|
Spore zamieszanie zaszło po 1990 r. w związku z kryzysem a potem z likwidacją
Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Katowicach. W 1990 r. WPK dał w
ajencję linię pospieszną A PKS-owi, ale ten wkrótce sam zrezygnował. Po prostu
PKS miał zbyt mało pojemne pojazdy. Obsługę więc linii A przejęła zajezdnia w
Bytomiu, czyli późniejszy PKM Bytom.

O ile dotychczas identyczne bilety komunikacji
miejskiej obowiązywały w całym kraju, to teraz poszczególni organizatorzy
komunikacji zaczęli wprowadzać swoje własne bilety. Doszło do tego, że na
tarnogórskich liniach zaczęło obowiązywać kilka rodzajów biletów, w zależności
od tego, z jakiej zajezdni pochodził autobus. Własne bilety wprowadził PKM
Gliwice, własne PKM Bytom, a jeszcze inne PKM Świerklaniec. W autobusach
pojawili się konduktorzy sprzedający bilety, których nie było od wielu lat.
Niebawem, w 1992 r., Tarnowskie Góry i kilka sąsiednich gmin założyły
Międzygminny Związek Komunikacji Pasażerskiej z siedzibą początkowo w
Świerklańcu, który zajął się układaniem rozkładów jazdy i czuwaniem nad
komunikacją. Na liniach podległych MZKP jeździły głównie autobusy
Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej ze Świerklańca.
Dopiero z dniem 1 lipca 1993 r. wprowadzono Unię Biletową w autobusach linii PKM
Bytom, PKM Tychy, PKM Gliwice i MZKP. Wprowadzono równocześnie taryfę strefową.
Za przejazd w granicach gminy trzeba było kasować bilet za 4 tysiące złotych, a
przy przejeździe z jednej gminy do drugiej - za 6 tysięcy złotych. Stare bilety
traciły ważność wraz z początkiem września. W Górnośląskim Okręgu Przemysłowym
były więc wtedy dwa odmienne systemy biletów: bilety Unii Biletowej oraz bilety
powstałego właśnie Komunikacyjnego Związku Komunalnego GOP.
Dopiero 12 października 1994 r. w Pałacu Kawalera w Świerklańcu podpisano
porozumienie o wspólnych biletach na liniach MZKP i KZK GOP, które weszło w
życie od 1 listopada 1994 r. Poza tym porozumieniem niczym samotna wyspa
pozostał PKM Bytom, którego autobusy docierały do Tarnowskich Gór. Dopiero odkąd
od 1 lutego 1995 r. Bytom wszedł do KZK GOP, kłopot zniknął. Odtąd we wszystkich
liniach autobusowych w Tarnowskich Górach obowiązywały te same bilety. Przez
pewien czas (1996 - 2003) istniał w ofercie nawet wspólny bilet miesięczny na
wszystkie linie KZK GOP, MZKP i MZK Tychy. Jego posiadacz mógł pojechać z
Tarnowskich Gór z przesiadkami bez konieczności dalszych opłat do Ornontowic,
Orzesza, Oświęcimia, Kobióra a nawet do Żor.
Tomasz Rzeczycki
Ciąg dalszy w następnym numerze
|