|

Jelcz „Ogórek” przez wiele lat obsługiwał trasy autobusowe
Już 17 lutego 1945 r., a więc jeszcze w trakcie działań wojennych na
froncie, uruchomiona została linia autobusowa z Katowic do Lublińca. Autobus
startował w Katowicach spod Urzędu Wojewódzkiego przy ul. Reymonta o 8:30 i
jechał przez Piekary Śląskie Szarlej oraz Tarnowskie Góry. W drugą stronę
odjazd z Rynku w Lublińcu następował o 14:30. Był to co prawda jeden kurs na
dobę, ale zapewne tylko takie były wtedy możliwości sprzętowe. Zwraca uwagę,
że od Tarnowskich Gór do Katowic autobus nie jechał najkrótszą trasą przez
Bytom, lecz nieco dłuższą, przez Piekary Śląskie. Już 27 lutego 1945 r., jak
podała prasa, kursowanie tego autobusu miało być wstrzymane na tydzień.
Trudno powiedzieć, czy potem kursy te wznowiono.
W lutym 1946 r. Państwowa Komunikacja Samochodowa, zwana popularnie PKS,
rozpoczęła organizować swój oddział w województwie śląsko-dąbrowskim. W tym
też roku Katowice miały już połączenie autobusowe z Poznaniem. Można
przypuszczać, iż przebiegało ono naturalną trasą przez Tarnowskie Góry i
Lubliniec.
Z Lublińcem tarnogórzanie otrzymali jeszcze jedno połączenie. Oto
Zjednoczenie Przedsiębiorstw Autobusowych Sp. z o. o. w Sosnowcu ogłosiło,
że z dniem 31 sierpnia 1946 r. uruchomi kilka linii autobusowych w GOP-ie,
głównie na terenach rok wcześniej włączonych do Śląska z województwa
kieleckiego. Jedną z tych linii była ta łącząca Sosnowiec przez Będzin,
Szarlej, Piekary Śląskie i Tarnowskie Góry z Lublińcem.
Należałoby też wspomnieć o pierwszych połączeniach Tarnowskich Gór z
miastami GOP-u świeżo przyłączonymi do Polski, a więc z Bytomiem, Zabrzem
czy Gliwicami. W poniedziałek 25 sierpnia 1947 r. Śląskie Linie Autobusowe
uruchomiły linię z Tarnowskich Gór przez Suchą Górę do Bytomia, a więc
najkrótszą trasą. W pierwszym rozkłądzie przewidziano zaledwie cztery pary
kursów na dobę. Autobus odjeżdżał z Bytomia o 6:30 (ten kurs tylko w dni
robocze), 10:00, 14:00 i 18:00. Natomiast z Tarnowskich Gór o 7:00 (w dni
robocze), 10:30, 14:30 i 18:00. Jest to jedna z najstarszych linii
autobusowych, która przetrwała do XXI wieku, znana obecnie jako linia nr 19.
Podobna sytuacja jak na linii do Bytomia panowała na trasie do Gliwic. Jak
wynika z rozkładu jazdy Państwowej Komunikacji Samochodowej na zimę
1949/1950, który obowiązywał od 2 października 1949 r. do 13 maja 1950 r., z
Gliwic do Tarnowskich Gór były cztery pary kursów. Znaleźć je można we
wspomnianym rozkładzie w tabeli nr 809. Podobnie jak w przypadku trasy na
Bytom, także i tu pierwsza para kursów realizowana była tylko w dni robocze.
Pierwszy autobus wyjeżdżał z dworca autobusowego w Gliwicach o 6.55. Jego
trasa wiodła m.in. przez Zabrze Maciejów, Zabrze dworzec PKP (7:15),
Mikulczyce Dom Kultury (7:22), Akademię Lekarską w Rokitnicy (7:30),
Stolarzowice (7:34), Repty (7:46), Rynek w Tarnowskich Górach (7:53), by
zakończyć się przy tarnogórskim dworcu o 7:55. Podróż z Gliwic do
Tarnowskich Gór trwała więc równo godzinę. Pozostałe trzy kursy z Gliwic
wyznaczone były na godziny 10:00, 15:15 oraz 18:00.
Nieco inaczej wyglądała sytuacja w kierunku przeciwnym. Autobusy odjeżdżały
spod dworca kolejowego w Tarnowskich Górach o 8:00, 11:05, 16:20 i 19:05. Za
każdym razem na następnym przystanku, czyli na Rynku, przewidziany był
ośmiominutowy postój. Wobec tego podróż z Tarnowskich Gór do Gliwic trwała
68 minut. Pomiędzy pierwszym i ostatnim przystankiem było jeszcze
czternaście przystanków pośrednich.
|