|
Otwarto go uroczyście w sobotę 17 grudnia 1960 r., a
więc ledwie trzy lata po oddaniu do zwiedzania sztolni. Zwykle wycieczki
oficjeli nawiedzających reptowski ośrodek udawały się także na podziemną
przejażdżkę łódkami. Przykładowo do sztolni zawitali 2 maja 1961 r.
uczestnicy Pociągu Przyjaźni, którzy przyjechali z Tuły, Iwanowa, Tambowa i
Smoleńska w Związku Radzieckim, natomiast 18 lipca 1965 r. była w niej
delegacja Komitetu Obwodowego partii komunistycznej z Doniecka w Ukraińskiej
Socjalistycznej Republice Radzieckiej.
Wśród gości sztolni byli także 25 września 1968 r. Gunar Kanstrup – członek
Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Dani, 28 marca
1969 r. – ambasador Węgier w Warszawie Bela Nemethy, 18 kwietnia 1969 r. – I
sekretarz Komitetu Centralnego Mongolskiego Rewolucyjnego Związku Młodzieży
Czojdżilyn Purewdżaw, a 12 września 1969 r. – Horst Sindermann, Członek
Biura Politycznego Komitetu Centralnego Niemieckiej Socjalistycznej Partii
Jedności z NRD. Ten ostatni kilka lat później został premierem Niemieckiej
Republiki Demokratycznej.
Ale nie tylko na oficjeli liczono. W 1964 r. wydany został w nakładzie 4
tysięcy egzemplarzy folder prezentujący Sztolnię Czarnego Pstrąga. Wtedy też
opracowano „instrukcję obsługi sztolni”, aby usprawnić obsługę wycieczek.
Frekwencja w tamtych latach wyglądała następująco: w 1965 r. zanotowano 549
wycieczek, w tym 245 szkolnych i 203 z zakładów pracy. W 1966 r. były już
632 wycieczki, z tego 259 szkolnych i 195 zakładowych. Rok 1967 to 747
wycieczek, wśród nich 326 ze szkół i 208 z zakładów pracy. Przewodnicy w
sztolni pracowali społecznie, w godzinach po pracy zawodowej, podczas
urlopów lub w ramach dni wolnych.
Sąsiedztwo rozbudowującego się ośrodka rehabilitacyjnego nastręczało
sztolniowcom pewnych problemów. Środek parku stał się na kilka lat wielkim
placem socjalistycznej budowy. W 1968 r. w prasie pojawiły się narzekania,
że ciężkie wywrotki dowożące materiały na budowę tak bardzo poniszczyły
alejki w parku, że nie sposób było autokarem wycieczkowym podjechać do szybu
Ewa. Kierownictwo budowy miało przygotować osobną drogę przez park dla
autokarowych wycieczek turystów, czego jednak nie uczyniło. Mało tego,
dyrekcja budowy postanowiła przegrodzić płotem zniszczoną drogę dojazdową do
sztolni i tylko energiczny protest władz Stowarzyszenia Miłośników Ziemi
Tarnogórskiej powstrzymał realizację tego pomysłu.
A zdążono już wydrążyć dziury w jezdni, w których miały się znaleźć słupy
ogrodzeniowe. Do tego zdarzało się, że z pędzących wywrotek spadały
kamienie, co zmniejszało poczucie bezpieczeństwa turystów udających się do
sztolni. Dojazd autokarów bezpośrednio w pobliże sztolni został zabroniony
pod koniec XX wieku, odtąd turyści musieli przemierzać kilkaset metrów
pieszo od parkingu przy ul. Repeckiej.
Mankamentem było uprzywilejowanie zapowiedzianych wycieczek zbiorowych
kosztem turystów indywidualnych. Często się zdarzało, że wycieczki
niezgłoszone wcześniej były odprawiane z niczym sprzed sztolni. Toteż wiosną
1971 r. działacz SMZT Paweł Spałek rozesłał list do redakcji tygodnika
Światowid i miesięcznika Gościniec z informacją, że dla turystów
indywidualnych wyznaczono do zwiedzania każdą niedzielę i święto od 1 maja
do 31 października w godzinach od 14 do 17. Było to jednak stanowczo za
mało, toteż rok później jeden z tygodników apelował, aby indywidualnym
udostępnić sztolnię może także w poniedziałki.
W 1973 r., gdy ślimacząca się budowa Kopalni Zabytkowej zdawała się
doczłapywać do finiszu, rozeszły się pogłoski o planowanym połączeniu trasy
zwiedzania w sztolni i w kopalni. Zostały one zdementowane. Mniej więcej
jesienią 1974 r. wyznakowany został żółty szlak turystyczny spod dworca
kolejowego PKP w Tarnowskich Górach do Sztolni Czarnego Pstrąga oraz czarny
szlak do budowanej Kopalni Zabytkowej. Komu nie chciało się dreptać do
sztolni, mógł z centrum Tarnowskich Gór dojechać pod reptowski park
autobusami Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego nr 80 (linia do
Gliwic) czy nr 134 (do Pyskowic), które jednak nie wjeżdżały do samego
parku. W 1976 r. uruchomiona została wreszcie Kopalnia Zabytkowa, obiecywana
tarnogórzanom od czterdziestu lat. Wbrew pierwotnym zamysłom, po otwarciu
kopalni nie zlikwidowano ruchu turystycznego w Sztolni Czarnego Pstrąga.
Miasto miało więc odtąd dwie podziemne trasy turystyczne.
|