|
- Opiekujemy się chorymi w stanie terminalnym. Uśmierzamy ból, wspieramy ich
duchowo i psychologicznie, bo każdy człowiek ma prawo godnie umrzeć –
wyjaśnia Eleonora Grajczyk, prezes Stowarzyszenia Hospicjum Królowej Pokoju.
Pani Eleonora szefuje organizacji od ośmiu lat. Początkowo była zwykłą
wolontariuszką. Jest emerytowaną nauczycielką przedszkolną. – Dotknięci
chorobą nowotworową są jak dzieci i trzeba się nimi zająć – mówi prezes
Grajczyk.
Obecnie pod opieką hospicjum znajduje się kilkunastu chorych. Każdy pacjent
wypożycza bezpłatnie z placówki łóżko, materace, krzesło toaletowe i
koncentrator tlenu, który potrzebny jest, gdy chory ma duszności. Niekiedy
chorzy dostają darmowe lekarstwa, opatrunki, pampersy. W domach pacjentów
odwiedzają hospicyjni lekarze, psycholodzy, pielęgniarki a nawet ksiądz.

Koncert Ireny Santor Działalność hospicjum finansowana jest
częściowo przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz sponsorów. Tylko w ubiegłym
roku tarnogórzanie wpłacili na konto placówki 48 tys. zł, odpisując 1
procent z rocznego podatku od osób fizycznych. W placówce nikt nie pracuje
na etacie, każda złotówka przeznaczana jest na pomoc chorym.
Prawie 8 lat trwa także współpraca Hospicjum Królowej Pokoju z Polską
Prowincją Zakonu Kamilianów. Księża z tego zakonu posługującego chorym mają
w Tarnowskich Górach klasztor, kościół i szpital. – Marzymy o otwarciu
kilkułóżkowego oddziału w szpitalu kamilianów dla chorych na nowotwory.
Dobrze byłoby, żeby pacjenci w stanie terminalnym trafiali do szpitala, bo
nie zawsze można im pomóc w domu – mówi Eleonora Grajczyk. Planom tym
sprzyja ks. Arkadiusz Nowak, prowincjał zakonu kamilianów i kapłan znany z
pomocy chorym na AIDS.
Nic dziwnego, że tegoroczne obchody 10. rocznicy istnienia Hospicjum
Królowej Pokoju odbyły się 28 września br. w kościele prowadzonym przez
kamilianów w tarnogórskiej dzielnicy Osada Jana. Nabożeństwo jubileuszowe
odprawił biskup Gerard Kusz, który patronował rocznicy. Po mszy św. przed
pomnikiem Jana Pawła II duchowni, samorządowcy i wolontariusze zasadzili
tysiąc żonkili, kwiatów, które są symbolami ludzi chorych na raka.
Duże zainteresowanie wzbudził koncert Ireny Santor, która zaśpiewała w
kościele swoje najbardziej znane przeboje. W części artystycznej aktorzy
recytowali także wiersze księży Janusza Pasierba, Jana Twardowskiego i
Karola Wojtyły.
|