|
8 grudnia członkowie i podopieczni Stowarzyszenia Serdeczni spotkali się na
dorocznej wigilii. Było wspólne biesiadowanie, mikołajkowe zabawy dla dzieci, a
także podziękowania, prezenty oraz wiele ciepłych słów i wzruszeń.

Mikołaj wśród najbardziej potrzebujących
Wigilia to czas podsumowań i wyrazów
wdzięczności dla tych, którzy włożyli wiele wysiłku w pracę stowarzyszenia. Tak
jak w poprzednich latach i tym razem w szczególny sposób wyróżniono osoby
najbardziej pomocne przyjmując je w poczet członków honorowych. Tym razem wśród
nich znaleźli się Bożena Boruta – Gojny, Marzena Dokutowicz, Sławomir Wilk i
Krystian Waloszczyk.
W podziękowaniach nie zapomniano o tych, którzy na co dzień wytrwale i
systematycznie pracują, w tym także o młodzieży. Na szczególną pochwałę
zasłużyli Jolanta i Adam Korek oraz zawsze uśmiechnięta Agnieszka Kniejska.
Stowarzyszenie ma wielu sprzymierzeńców, wśród nich są również naukowcy z
Akademii Krakowskiej, Kolegium Nauczycielskiego w Gliwicach i Akademii
Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Pomagają oni m.in. w przygotowaniu tak dużych
przedsięwzięć jakim był zorganizowany w styczniu I Ogólnopolski Zjazd Chorych na
Dystrofię.
Mijający rok to kolejni nowi podopieczni i ich rodzice, których ciągle przybywa.
Dziś Serdeczni liczą ok. 160 dzieci i ponad 180 rodziców. Przybyło także nowych
specjalistów pracujących w ramach wolontariatu, w tym neurologopeda. To sygnał
jak bardzo potrzebna jest działalność Serdecznych i ich Dom Marzeń.
Rok 2006 wypełniony był wieloma imprezami. Po raz pierwszy zorganizowano letnią
spartakiadę, była też trzydniowa wycieczka w góry, odbywały się jak zawsze
okolicznościowe imprezy. Przede wszystkim upłynął on jednak pod znakiem
integracji, a szczególną okazją ku temu były Dni Otwarte. Był to także czas
rozszerzania ośrodków należących do Ogólnopolskiego Centrum Dystrofii, które w
Tarnowskich Górach ma swoją siedzibę. W tej chwili funkcjonuje pięć pododdziałów
w całej Polsce, a w Toruniu formuje się szósty.
Marzeniem stowarzyszenia było zakończenie tego roku utworzeniem ośrodka
wspierania dla osób niepełnosprawnych. Przedsięwzięcie okazało się zbyt
skomplikowane i trudne, jednak Serdeczni nie upadają na duchu i już wymyślili
coś w zamian. W nowym roku na terenie ośrodka ma powstać wielospecjalistyczna
świetlica. Jej trzon stanowić będzie profesjonalna kadra, w tym terapeuci i
lekarze. Wszystko po to, by dzieciom udzielić możliwie wszechstronnej pomocy,
zwłaszcza tym, które nie są objęte edukacją. Działanie świetlicy wykraczać
będzie poza ramy rekreacji i wypoczynku, a z jej pomocy będą mogli skorzystać
wszyscy, którzy tego potrzebują.
– Mamy nadzieję, że od przyszłego roku dzieci, które nie chodzą do przedszkola i
nie podlegają edukacji, będą mogły uzyskać pomoc w naszej świetlicy, mówi
założycielka stowarzyszenia, Gabriela Kowalska.
To nie koniec noworocznych planów. Już w styczniu szykuje się kolejne duże
przedsięwzięcie. W Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie odbędzie się
planowany od dawna pierwszy Międzynarodowy Zjazd Chorych na Dystrofię. -
Zaprosiliśmy wielu profesjonalistów z różnych krajów - lekarzy, ale przede
wszystkim ludzi, którzy mają chore dzieci i samych chorych aby mogli usłyszeć o
nowinkach, podzielić się swoimi doświadczeniami i informacjami dotyczącymi
choroby i po prostu się wesprzeć, mówi Gabriela Kowalska. Zjazd odbędzie się 12
stycznia.
Mijający rok w stowarzyszeniu Serdeczni to jednak głównie ogrom pracy i wsparcia
udzielonego podopiecznym. Fachowa pomoc, dostęp do specjalistów i rehabilitacji,
ciągła stymulacja i profesjonalny sprzęt w zdecydowany sposób wpływają na
usprawnienie dzieci i ich dobre samopoczucie stanowiąc zarazem nieocenioną pomoc
dla ich rodziców. Stowarzyszenie każdego dnia pokazuje, że Serdeczni to nie
tylko nazwa, ale ludzie zdecydowani pomagać sobie wzajemnie dzień po dniu.
Jog
|