|

Tak 81 lat temu
tarnogórski kronikarz Jan Nowak opisywał kościół OO. Kamilianów i „zakład
dla nałogowych pijaków” w Tarnowskich Górach.
W 1903 roku, rosnący problem alkoholizmu na Górnym Śląsku skłonił hrabiego
Fryderyka Praschmę, przewodniczącego Śląskiej Kongregacji Kawalerów
Maltańskich do zwrócenia się o pomoc do westfalskich Kamilianów. Od 1901
roku prowadzili oni w Essen lecznicę dla alkoholików. Po wielomiesięcznych
staraniach zakonnicy otrzymali od władz państwowych pozwolenie na osiedlenie
się na Górnym Śląsku i 1 sierpnia 1904 roku 5 niemieckich braci otwarło w
Miechowicach Dom Św. Jana - lecznicę dla alkoholików wyznania katolickiego.
Pierwszym przełożonym został o. Bernard Kaschny. Dom, w którym leczyć się
mogło 17 pacjentów miał charakter prowizoryczny, dlatego Kamilianie cały
czas poszukiwali dogodniejszego miejsca. W lipcu następnego roku z pomocą
przyszedł hrabia Łazarz IV Henckel von Donnersmarck. Zakon otrzymał leżące w
granicach gminy Bobrowniki grunty wokół wzgórza Galgenberg.
Na własność przyznano Kamilianom teren o powierzchni 100 arów, zaś 11 ha 95
arów wydzierżawiono na 10 lat. Do 1930 roku zakonnicy wykupywali
poszczególne części dzierżawionego obszaru, powiększając swój teren do
163168 m2.
23 kwietnia 1906 roku dokonano symbolicznego pierwszego wykopu. O. Krystian
Adams, budowniczy kamiliańskiego ośrodka w Essen, oddelegowany do
Tarnowskich Gór by nadzorować powstanie lecznicy, złożył w nim relikwie św.
Bonifacego, prosząc o błogosławieństwo.
Kult cudownego obrazu

W 1910 roku, nieznany bliżej malarz R. Richter z Kłodzka, namalował dla
tarnogórskich Kamilianów obraz Matki Bożej Uzdrowienia Chorych. Wizerunek
Maryi wzorowany jest na obrazie znajdującym się w kościele p.w. Św. Marii
Magdaleny w Rzymie. Ze względu na kształt ołtarza, artysta przedstawił Marię
i dzieciątko w pełnej postaci, w przeciwieństwie do oryginału, na którym
postacie widać tylko do połowy.
Obraz szybko zasłynął cudami. Zdarzały się uzdrowienia z przypadków, w
których lekarze byli bezsilni. Wokół ołtarza przez lata uzbierano ponad 200
darów wotywnych.
W parafii św. Jana Chrzciciela i św. Kamila od 1996 roku działa Bractwo
Matki Bożej Uzdrowienia Chorych. Licząca 800 członków wspólnota, rozszerza
ideę modlitwy do Matki Bożej Uzdrowienia Chorych wśród osób cierpiących,
które tej pomocy najbardziej potrzebują. – Duszpasterstwo chorych jest
wyjątkowo trudne- mówi O. Wojciech Węglicki, moderator bractwa. Ciężko
dotrzeć do tych ludzi, a bractwo jest jedną z form duchowej pomocy chorym i
cierpiącym. Modlitwa może zdziałać cuda. Nie jeden zdarzył się już przecież
w naszej parafii. 3 czerwca położono kamień węgielny pod
budowę ośrodka. Firma budowlana Emanuela Dziuby z Tarnowskich Gór rzetelnie
wywiązała się ze swoich zobowiązań i już 4 miesiące później zawieszono
wiechę na dachu budynku. „Całą budowlę stanowił dwukondygnacyjny budynek na
kamiennym cokole nakryty dwuspadowym dachem z lukarnami. Zbudowany na planie
prostokąta obiekt podzielono na trzy części: centralną - gdzie mieściła się
lecznica dla alkoholików, skrzydło lewe - stanowiące kościół i skrzydło
prawe tworzące tzw. budowlę boczną, w której urządzono klasztor. Wzniesiony
w stylu neogotyckim zakład Św. Jana Chrzciciela prezentował się okazale.
Cała inwestycja kosztowała 297.335 marek i 74 pfenigi”. Wygląd lecznicy i
klasztoru jest niemal wiernym odwzorowaniem ośrodka Kamilianów w Essen.
Uroczystościom poświęcenia lecznicy 11 czerwca 1907 roku, przewodniczył
przybyły na tę okazję z Rzymu Generał Zakonu OO. Kamilianów o. Franciszek
Vido. Pierwsi bracia oraz 14 pacjentów wprowadzili się 31 maja. Zakład był
bardzo nowoczesny. Już wtedy zaprojektowano drogi ewakuacyjne, pomieszczenia
dla pacjentów były wysokie i przestronne, co miało także walor leczniczy.
Lecznica była otwarta, a chorzy mieli do swojej dyspozycji m. in. salę
rekreacyjną, salę spotkań, bibliotekę i czytelnię. W leczeniu uzależnienia
alkoholowego Kamilianie stawiali na ergoterapię. Terapia pracą pozwalała na
wypełnienie czasu pensjonariuszy tak, by nie pozostawali przez dłuższy czas
sami. Pacjenci uprawiali przyklasztorny ogród i gospodarstwo, w wybudowanych
na potrzeby lecznicy warsztatach produkowali szczotki, pastę do butów i
fartuchy. Dzięki temu pacjenci i zakonnicy mogli się wyżywić oraz osiągać
zyski ze sprzedaży nadwyżek. Sale dla pensjonariuszy podzielono na trzy
kategorie. Pomieszczenia I kategorii, przeznaczone dla najzamożniejszych
były jedno lub dwuosobowe. Nieco większe były pokoje II kategorii,
przeznaczone dla kupców, rzemieślników itp. I i II grupa opłacały swój pobyt
w zakładzie, dzięki czemu można było przyjmować do zakładu najbiedniejszych
pacjentów z III grupy, których nie stać było na opłacenie pobytu. Program
leczenia był jednak wspólny dla wszystkich i każdy z pensjonariuszy objęty
był obowiązkiem pracy. Zakład Św. Jana leczył z uzależnienia alkoholowego do
I wojny światowej. W latach 1914-1917 przemieniono go w szpital dla lżej
rannych żołnierzy, następnie w sierociniec wojenny. Dopiero w 1920 roku
napowrót zaczęto tu leczyć alkoholików. W 1939 roku lecznicę przeznaczono na
szpital i sanatorium dla żołnierzy. 1 stycznia 1942 roku przy kościele
Kamilianów, (który dotąd pełnił funkcję kaplicy), erygowano parafię. Kiedy 2
lata później wojska sowieckie wkraczały do Tarnowskich Gór, mordując wielu
mieszkańców pochodzenia niemieckiego, proboszcz Ludger Bremer spalił
niektóre księgi i dokumenty, stąd wiele elementów historii zakonu na
Galgenbergu pozostaje do dziś nieznanych. Nie zachował się np. dekret
erygujący, stąd data 1 stycznia jest datą umowną.
W 1949 roku pomieszczenia szpitalne zostały upaństwowione. Kamilianie
odzyskali je dopiero w 1998 roku. Od 1999 funkcjonuje tu szpital Św. Kamila
w Tarnowskich Górach.
|