|

Burmistrz Czech z synami: Kubą i Jasiem
- Z jednej strony
“okrągły” jubileusz 50-lecia tej imprezy, co moim zdaniem powinno nadać
szczególny charakter tegorocznym Gwarkom, a z drugiej zmęczenie tarnogórzan
formułą uroczystości, która była lansowana przez ostatnie lata.
Gwarki niczym nie różniły się od imprez tego rodzaju organizowanych w innych
miejscowościach, a przecież pamiętamy jak było dawniej.
Była to impreza wyjątkowa na skalę regionalną.
Chcielibyśmy wrócić do tej tradycji i sądzę, że Gmina jest w stanie to
osiągnąć, nie nastawiając się przy tym na wynik komercyjny - jak często
bywało w przypadku firm zewnętrznych organizujących imprezę. Oprócz imprezy
masowej, chcemy nadać jej rys regionalny i powrót do tradycji dobrej zabawy
dla wszystkich, chciałbym to podkreślić, wszystkich tarnogórzan.
Jako Burmistrz chciałbym by Gwarki osiągnęły lepszy poziom niż dotychczas,
by były bogatsze w swej ofercie dla każdego mieszkańca. Okazuje się, że jest
to możliwe i, że koszty finansowe są porównywalne. Jak w
takim razie będą wyglądały tegoroczne Gwarki? -
Centralnym miejscem imprezy jest oczywiście Rynek, na którym będą odbywały
się główne uroczystości i gdzie wracają ławki, by można w spokoju i w miarę
wygodnie oglądać występy. Wracamy również do tradycji koncertowania, stąd
wiele występów orkiestr dętych. Przedsmak tego mieliśmy w maju br. na Placu
Gwarków podczas koncertu Orkiestry Miechowice. Zamierzeniem na przyszłość
jest powrót do koncertowania na Rynku. Być może jeszcze tej jesieni, a na
pewno przy okazji następnych Gwarków zorganizujemy Festiwal Orkiestr Dętych
im. wybitnego tarnogórskiego kompozytora Józefa Szweda. Wraca zespół „Śląsk”
no i oczywiście Poznańskie Słowiki. Ciekawie zapowiada się występ bluesowego
zespołu Grandmother’s Jam z Węgier. O poziomie takich wykonawców jak zespół
Pod Budą czy Kombii, myślę, że nie trzeba wspominać.
W tym roku jednak Rynek to nie jedyne miejsce zabawy.
Zapraszam na Plac Wolności gdzie w sobotę i niedzielę przygotowaliśmy
ciekawy program dla najmłodszych. Będzie można też posłuchać zespołu
folklorystycznego z Tucholi i kapeli z zaprzyjaźnionego miasta Mericourt.
Wreszcie w parku miejskim, wydarzeniem na pewno będzie pokaz strongmanów,
siłaczy znanych chociażby z telewizji, koncerty zespołów Coda, Mouga, czy
też rozgrywki streetballa.
Sadzę, że każdy tarnogórzanin powinien znależć dla siebie ciekawą ofertę.
Nie zapominajmy także o wyborach Miss Gwarków. Zwyciężczyni ma zapewniony
udział w wyborach Miss Polski, co zapewne przyczyni się również do promocji
naszego miasta. Jak wspomina Pan Gwarki z dzieciństwa?
- To dla dziecka oczywiście karuzele, wata cukrowa no i obowiązkowo kawałek
krupnioka. Pamiętam, że w niedzielę miejscem z którego z rodzicami
oglądaliśmy pochód to było najczęściej wejście do kościoła ewangelickiego.
Tę “rodzinną” tradycję kultywuję co roku również z moimi synami. I jeszcze
jedna ważna moim zdaniem rzecz. Na Gwarkach czuliśmy się bezpiecznie, tak
jak w rodzinie, którą w tym momencie byli wszyscy mieszkańcy miasta.
Wspominam je jako czas dobrej zabawy a jednocześnie poczucia dumy, że jestem
tarnogórzaninem. Serce rosło gdy oglądałem pochód historyczny z królem Janem
III Sobieskim, który był w naszym mieście w drodze na Wiedeń, gdy stopniowo
- również poprzez Gwarki - poznawałem historię Tarnowskich Gór.
Wszak nie wszędzie przybywał Goethe, Wybicki, Julian Ursyn Niemcewicz i
wiele innych postaci zasłużonych nie tylko dla Polski ale i Europy.
W okresie późniejszym byłem nie tylko obserwatorem Gwarków ale miałem też
okazję występować w orkiestrze, jeszce wtedy KWK Miechowice. Można zatem
powiedzieć, że imprezę znam z dwóch stron, jako widz i uczestnik.
Wspomniał Pan o bezpieczeństwie imprezy... - To
bardzo ważna kwestia. Niestety ostatnie lata pokazały, że wiele osób nie
czuje się bezpiecznie podczas imprez. Jednocześnie nieraz późne godziny
występów powodowały skargi mieszkańców. Wzięliśmy pod uwagę te kwestie.
Program tegorocznej imprezy przygotowany jest tak, by każdego dnia kończył
się w granicach godziny 22.
Nie oznacza to oczywiście końca świętowania, ale chcielibyśmy by imprezy
przeniosły się na godziny późniejsze do galerii, klubów, kawiarni, by
niejako “rozładować” Rynek.
Jednocześnie podczas Gwarków uruchamiamy monitoring centrum miasta, który
zapewni w znacznie większym stopniu niż dotychczas bezpieczeństwo
mieszkańców. Jak spędzi Pan tegoroczne Gwarki?
- Miasto jest organizatorem imprezy, więc przez te 3 dni świętowania będę w
pracy. Mam jednak nadzieję, że uda mi się z tarnogórzanami być na kilku
występach. Będę się starał być z synami Kubą i Jasiem na Arce Noego, która
po raz pierwszy wystąpi w Tarnowskich Górach. Chętnie zobaczę też w
niedzielę występ zespołu kameralistów Narodowej Orkiestry Symfonicznej
Polskiego Radia w Katowicach.
Z żoną rezerwuję niedzielny wieczór na posłuchanie zespołu Pod Budą i
oczywiście Kombii. Czego życzy Pan tarnogórzanom podczas
ich święta? - By te Gwarki upłynęły w dobrej zabawie, w
rodzinnej atmosferze, by każdy niezależnie od wieku znalazł w nich swoje
miejsce.
Ta impreza musi wrócić do tradycji tarnogórskiego, a więc naszego święta.
Jednocześnie już dziś życzę mieszkańcom, by każde następne były lepsze. Będę
o to zabiegał. Dziękuję za rozmowę
|