnego architektonicznego ośrodka leczniczo-rehabilitacyjnego w Reptach. Projekt został zaopiniowany pozytywnie. Wcześniej, w marcu 1966 r. z projektem tym zapoznali się eksperci: Henryk Koniarek z Chorzowa, Stanisław Tebeński z Tychów, Jerzy Parczyński z Katowic, oraz Zdzisław Magiera z Sosnowca. Ten ostatni zwrócił uwagę na kuriozalne rozwiązanie zastosowane w projekcie: „Spadki dachów w budynkach wysokich zaprojektowano do wewnątrz budynku. Uważam, że należałoby wody opadowe raczej odprowadzać na zewnątrz budynku, przez co uniknie się w czasie eksploatacji zamakania budynku.” Pozostali eksperci zgodzili się z tym zdaniem.

Pozytywna opinia zespołu ekspertów sprawiła, że KBCOL 12 kwietnia 1966 r. zatwierdził projekt wstępny trzeciego etapu budowy. Potem potrzebne były jeszcze i inne formalne uzgodnienia. Przykładowo Wydział Architektury i Urbanistyki Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach 5 lipca 1966 r. wyraził zgodę na zastosowanie nietypowych rozwiązań stolarki okiennej w części planowanych obiektów z tego względu, że nie wszędzie istniała możliwość dopasowania typowych okien.

Niedługo po wiosennej naradzie KBCOL-u wzmiankę o budowie zamieścił 17 kwietnia 1966 r. branżowy tygodnik „Służba Zdrowia”. Czytamy w niej: „Pierwszy w Polsce wielki ośrodek rehabilitacyjny dla górników powstaje w Reptach Śląskich pod Tarnowskimi Górami. Zespół szpitalny dla rehabilitacji leczniczej przewidziany jest na 560 łóżek, internat - na 300 łóżek, a zespół rehabilitacji zawodowej z warsztatami - na 270 stanowisk nauki zawodu.” Pół roku później, pod koniec października 1966 r. ten sam periodyk zapewniał, że „reptański kombinat o łącznej ilości 800 miejsc oddany zostanie całkowicie do użytku jesienią 1967 r.”

Było to zbyt optymistyczne zapewnienie. O tym, że niełatwo było zdobyć potrzebne na budowie komponenty czy urządzenia, może świadczyć pismo, jakie Górniczy Ośrodek Ozdrowieńczo-Rehabilitacyjny w Reptach wysłał 29 czerwca 1966 r. do Departamentu Mechaniki i Energetyki w Ministerstwie Górnictwa i Energetyki. W piśmie tym zwrócono się z prośbą o bezpłatne przekazanie zezłomowanych maszyn, aparatów i urządzeń, takich jak silniki, sprężarki, spawarki i inne. Zupełnie bez rozgłosu prasowego przeszło za to wyburzenie ruin reptowskiego zamku, co nastąpiło 5 kwietnia 1966 r.

W maju 1966 r. inwentarz GOOR-u wzbogacił się o samochód osobowy Warszawa i mikrobus Nysa. Natomiast 1 maja 1966 r. zastępcą dyrektora do spraw przezawodowania w GOOR mianowany został Rajmund Tobolewski. W czerwcu do pracy przyjęto tam drugiego pracownika, a na początku następnego roku Zakład Rehabilitacji Przemysłowo-Zawodowej zatrudniał już 4 osoby.

Sprawozdanie z przebiegu budowy Górniczego Ośrodka Rehabilitacyjnego w 1966 roku, zaprezentowane podczas narady KBCOL 28 stycznia 1967 r., pozwala zorientować się w przebiegu prac. W 1966 r. trwała budowa II etapu - czyli zespołu przezawodowania, jak również części zadań III etapu, takich jak np. kotłownia, stacja redukcyjno-pomiarowa gazu, czy oczyszczalnia ścieków. W 1966 r. rozpoczęto budowę kuchni centralnej i pralni. Mimo podjętych przez załogi zobowiązań ukończenia tych obiektów, roboty zakończono w 90%. Aby usprawnić przebieg prac, do dyspozycji wykonawcy oddano dwie grupy więźniów, ale i to nie wystarczyło. Wszystkie budynki za wyjątkiem kuchni zamknięto i zabezpieczono na sezon grzewczy. Spośród pawilonów II etapu, jako pierwszy ukończony został w czerwcu 1966 r. pawilon H, w którym miała się mieścić stacja obsługi samochodów. Tymczasowo umieszczono tam magazyn wyposażenia i zamaszynowania.

W dniu 11 sierpnia 1966 r. odbyła się narada w sprawie zagospodarowania terenu parku otaczającego ośrodek rehabilitacyjny. Ustalono na niej, że stosowny projekt wykona Katedra Projektowania Krajobrazu Politechniki Krakowskiej. W 1966 r. wykonana została szczegółowa inwentaryzacja drzewostanu. Wykazała ona masowe zahubienie starych buków. Szacowano, że około 20% dębów nosiło wyraźne objawy zagrzybienia. Świerki, opanowane przez korniki i owady, usychały. Ozdobne cisy, jałowce, tamaryszki i tawuły zostały przygłuszone przez szybko rosnące samosiejki drzew pospolitych.

Reptowski plac budowy odwiedzili w tym czasie przedstawiciele najwyższych władz partyjno-państwowych. W poniedziałek 8 sierpnia 1966 r. przybyli tam członkowie Biura Politycznego Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Edward Gierek i Zdzisław Grudzień oraz członek Rady Państwa Jerzy Ziętek. Dygnitarze zwiedzili teren prowadzonej inwestycji, porozmawiali z budowniczymi i przedstawicielami inwestora oraz z pacjentami a także obejrzeli film o pracy ośrodka rehabilitacyjnego. Wypad do Rept był jednym z punktów programu wizyty w powiecie tarnogórskim, na trasie której znalazła się także m.in. Huta Cynku w Miasteczku Śląskim. Kilka tygodni później, w sobotę 24 września 1966 r., do Górniczego Ośrodka Ozdrowieńczo-Rehabilitacyjnego przyjechał prezes rady ministrów PRL, Józef Cyrankiewicz. Podczas spaceru towarzyszyli mu dyrektor Biura KBCOL Stefan Kaczmarek, zastępca dyrektora GOOR Jerzy Bogdanow i lekarz dyżurny Stanisław Żegleń. Premier uzyskał informacje na temat przebiegu prac budowlanych i perspektyw rozwojowych ośrodka.

Tomasz Rzeczycki