|
Co prawda w Tarnowskich Górach nigdy nie było skoczni narciarskiej i tutejsi
kibice nie mieli szansy oglądać występów Adama Małysza w mieście gwarków,
jednak mieli okazję jako jedni z pierwszych w kraju o Małyszu przeczytać.
Na początku stycznia 1995 r. w jednym z tygodników tarnogórskich ukazała się
wzmianka o polskich skoczkach narciarskich, której autorem był A. Madejczyk.
Pisał on: „Zarówno Wojciech Skupień jak i sekundujący mu w 43 Turnieju
Czterech Skoczni Adam Małysz muszą się jeszcze wiele uczyć i wiele razy
wylądować.” Tu drobny wtręt – rzeczywiście, obaj ci zawodnicy nie
dorównywali wtenczas jeszcze światowej czołówce, toteż Madejczyk
skonstatował wyjazd Małysza na turniej: „Małysz to dopiero uczeń, który
pojechał obserwować mistrzów”.
Autor tamtej wzmianki nie przypuszczał zapewne, że Adam Małysz nidługo potem
stanie się jednym z najlepiej rozpoznawalnych polskich sportowców.
Tarnogórzanie byli zapewne jednymi z pierwszych w kraju, którzy mieli okazję
w swojej gazecie przeczytać o przyszłym mistrzu skoczni narciarskich.
|