|
Gwarkowie pobierali zyski z pracy kopalni lub pokrywali straty powstałe w czasie
eksploatacji. Za pośrednictwem WUG uiszczali gwarkowie szereg opłat na rzecz
skarbu państwa. W ten sposób administracyjne, techniczne i finansowe
kierownictwo prywatnych i państwowych przedsiębiorstw oddano w ręce urzędników,
mianowanych przez WUG.
Również założenie huty przetapiającej rudy wymagało uzyskania koncesji,
wydawanej przez odpowiednie urzędy górnicze. W nowym systemie rola właściciela
została ograniczona do ponoszenia kosztów funkcjonowania zakładu, opłacania
podatków i innych opłat lub pobierania zysków z jego działalności.
W 1778r. powołana została dodatkowo Kasa Pomocy dla Górnictwa Węglowego.
Gromadzono w niej środki, przeznaczone na budowę dróg, sztolni, osiedli
robotniczych, utrzymanie szkół górniczych. Na utrzymanie kasy wprowadzono
specjalną opłatę, wynoszącą 1 fenig od każdego szafla (73kg) sprzedanego węgla.
Ta szeroka ingerencja państwa w sprawy prywatnych firm miała zapewnić im fachowy
personel, kierujący w odpowiedni sposób firmą, zgodnie z zaleceniami
administracji państwowej.
Jednak dalszy rozwój nowoczesnego przemysłu wymagał zastosowania nowych
wynalazków technicznych (maszyna parowa, walcarki, tokarki itp.), nowoczesnych
metod produkcji (wytapianie surówki żelaza przy pomocy koksu, stosowanie węgla
kamiennego jako paliwa). Bez tego niemożliwym stawało się zmodernizowanie
gospodarki. Wobec słabości kapitału prywatnego i braku odpowiedniej kadry
technicznej obowiązek przeprowadzenia niezbędnych zmian w przemyśle w tym
okresie wzięło na siebie państwo pruskie. Działania te zaczęły przynosić w
latach następnych pozytywne rezultaty.
Zadanie unowocześnienia górnośląskiego przemysłu otrzymał Fryderyk Wilhelm Reden
mianowany 21 IX 1779r. dyrektorem Wyższego Urzędu Górniczego.
Kim był ten młody 28 letni człowiek, któremu Fryderyk II przekazał ogromną
władzę nad gospodarką Śląska ? Urodził się 23 marca 1752r. w mieście Hameln
leżącym nad rzeką Wezerą. Jego ojciec Jan Ernest piastował stanowisko radcy
dworu hanowerskiego, natomiast brat ojca Klaus Fryderyk Reden zajmował się
górnictwem. Sprawował on urząd radcy kameralnego, posiadał stopień górmistrza,
oraz tytuł honorowego dyrektora kopalń i starosty górniczego okręgu herzeńskiego.
Był również założycielem szkoły górniczej w Clausthal przekształconej później w
Akademię. Zafascynowanie zawodem górniczym w rodzinie Redena wynikało z
bliskości Gór Harzu, gdzie od wielu stuleci kwitło górnictwo srebra, ołowiu,
miedzi, oraz wielu innych minerałów. Ojciec Fryderyka nie podzielał rodzinnych
tradycji związanych z górnictwem , lecz zajęty licznymi obowiązkami dworskimi
miał dla syna bardzo mało czasu. Po śmierci matki młodym Fryderykiem zajęła się
siostra ojca, wychowując go w duchu protestanckiego purytanizmu, oraz ogólnej
tolerancji.
W czasie nauki w szkole miejskiej w Hanowerze młody Reden wykazywał duże
zdolności organizatorskie, a szczególnie mocno interesował się naukami
przyrodniczymi i technicznymi. Talent chłopca dostrzegł jednak jego stryj Klaus,
który zaprosił go do Clausthal. Tam nauczył się on teorii i praktyki górniczej,
pracował też w biurze starosty, poznając funkcjonowanie administracji górniczej.
W 1770r. Fryderyk wstępuje na Uniwersytet w Getyndze, gdzie zdobywa wiedzę z
zakresu nauk przyrodniczych. Potem przenosi się na Uniwersytet w Halle, gdzie
studiuje prawo ogólne i górnicze.
W 1773r. wraca do Hanoweru gdzie zdaje egzaminy państwowe, umożliwiające
ewentualną karierę urzędniczą. Zostaje jednak wezwany do Hameln przez przybraną
matkę, podejmując następnie pracę w górnictwie. Korzystał nadal z pomocy stryja
Klausa, który uważał, że bratanek powinien poznać inne kraje, nabrać ogłady
towarzyskiej, godnej człowieka swojego stanu. W latach 1774-75 dzięki pomocy
finansowej stryja zwiedza Holandię, Belgię i Francję. Następnie w 1776r. wyrusza
do Wielkiej Brytanii. Tam spotyka swojego wuja barona Fryderyka Antoniego
Heinitza. To spotkanie zmienia diametralnie życie Redena. Baron F. A. Heinitz,
rodowity Saksończyk, przybył do Anglii, aby poznać tamtejszy przemysł. Już wtedy
uchodził za najwybitniejszego specjalistę do spraw górniczych, hutniczych,
solnym, menniczych.
Znał przemysł prawie całej Europy, a od 1764r. kierował organizowaniem i
odbudową zniszczonego w czasie wojny siedmioletniej górnictwa saskiego. W 1766r.
utworzył w Freibergu pierwszą na świecie Akademię Górniczą. Jednocześnie
zajmował się ulepszeniem rolnictwa i leśnictwa, znał 7 języków obcych (w tym
polski), pasjonował się literaturą i sztuką. Nie znosił polityki i kiedy w
1774r. został zdymisjonowany przez króla saskiego, udał się w podróż po Europie,
poświęcając się równocześnie badaniom naukowym.
Razem wyruszając na wędrówkę odwiedzają szybko wtedy rozwijające się angielskie
ośrodki przemysłowe. Zapoznali się z zasadami działania kopalń, hut, koksowni,
odlewni, walcowni, metodami budowania dróg bitych, kanałów i sztolni,
stosowaniem węgla kamiennego, koksu, maszyn parowych i wielu innych urządzeń. W
czasie tej podróży zgromadzili ogromny materiał, który miał okazać się bardzo
pomocny w najbliższej przyszłości. Rozumieli bowiem, że intensyfikacji rozwoju
przemysłowego w rodzinnych krajach dokonają tylko wtedy, gdy w umiejętny sposób
zaczerpną i następnie udoskonalą dokonania innych narodów.
Dlatego też w latach następnych gdy stanęli na czele urzędów zajmujących się
budową przemysłu na Górnym Śląsku, wielokrotnie wysyłali do Anglii zdolnych
inżynierów, lub sprowadzali stamtąd znamienitych fachowców. W 1777r. Reden
zostaje współpracownikiem królewskiej izby hanowerskiej, a Heinitz na prośbę
Fryderyka II przyjmuje stanowisko ministra w Berlinie. Podlegały mu górnictwo,
hutnictwo, państwowe saliny. Jego celem staje się podniesienie tych dziedzin
gospodarki z upadku. Dwa lata później na prośbę Heinitza Reden przybywa do
Berlina. Otrzymuje tytuł radcy górniczego i odbywa dodatkowe studia geologiczne
i mineralogiczne na Akademii Freiberskiej. Po ich zakończeniu zostaje
pracownikiem departamentu górniczo-hutniczego. Latem 1779r. Heinitz i Reden
dokonują objazdu górnictwa i hutnictwa górnośląskiego. Stwierdzili niski poziom
techniczny wielu zakładów, brak odpowiednich kadr, stare metody pracy i
produkcji, niedostatek środków finansowych.
Aby ten stan zmienić, Reden opracowuje kompleksowy program, dotyczący rozwoju
przemysłu. Postuluje w nim : przeprowadzenie dokładnych badań geologicznych,
dokonanie pomiarów terytorialnych i sporządzenia aktualnych map, zmodyfikowanie
zasad nadań górniczych, prawnego przestrzegania kwestii regaliów, reorganizację
administracji, skompletowanie fachowych kadr, wyasygnowanie niezbędnych środków
materialnych. Jednocześnie proponuje tworzenie od podstaw przemysłu państwowego,
złożonego z powiązanych ze sobą ekonomicznie i technologicznie kopalni, hut,
koksowni.
Opłacalność i wydajność nowych przedsiębiorstw miała zależeć od nowoczesnych
rozwiązań technicznych. W planie tym uzasadniał znaczenie węgla i koksu dla
hutnictwa, rolę maszyn parowych, transportu dołowego i nadziemnego. F. W. Reden
zakładał też powołanie odrębnego stanu, łączącego na zasadach korporacyjnych
górników i hutników. Plan ten zyskał akceptację króla Fryderyka II i był
następnie wprowadzany przez niego w życie. Swoją działalność Reden rozpoczyna w
1780r., dokonując ponownego objazdu Śląska.
Na zwołanej w Wałbrzychu konferencji zostaje zaprezentowany opracowany przez
niego program budowy nowoczesnego przemysłu. Jego wdrażanie rozpoczęto od
uporządkowania handlu wyrobami górniczymi i hutniczymi. Na terenie Śląska
powstała sieć magazynów, kantorów i faktorii zajmujących się handlem.
Reorganizacji ulega również administracja górnicza i hutnicza mająca realizować
nowe zadania. Powstają nowe urzędy górnicze (1783r. Urząd Górniczy w Tarnowskich
Górach), obsadzone fachowym personelem. W Świerklańcu utworzona zostaje pierwsza
na Górnym Śląsku szkoła górnicza, którą w 1803r przeniesiono do tarnogórskiej
kopalni „Fryderyk”. Jej uczniowie uczestniczyli w zajęciach z chemii, geografii,
matematyki, mineralogii, miernictwa. Zajęcia prowadzono wtedy w wynajętych
pomieszczeniach. W 1823r. szkołę wprawdzie zlikwidowano, lecz bardzo szybko
okazało się ,że tego typu placówka jest niezmiernie potrzebna, dlatego też w
1839r. została ona reaktywowana przez Carnalla.
Na początku lat 80-tych XVIII w. na rozwój górnośląskiego hutnictwa, starano się
wpłynąć poprzez wprowadzenie protekcyjnej polityki celnej. Zakazano importu
żelaza z Austrii i Szwecji, zezwolono na wysyłkę żelaza śląskiego do innych
prowincji pruskich i nakazano również oddziałom wojskowym stacjonującym na
Śląsku, aby zaopatrywały się w wyroby żelazne, wyprodukowane wyłącznie przez
miejscowe hutnictwo. Dzięki tym posunięciom, produkcja hutnictwa rosła
systematycznie. W 1785r. na Górnym Śląsku pracowało już 200 zakładów hutniczych.
Były wśród nich 44 opalane węglem drzewnym wielkie piece, które zastępowały
stare i niezbyt nowoczesne i mało wydajne dymarki.
Adam Frużyński
Ciąg dalszy w następnym numerze
|