|
„Tam, gdzie w dawnych wiekach znajdowało się miejsce tracenia
dla skazanych na szubienicę zbrodniarzy, wznosi się dzisiaj wspaniały gmach,
mianowicie kościół ze zakładem, który ma za zadanie zwalczanie nałogów, mogących
sprowadzić ludzi na drogę do szubienicy. Mały pagórek z drewnianym krzyżem
wskazuje miejsce, gdzie dawniej kat sprawował swój smutny urząd”. Tak 81 lat
temu tarnogórski kronikarz Jan Nowak opisywał kościół OO. Kamilianów i „zakład
dla nałogowych pijaków” w Tarnowskich Górach.

Budynek kamilianów przed I wojną światową
Pierwszą lecznicę Kamilianie otworzyli w 1904 roku w Miechowicach. Wkrótce
okazała się za mała i zakonnicy rozpoczęli poszukiwania miejsca pod budowę
większego i wygodniejszego zakładu. Z pomocą przyszedł hrabia Henckel von
Donnersmarck, który w 1905 roku ofiarował Kamilianom grunt pod tzw „szubienicą”,
czyli na wzgórzu Galgenberg w Tarnowskich Górach. Miasto żywo zaangażowało się w
przedsięwzięcie. Magistrat uchwalił projekt bezpłatnej budowy wodociągów dla
Kamilianów jeszcze zanim zatwierdzono teren pod budowę, a gmina Bobrowniki
zobowiązała się do przekazania kwoty 30 tysięcy marek na budowę klasztoru. Dwa
lata później do zakładu wprowadzili się zakonnicy oraz 14 pacjentów. 11 i 12
czerwca 1907 roku odbyło się uroczyste poświęcenie.
Cały kompleks zachował się do dziś w niezmienionym stanie a Kamilianie nadal
leczą tutaj chorych. Od lat 90. działa tu Bractwo Matki Bożej Uzdrowienia
Chorych, wzorem św Kamila de Lellis niosące posługę chorym i cierpiącym. W
kościele pw. Św. Kamila znajduje się także słynący łaskami obraz Matki Bożej
Uzdrowienia Chorych, ale o tym w następnym numerze...
Weronika Silczak
|