|
Miasto wielkich obowiązków

Lubosz przy pracy; skrzętnie gromadzone notatki
służyły do własnej pracy twórczej
W panteonie honorowych tarnogórzan Bolesław Lubosz znalazł
się w 1999 roku i był tym wyróżnieniem szczególnie wzruszony. Oto on, z
urodzenia przecież tarnogórzanin, z zamieszkania katowiczanin, w jakiś sposób
wracał do swojej małej ojczyzny, miasta, o którym często wspominał w swojej
twórczości. Miasta, w którym chciał osiąść i spędzić jesień swojego życia, bo
jak pisał w jednym ze swoich wierszy:
Szukałem szczęścia i piękna (...)
I choć jestem w nieustannej wędrówce,
I choć przemierzyłem wszystkie świata kąty (...)
(nigdy) nie opuściłem swego rodzinnego miasta.
(„Podróże”, w: „Późny horyzont”)

W katowickim mieszkaniu Luboszów. Już na krótko przed śmiercią twórcę odwiedził
Arcybiskup Damian Zimoń
Ta wędrówka po świecie naprawdę zakończyła się w Tarnowskich Górach, gdzie już
pięć lat temu, jesienią 2001 roku na cmentarzu przy kościele św. Anny
pożegnaliśmy na zawsze Pana Bolesława.
Bolesław Lubosz − Śląski Literat i Poeta − urodził się 11.01.1928 roku, zmarł w
7.09.2001 r., to lakoniczna informacja jest umieszczona na nagrobku. Tylko tyle,
a może...
Autor książki „W krainie gwarków i lasów”, poświęconej naszemu miastu, ujmującej
jego dzieje w ciekawej opowieści, urodził się w Tarnowskich Górach. Pan Bolesław
wywodził się z rodziny o silnych tradycjach patriotycznych, jego ojciec
Franciszek uczestniczył w trzech powstaniach śląskich, dziadek ze strony matki,
Kacper Mrozek, dążył do rozbudzenia i utrwalenia świadomości narodowej, znany
był w Żernikach jako tzw. polski król. Tu w Tarnowskich Górach jego ojciec
osiadł po zakończeniu trzeciego powstania i pracował w miejscowym węźle
kolejowym.
Z Tarnowskimi Górami związane są jego lata dzieciństwa oraz młodości. Po maturze
w liceum im. Księcia Jana Opolskiego (dzisiaj „Staszic”) studiował w
Uniwersytecie Jagiellońskim polonistykę i slawistykę.

Spotkanie jubileuszowe w Muzeum. Pan Bolesław odpowiada
na pytania licznie zgromadzonych tarnogórzan. Na zdjęciu od lewej: pastor z Bad
Segeberg Rudolf Baron, senator Maria Pańczyk. profesor Jan Miodek, Bolesław
Lubosz, Krystian Krzemiński, dziennikarz Radia Katowice
Będąc jeszcze studentem w 1956 roku rozpoczął pracę w „Dzienniku Zachodnim”. Po
zakończeniu studiów przeniósł się do „Trybuny Robotniczej”, by po dwu latach
powrócić do pracy redakcyjnej w poprzedniej gazecie. Od roku 1958 rozpoczął się
okres „teatralny” w karierze zawodowej Lubosza.
W latach 1958−1965 był kierownikiem literackim Teatru Polskiego w Bielsku −
Cieszynie, w sezonie 65−66 w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu, a w okresie 1966−1974
w częstochowskim Teatrze im. A. Mickiewicza.

Rok 1999, Lubosz jako juror konkursu „Po naszemu,
czyli po śląsku”. Od lewej siedzi prof. Dorota Simonides,
prof. Jan Miodek, senator Kazimierz Kutz i Pan Bolesław
Ważne miejsce w biografii Lubosza zajmuje praca redakcyjna w tygodniku
społeczno-kulturalnym „Poglądy”, gdzie w latach 1970−1974 był członkiem
redakcji, a po okresie przerwy − w latach 1982−1983, do likwidacji pisma,
zastępcą redaktora naczelnego.
Przez wiele lat był zastępcą redaktora naczelnego do spraw literatury pięknej w
wydawnictwie „Śląsk”.
Ostatni okres pracy etatowej to lata 1983−1991, kiedy był kierownikiem działu
literatury pięknej w czasopiśmie „Panorama”.
Trzeba jeszcze wspomnieć o epizodzie nauczycielskim w karierze Pana Bolesława,
który przez rok był wykładowcą akademickim w Uniwersytecie Śląskim i prowadził
ćwiczenia z literatury regionalnej oraz wykład monograficzny na temat problemów
literatury współczesnej.
Był też kilkakrotnie wiceprezesem katowickiego oddziału Związku Literatów
Polskich, członkiem Głównej Komisji Rewizyjnej i Komisji Kwalifikacyjnej przy
Zarządzie Głównym ZLP.
Stale współpracował z „Życiem Literackim”, miesięcznikiem „Opole” oraz
„Serbskimi Nowinami” w Budziszynie.
Pełnił przez wiele lat honorowo funkcję prezesa ogólnopolskiego Towarzystwa
Przyjaciół Łużyc.
Zasiadał przez wiele lat w jury konkursu „Po naszemu, czyli po śląsku”, był
jurorem Tarnogórskiego Konkursu Poetyckiego im. ks. Jana Twardowskiego.
Ten krótki rys biograficzny trzeba uzupełnić o informacje dotyczące twórczości
Lubosza − poety, literata i tłumacza. A dorobek pisarski Pana Bolesława jest
imponujący, blisko 50 powieści, tomów wierszy, esejów, opowiadań oraz sztuk
teatralnych. Zdobył nimi uznanie w całej Polsce, a jego książki tłumaczone były
na języki: niemiecki, czeski, łużycki. Lubosz tłumaczył także literaturę
niemiecką. Za swoją twórczość otrzymał wiele nagród i wyróżnień.
Zamyka publikacje za życia twórcy zbiór wierszy „Późny horyzont”. Pomieścił tu
poeta wiersz „Tarnowskie Góry”, w którym wyznaje:
„O tej odnalezionej porze,
kiedy schodzą się podmuchy
wszystkich pokoleń − w tym miejscu,
gdzie pulsuje środek mojego świata,
codziennie od nowa wprowadzam się
do miasta moich wielkich obowiązków.
Wiem, że tylko tu mogę odnaleźć
niebo i ziemię i ową rozkwitającą
w mrokach roboczych myśl człowieczą.
... Tak będzie po wsze czasy!
Miasto gwarków jest obecne w życiu i twórczości poety przez cały czas. Lubosz w
wielu opowiadaniach i esejach eksponuje temat związany z ziemią tarnogórską.
Jego wybitny i uznany poemat „Cztery pory odkupienia” zaczyna się od słów:
„Zacznijmy od zmartwychwstania tarnogórskich traw i drzew...”.

Żona Waleria i syn Wacław przy grobie Pana Bolesława, cmentarz przy kościele św.
Anny
W szerszej perspektywie twórcę inspiruje przede wszystkim Śląsk. Ale nie jest
monotematyczny, bo jak twierdził podążał zawsze za człowieczym losem, a drogi z
małej ojczyzny prowadzą w kosmos ludzki.
Po studiach pan Bolesław Lubosz, jako mieszkaniec Tarnowskich Gór, z wielkim
zaangażowaniem pracował przy powołaniu do życia Towarzystwa Miłośników Ziemi
Tarnogórskiej. Pierwszym prezesem Towarzystwa był sztygar Alfons Kopia, a
sekretarzem generalnym – Bolesław Lubosz. To właśnie dzięki między innymi ich
działalności ocalał budynek „Sedlaczka” i rozpoczęto profesjonalną penetrację
tarnogórskich podziemi; zorganizowano także pierwszą wystawę muzealną. W tym
czasie także ściągnął Lubosz do Tarnowskich Gór wybitnych pisarzy, np.: Gustawa
Morcinka, Wilhelma Szewczyka czy Zdzisława Hierowskiego, by pozyskać ich
poparcie dla działań organizującego się Stowarzyszenia Miłośników Ziemi
Tarnogórskiej.

Jubileusz w Muzeum. Pan Bolesław z żoną Walerią,
której zadedykował ostatni zbiór wierszy
Bolesław Lubosz rozpoczął wielką popularyzatorską kampanię w prasie wojewódzkiej
oraz ogólnopolskiej na temat historii i literatury Tarnowskich Gór. Wynikiem
tych starań pisarskich jest między innymi książka zatytułowana: „Kraina gwarków
i lasów”, opowiadająca o przeszłości i teraźniejszości miasta gwarków (wydana w
1969 roku).
Z okazji jubileuszu 70-lecia Lubosza Zbyszko Bednarz − poeta, prozaik i
publicysta, uczestnik Powstania Warszawskiego podał do druku w księdze
okazjonalnej swoje wiersze z dedykacją:
„(...) dla Bolesława − Jubilata
ofiarowuję z pokłonem, by Go uczcić za pióro od lat tak pięknie ku ziemi
ojczystej nachylone i ku jej dziejom, i ku przyjaciołom...”.
I pod tymi słowami chciałaby się podpisać autorka niniejszych wspomnień. A
okazja, piąta już rocznica śmierci tego przywiązanego do miasta gwarków twórcy,
sprzyja takim refleksjom.
Być może tarnogórzanie w listopadowe święto, poświęcone wszystkim, którzy
odeszli do wieczności, odwiedzą cmentarz przy kościele św. Anny. Idąc pierwszą
alejką w lewo od głównej bramy, prawie do końca, zatrzymają się nad grobem
śląskiego twórcy, honorowego tarnogórzanina, autora książki o miejscu, w którym
żyjemy, o krainie gwarków i lasów.
„sobie zapisaliśmy przetrwanie
w niedoskonałości”
(B. Lubosz, „Poemat ojczysty”)
I ta myśl poety najtrafniej ucina czy rozstrzyga wszystkie wątpliwości co do
oceny człowieka. Dzieło poety, literata, animatora kultury jest zawsze
niewymierne, prowokuje różne pytania.
Jedno jest pewne, pamięć o Bolesławie Luboszu i jego twórczości jest warta
ocalenia. Sobie bowiem zapisujemy przetrwanie, ocalając to, co wartościowe i
cenne dla kultury naszej małej ojczyzny.
Stanisława Szymczyk
Bolesław Lubosz - wspomnienie
Bolesław Lubosz urodził się 11 stycznia 1928r. w
Tarnowskich Górach. Z tym miastem były związane jego lata dzieciństwa i
młodości, miasto to umiłował do końca swego życia. Już jako uczeń Gimnazjum i
Liceum im. Księcia Jana Opolskiego w Tarnowskich Górach umieszczał swoje wiersze
na ściennej gazetce szkoły.
Po maturze w Tarnowskich Górach studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim w
Krakowie polonistykę i slawistykę, które ukończył z tytułem magisterskim. Jako
student debiutował kolumną wierszy na łamach krakowskiego „Dziennika
Literackiego” w 1950r. Przez dwadzieścia lat pracował jako kierownik literacki w
teatrach Bielska, Cieszyna, Sosnowca i Częstochowy, a także w dziennikarstwie
m.in. w „Dzienniku Zachodnim” (redagował dodatek niedzielny „Świat i Życie”),
„Poglądach” (m.in. zastępca redaktora naczelnego) oraz w „Panoramie” (kierownik
działu literatury pięknej). Należał do stałych współpracowników „Życia
Literackiego” - od momentu ukonstytuowania się pisma - drukując na jego łamach
wiersze, eseje, opowiadania, przekłady i felietony.
Od początku 1975 do 1982r. był zastępcą redaktora naczelnego wydawnictwa
„Śląsk”. Publikował też w licznych periodykach, kulturalnych i naukowych nie
wyłączając śląskich tytułów, jak „Zaranie Śląskie” - w którym prezentował
tematykę poświęconą Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Tarnogórskiej - „Kwartalnik
Opolski”, „Sobótka”, „Odra”, „Przemiany”, „Poglądy”.
Bolesław Lubosz jest autorem ponad dziesięciu książek - w tym dziesięciu tomów
wierszy (m.in. „Czasu ballady”, „Okrywanie Kolumba”, „Spojrzenie za siebie”,
„Gniazda”, „Czterech pór odkupienia”, „Wawelu”), 10 tomów esejów (m. in.
„Filomaci i entuzjaści”, „Bohaterowie i statyści”, „Słowo ojczyste na Śląsku”,
„W krainie gwarków i lasów”, „Opowieści o sławnych kochankach”) oraz kilku
powieści i tomów opowiadań, (m. in. „Wyjście z ognia”, „Twoja zagłada w Rzymie”,
„Cola do Rienzo”, „Opowiedzieć zapomnienie”), a także dwóch antologii
poświęconych poezji i prozie powstań śląskich: „Ponad milczeniem i walką” i „Insurgenci”
oraz antologii powojennej poezji łużyckiej „Z biegiem Strugi, z biegiem lat”.
Był tłumaczem literatury niemieckiej (dramaty: Fryderyka Schillera
„Sprzysiężenie Fieska w Genui”, Güntera Grassa „Kukułka”, powieści Janoscha „Von
dem Glück Hrdlak gekannt zu haben” oraz licznych opowiadań i wierszy Bölla,
Grassa. Lenza, Bienka, Dürrenmatta, Martina Walsera, Hansa Magnusa Enzensbergera,
Bertoltda Brechta, C. Burckhardta, Sary Kirsch i in.
Przekładał również z literatur łużyckich: opowieść Marcina Nowaka -
Njechorńskiego „Krabat”, powieść Jurija Kocha: „Drzewo wiśni” (Wisnina), tom
opowiadań „Latarnia” i inne.
Tłumaczył też literaturę czeską i rosyjską. Napisał „Alfabet Śląski” - książkę o
znanych i zasłużonych postaciach dla Śląska. Jest autorem ciekawej książki pt.
„Śląski Hetman”.
W 2001 r. wyszła praca Bolesława Lubosza pt. „Późny horyzont” przy finansowym
wsparciu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. Również w tym samym roku
w kanadyjskim wydawnictwie „Silican House” w Mississuaga ukazał się wybór
wierszy pt.: „Niedoskonałość”. Wyboru dokonał Jego przyjaciel Florian Śmieja,
jeden z najwybitniejszych iberystów, znakomity publicysta, poeta, tłumacz
edytor, profesor wielu znakomitych wyższych uczelni zagranicą i w Polsce.
Za swoją twórczość Bolesław Lubosz otrzymał wiele nagród i wyróżnień. Jego
poezje tłumaczone są na języki obce; znajdują się również w ważnych antologiach,
m.in. w
,,50 Jähre polnische Lyrik” (50 lat polskiej liryki - dwa wydania), „Nach den
gewittern” (Po burzach, 1995). Ukazały się też w Niemczech tego autora; wybór
wierszy „Im Sommer lauf gefangen” oraz tom opowieści eseistycznych „Berühmte
Liebespaare” (1996).
W 1999r. na wniosek Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej otrzymuje
nagrodę im.Wojciecha Korfantego, przyznawaną corocznie przez Związek Górnośląski
w Katowicach, za zasługi na rzecz rozwoju kultury na Śląsku. We wrześniu 1999r,
Bolesławowi Luboszowi za Jego działalność literacką i poetycką, za Jego
tarnogórski rodowód przyznano tytuł Honorowego Obywatela Miasta Tarnowskich Gór.
Przyjął to wyróżnienie z niezwykłym wzruszeniem.
W czasie tej uroczystości Przewodniczący Stowarzyszenia mgr Marek Kandzia
wręczył dostojnemu Obywatelowi Grodu Gwarków nowowydany przez Stowarzyszenie
piękny album tarnogórski p.t. „Srebrna Droga”.
Bolesław Lubosz jest autorem kilku esejów o Wojciechu Korfantym. Jako syn
powstańca śl. posiadał niezwykle rzetelną wiedzę o czasach powstań śląskich.
W całym swoim bogatym życiorysie najbardziej utożsamiał się jednak ze swoim
rodzinnym miastem gwarków.
We wszystkich wywiadach i rozmowach podkreślał z dumą, że jest tarnogórzaninem i
że to miasto jest Jego wielką miłością i inspiracją twórczą. Właśnie temu miastu
i regionowi oraz ludziom tej Ziemi poświęcił ogromną część swojej twórczości,
która urzeka czytelników. Właśnie takie publikacje jak: „W krainie gwarków i
lasów” oraz „Słowo ojczyste na Śląsku” są tego najlepszym przykładem.
Cała twórczość Lubosza to jedna wielka symbioza z tą Ziemią i ludźmi tej Ziemi.
W 1953r. Bolesław Lubosz staje się współzałożycielem i współorganizatorem
regionalnego towarzystwa społeczno - kulturalnego w Tarnowskich Górach -
Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej - wnosząc wielki wkład pracy w
powstanie i rozwój tej organizacji. W 1954r. zostaje członkiem Komisji
Rewizyjnej, w 1955 pełni funkcję Sekretarza, a w 1958r. członka Zarządu
Stowarzyszenia.
Opracował wiele materiałów popularyzujących historię miasta i regionu, wygłosił
szereg ciekawych prelekcji na organizowanych przez Stowarzyszenie ,,Czwartkach
Tarnogórskich” np.:
- 18.11.1954 - „Literatura rybałtowska w XVII w”
- 14.07.1955 - „Sławni ludzie w Tarnowskich Górach”
- 29.05.1958 - „Ziemia Tarnogórska w legendzie i baśni”
- 05.11.1998 - „Spotkanie po latach” - wspomnienia z początków założenia
Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej
Pomimo zmiany swego miejsca zamieszkania (od przeszło 30 lat mieszkał w
Katowicach) Bolesław Lubosz utrzymywał nadal ze Stowarzyszeniem serdeczną więź i
przyjacielską współpracę. Był ponadto najaktywniejszym członkiem komisji
sędziowskiej konkursu - od początku jego istnienia - „Po naszemu czyli po
Śląsku”. Przygotowywał teksty gwarowe i ich tłumaczenia, uczestniczył w pracach
konkursu na wszystkich etapach, wykazując ogromną znajomość obyczajów na Śląsku
i bogactwo słownictwa gwarowego.
Zorganizowana w roku 1998 z okazji 70. urodzin Bolesława Lubosza ciekawa wystawa
jego bogatego dorobku literackiego i poetyckiego stała sie najlepszą formą
pokazania przez Niego piękna Ziemi Śląskiej, której zasłużył się do końca swych
jakże pracowitych dni. Bolesław Lubosz pozostaje uosobieniem wielkich cnót i
wartości, z których słynęli i słyną Ślązacy, z których będą zawsze dumni.
Pozostanie też oddanym i niezapomnianym przyjacielem Ziemi Tarnogórskiej.
W czasie Jego ostatniego spotkania autorskiego w galerii „POD - NAD” u prof.
Wernera Lubosa w 2001r. Bolesław Lubosz powiedział do piszącego te słowa: „Nie
wiadomo kiedy się znowu spotkamy”. Nie przypuszczał zapewne, że to już ostatnie
z nim spotkanie w Tarnowskich Górach w gronie oddanych mu przyjaciół.
Zmarł w Katowicach po ciężkiej chorobie w dniu 7 września 2001r.
W dniu 14 września o godz. 16. złożono urnę z Jego prochami na starym cmentarzu
przy kościele Św. Anny w Tarnowskich Górach. Spoczął na tej ziemi, którą
umiłował, wśród wielu wiernych i znanych mu niegdyś przyjaciół i kolegów,
działaczy ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej - Alfonsa Kopii,
Norberta Kota, Franciszka Garusa, Kazimierza Stawińskiego, Pawła Spałka, Henryka
Szdżuja, Karola Swobody i Henryka Wojtasa; wśród historyków: prof. Józefa
Piernikarczyka, Jana Nowaka i działacza narodowego Teofila Królika.
Padający w czasie Jego pogrzebu drobny deszcz pogłębił swą szarością smutek i
żal, tych którzy Go odprowadzali i żegnali, jako niezapomnianego przyjaciela,
który pozostanie wśród nas na zawsze jako wierny syn naszej Tamogórskiej Ziemi.
Stanisław Wyciszczak
|