|

Od 1 grudnia 1995 r. zaczęła jeździć linia autobusowa 780 łącząca reptański
GCR przez Opatowice, Strzybnicę, Osadę Jana i Świerklaniec z Piekarami
Śląskimi. Natomiast z dniem 1 sierpnia 1996 r. pojawiła się linia 135 z
Bytomia przez Miechowice do GCR-u; równocześnie zlikwidowano linię 148 z
Zabrza Helenki do GCR-u. Trasę 135 poprowadzono m.in. ulicą Szczęść Boże,
czyli obok Kopalni Zabytkowej Rud Srebronośnych. Aż się wierzyć nie chce, że
dopiero w 1996 r. pod Kopalnię zaczęły dojeżdżać autobusy miejskie.
Od 1998 r. zaczęto tworzyć linie autobusowe przeznaczone głównie dla
młodzieży szkolnej, lecz oczywiście dostępne dla wszystkich pasażerów.
Początkowo nosiły one dziwaczne numery, jak 129 szk czy 17 szk. Nie były to
jedyne dziwolągi. Po Tarnowskich Górach jeździły autobusy o łamanych
numerach 64/1, 64/2 czy 189-1. Dopiero kilka lat później odstąpiono od tego,
nadając im zwykłe numery, zazwyczaj trzycyfrowe.
W 2000 r. tarnogórzanie pożegnali się z nocną komunikacją autobusową. Od 1
marca 2000 r. przestały jeździć w godzinach nocnych autobusy linii 19 do
Bytomia. Incydentalnie pojawiały się linie międzywojewódzie. Od 29 czerwca
1996 r. przez całe wakacje jeździły w dni wolne od pracy autobusy linii S z
Tworoga przez Kokotek do Lublińca w województwie częstochowskim, ale w
następnych latach linii tej nie wznawiano. Kilka lat później pojawiła się
linia 129szk, która w dni nauki szkolnej w kilku kursach jeździła z
Tarnowskich Gór do stacji PKP Kielcza w województwie opolskim. Później
przemianowano tę linię na 729. Natomiast jesienią 2005 r. na linii 129
ostatni wieczorny kurs wydłużono w dni robocze aż do Zawadzkiego, czyli
jeszcze dalej niż do Kielczy.
Warto też wspomnieć o dawnych przystankach autobusowych, które z różnych
przyczyn zostały zlikwidowane. Taki los spotkał na przykład przystanek przy
portierni wjazdowej do parku w Reptach, albo przystanek Tarnowskie Góry
Magazyny WZGS.
W XXI wieku komunikacja miejska stała się bardziej kolorowa. PKM
Świerklaniec zadecydował się przemalować swoje pojazdy na kolor błękitny.
PKM Bytom pozostał wierny czerwonym barwom z dodatkiem żółtego. Autobusy
innych prywatnych firm malowane były w różne kolory, nawet w pomarańczowy -
będący domeną autośmieciarek. Tak więc triumfalny pochód czerwonych został
zatrzymany, a w komunikacji zapanował pluralizm pod względem barw.
|