|
Pierwsza maszyna parowa sprowadzona z Anglii uruchomiona została w 1788 w
sąsiedztwie szybu Rudolfina, gdzie w 1784 roku odkryto złoża rud srebra.
Dokładnie ulokowana była w położonym 160 metrów dalej budynku obok szybu
Kunszt w Bobrownikach Śląskich. Budowlę pomalowaną czerwoną farbą nazywano
„czerwoną sztuką”. Maszyna odwadniała sąsiednie szyby Abraham i Pachal do
1802 roku. Potem przewieziono ją do sztolni Boże Wspomóż. Do 1857 roku,
kiedy to sprzedana została na złom, odwadniała pole pożarowe w szybie Fanny.

Widok ogólny kopalni „Fryderyk” („Friedrichsgrube”)
w Bobrownikach Śląskich. Pośrodku widoczny kopiec
usypany w miejscu odkrycia złóż kruszców w 1784 roku, rysował J. Gregor
około 1880 roku.
Zródło: R. Slotta, Das Carnall-Service…, Bochum 1985, s. 309
W latach 20. XIX wieku wokół szybu Rudolfina założono park. Na pamiątkę
odkrycia rud ołowiu podwyższono szybową hałdę, robiąc z niej pamiątkowy
kopiec. Na szczycie posadzono lipę, do której prowadziła wąska ścieżka.
Wokół kopca zasadzono kolejnych 11 lip. Na starej hałdzie pierwszej płuczki
utworzono krąg taneczny. Przez park zwany górniczym przepływała rzeka
Płóczka, dzisiejsza Stoła, nad którą zbudowano kamienny mostek. W parku
coroczne festyny organizowała Spółka Bracka. W stulecie znalezieniu rudy na
kopcu ustawiono pamiątkowy obelisk, który w 1910 roku przeniesiono do parku
miejskiego. Począwszy od lat 40. XX wieku park górniczy podupadł. Został po
nim kopiec i resztki drzew. W miejscu szybu Kunszt, gdzie pracowała maszyna
parowa, obecnie znajduje się pole uprawne.

Widok zabudowań kopalni „Fryderyk” („Friedrischgrube”)
koło Bobrownik Śląskich; pośrodku widoczny kopiec
usypany w setną rocznicę założenia kopalni w 1884 roku. Fotografia z około
1890 roku.
Wł. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej,fot. Carl Liebert
Myśl o ponownym uczczeniu historycznego wydarzenia, jakim było sprowadzenie
do Tarnowskich Gór pierwszej maszyny parowej na kontynencie europejskim,
sprawiła, że w 1961 roku władze miasta zbudowały nowy pomnik. Ulokowany
został na pozostałościach niewielkiej hałdy położonej na łące pomiędzy
ulicami Górniczą i Piernikarczyka. Na terenie, będącym prywatną własnością,
prowadzona była kiedyś działalność górnicza. Już w chwili budowania pomnika
wiadomo było, że maszyna parowa stała gdzie indziej. Jednak władze miasta
postanowiły ulokować pomnik bliżej rynku, żeby łatwo mogli do niego dotrzeć
turyści. 
W tym miejscu stał pomnik maszyny parowej
Pomnik
składał się z podmurówki, w którą wbudowany był metalowy maszt oraz koło
zębate maszyny parowej. Na pamiątkowej tablicy wykuto napis „Na pamiątkę
uruchomienia pierwszej maszyny parowej kontynentu europejskiego w 1788 r.
Dni Gwarków 1961 r.” Pomnik przypominający trochę parowóz był często
miejscem zabaw dzieci. Zdjęcie pomnika znalazło się nawet na jednej z
tarnogórskich widokówek z lat 60. ubiegłego wieku.
Z biegiem czasu metalowe elementy pomnika padły łupem zbieraczy złomu.
Resztki pomnika rozebrane zostały w 1999 roku przez nowego właściciela
parceli, który po zniwelowaniu hałdy wybudował na niej dom. |