|

Moment dla młodych twórców najciekawszy, profesor Jerzy Paszek odczytuje werdykt
jury
|
Jurorzy przyznają nagrody w czterech kategoriach wiekowych: dla dzieci i
młodzieży szkół podstawowych, gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych oraz młodzieży
studiującej i pracującej do 26. roku życia. Nagrody główne to Nagroda Burmistrza
i Starosty. Jest też Nagroda Ks. Biskupa Gliwickiego za treści sięgające głęboko
w przesłanie ewangeliczne.
Co roku jurorzy przyznają także, dzięki wsparciu darczyńców, nagrody specjalne.
Od kilkunastu lat taką nagrodę funduje pani Helena Pikiewicz, od kilku lat
państwo Ilona i Marek Połulichowie, Aleksandra i Krzysztof Łozińscy, a w tym
roku także Marek Jaworski i Stowarzyszenie Przymierze Śląskie.
Wyjątkową nagrodą jest statuetka Pegaza, którą od kilkunastu już lat
nieprzerwanie funduje dla wszystkich laureatów konkursu Małgorzata Woźnica,
właścicielka PHU „Gosia”. |
|
Opiekę nad konkursem sprawuje Burmistrz Miasta i Starosta Tarnogórski.
Tarnogórski Konkurs Poetycki jest już imprezą stałą, zaliczaną do tych ważnych w
kategorii konkursów poetyckich dla młodzieży. O jego randze świadczy osoba,
nieżyjącego już niestety, Patrona − honorowego tarnogórzanina, jak również
ogólnopolski zasięg konkursu.
Laureaci tegorocznej, XIII edycji pochodzą z ośmiu województw: śląskiego,
opolskiego, mazowieckiego, małopolskiego, podkarpackiego, lubelskiego,
warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. Prace tegorocznych uczestników nadeszły z
całej Polski: od Białegostoku po Opole i Wrocław, od Ełku po Chełm, od Warszawy
po Kraków. Pochodzą one zarówno z małych wsi, jak i dużych miast (ponad 200
uczestników, kilkaset tekstów poetyckich).
Tegoroczni laureaci to:
Karolina Fonfara z Tarnowskich Gór, Małgorzata Parzonka z Opola, Ewa Kowal z
Opola, Stanisław Wakuła z Wysokiej/Kobierzyc, Marta Turniak ze Świerklańca, Anna
Orendorz z Brynka, Bogumiła Majczyno z Warszawy, Małgorzata Gunia z Jarząbkowic/Golasowic,
Aleksandra Maria Kil z Bystrej, Aniela Jabłońska z Ełku, Martyna Franczuk z
Sochaczewa, Pulina Wilke z Dębicy, Kamila Szutowska z Krakowa, Anna Chomczyk z
Warszawy, Anna Głuszczak z Białegostoku, Agata Chmiel z Zagórzy Dworskich/Michałowic,
Dagmara Mida z Tworkowej/Tymowa, Apolinary Polek z Chełma, Anna Adolf z
Krupskiego Młyna, Sylwia Sowa z Tarnowskich Gór, Tatiana Szypulska z Pszczyny,
Łukasz Serwiński z Brzostka, Agnieszka Nowakowska z Brynka, Anna Michura z
Sulechowa i Kamila Chrąchol z Wrocławia.
Nie ilość nadsyłanych prac ani też miejsca ich wysłania są tu najważniejsze,
Organizatorów cieszy fakt zainteresowania konkursem i udziału w nim osób, dla
których pisanie jest już pasją.
Mamy takich uczestników i laureatów, którzy rozwinęli swoje talenty w
tarnogórskim konkursie i brali w nim udział we wszystkich już kategoriach, można
więc powiedzieć, że rosną z konkursem. Taką osobą jest np. Dagmara Mida, czy
Apolinary Polek, który już trzeci raz został laureatem konkursu.
Jedną z form nagród jest także tomik wierszy nagrodzonych i wyróżnionych,
drukowany przez Towarzystwo Salezjańskie - Tarnowskie Góry. Tytuły tych zbiorków
zostały zaczerpnięte z utworów patrona Konkursu – ks. Twardowskiego. Do tej pory
ukazały się: „Spieszmy się kochać ludzi”, „A szczęście jak skrzypce”, „...
jeszcze trwa Twój uśmiech niedokończony”, „Wszystko, co nieważne najważniejsze”,
„Dziękuję Ci, że nie wszystko jest tylko białe albo czarne”, „Czy nie dziwi Cię
Mądra Niedoskonałość”, „Ocalić wzruszenie”, „Łzy się śmieją, kiedy są za duże, ”
„Między mądrością i zabawą”, „Nieobecni są najbliżej”, „Nieszczęście to
szczęście” i „Słowo, które jest milczeniem”.
Tegoroczny tomik wierszy nagrodzonych i wyróżnionych jest zatytułowany „Smutna
strona piękna”. We wstępie do niego Wojciech S. Wocław, student polonistyki UJ,
a przez trzy minione lata konferansjer na rozstrzygnięciach konkursu, pisze:
„Kochamy wciąż za mało i stale za późno… Ta prawda, zapisana ongiś przez ks.
Jana Twardowskiego, zdaje się zupełnie nie pasować do uczestników Konkursu,
któremu przez wiele lat patronował z uwagą. Młodzi poeci, duchowi spadkobiercy
ks. Jana − jak pokazują to nadsyłane przez nich prace − mają w sobie naprawdę
dużo wrażliwości. Na tyle dużo, by pośród meandrów świata móc skupić się na
trójkątnych liściach brzozy, zapachu akacji, ogórkach − które jak wiadomo rosną
tylko nocą, na pszczole z cesarskiego złota i małej biedronce.
Ks. Jan Twardowski odszedł w styczniu bieżącego roku, zapewniając nas wcześniej,
że po drugiej stronie nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem. (...)”
Tarnowskie Góry już od trzynastu lat dla wielu młodych ludzi w Polsce są
miejscem bardzo ważnym, w którym zrealizowały się ich marzenia o zaprezentowaniu
swojego talentu poetyckiego.
Stanisława Szymczyk,
sekretarz Tarnogórskiego Konkursu Poetyckiego
|