|
Poszukując ciekawych antyków na giełdach staroci i w antykwariatach,
natrafiam na interesujące dokumenty, które mogły powstać wyłącznie na terenie
przygranicznym. Wśród nich przeważają listy, które wysyłały lub otrzymywały
osoby zamieszkałe w naszym powiecie. Unikalność ich polega na wielokulturowości,
która królowała u nas jeszcze nie tak dawno.
|
|

Jakiś czas temu kupiłam pakiecik listów do Hedwig Konopka, bo
tak ta Pani otrzymała na chrzcie świętym. Musiało to być około roku 1913, czyli
w czasie, gdy Tarnowskie Góry nazywały się Tarnowitz. Jakie ciekawe zestawienie
niemieckiego imienia i polskiego nazwiska.


Dziesięć lat później Komunię Świętą przyjmowała już w nowej rzeczywistości.
Tarnowskie Góry były od roku polskie, jednak listy do Hedwig Konopki były pisane
w języku niemieckim. Na adresach widniała już co prawda nazwa Tarnowskie Góry,
ale w listach autorzy używali wyłącznie nazwy niemieckiej miasta Tarnowitz. Z
treści listów wynika, że sama Pani Konopka władała biegle językiem niemieckim.
Świadczą o tym również następne listy, które przychodziły z Niemiec. Ciekawostką
jest to, iż w owym czasie na listach widnieje dalej imię Hedwig, a nie Jadwiga.
Imię Jadwiga i listy w języku polskim pojawiają się dopiero po roku 1926, czyli
po tak zwanym przewrocie majowym. Powodem tego mógł być fakt, że panna Konopka
zaczęła od paru lat uczęszczać do polskiej szkoły. Być może już wcześniej umiała
po polsku, ale tego nie udało mi się stwierdzić. Myli się ten kto by
przypuszczał, że listy w języku niemieckim przestały przychodzić z polskiej
części Górnego Śląska.


Wśród korespondencji jest również wiele kart świątecznych i z życzeniami
napisanymi w języku polskim i niemieckim. Ze zdziwieniem oglądałam listy
wysyłane z Piekar Wielkich - obecnie Śląskich, napisane po niemiecku i
podpisywane przez Hansa Wojciechowskiego, a adresowane do Hedi Konopka (skrót od
imienia Hedwig). Z innych listów wynika, że brat Pani Konopki około 1930 roku
wyjechał do pracy do Raciborza (Ratibor) na niemiecką stronę Górnego Śląska, do
znajomego Josefa Wilczka. Brat i znajomy brata piszą listy wyłącznie w języku
niemieckim. Pojawia się również nowa forma imienia - Hedel Konopka.


Listy
przychodzą także z polskiej części Górnego Śląska i Polski. Z Katowic na Jadzia Konopka, a ze Strzybnicy na Jadwiga Konopko. Najciekawsze listy przychodziły
jednak z Krakowa i Będzina. Były adresowane na Jadwiga lub Jadzia Konopkówna czy
Konopczanka Jadzia. Ileż można utworzyć odmian imienia i nazwiska dla jednej
osoby? Naprawdę wiele! Sama jestem tym zaskoczona. To jednak mogło się stać
tylko u nas, na Górnym Śląsku w Tarnowskich Górach.
Irena Gatys
|