|
Po ukończeniu szkoły i wyuczeniu się w Hucie „Mała Panew” rzemiosła
ślusarskiego, został zatrudniony w biurze tegoż zakładu jako rysownik. Później
pracował w różnych innych dużych przedsiębiorstwach, aż do czasu powołania go do
niemieckiej służby wojskowej, którą pełnił w latach 1898 – 1901 jako żołnierz
korpusu ekspedycyjnego w Chinach. To doświadczenie niewątpliwie miało duży
budujący wpływ na jego silny charakter i nieprzeciętną osobowość. Gdy wrócił z
wojska, zamieszkał w Tarnowskich Górach przy ul. H. Sienkiewicza (wówczas Hugostraße) pod numerem 18, a później 32. Wówczas to rozpoczął pracę na kolei, z
którą związał się już na stałe, aż do przejścia na emeryturę w listopadzie 1933
r. W 1905 r. ożenił się z rodowitą Tarnogórzanką Martą Spyra. Mieli kilkoro
dzieci, z których obecnie żyją jeszcze córki Elżbieta i Helena oraz syn Eryk,
który później ukończył szkołę podchorążych kawalerii w Grudziądzu i jako oficer
rezerwy został przydzielony do 3. Pułku Ułanów Śląskich w Tarnowskich Górach.
Jego córka Elżbieta, jako uczennica Szkoły Handlowej Sióstr Notre Dame w
Bytomiu, potajemnie pełniła niebezpieczną funkcję kurierki przenoszącej rozkazy
powstańcze na trasie Tarnowskie Góry – hotel Lomnitz w Bytomiu.

Tarnogórscy kolejarze. B. Wyciszczok siedzi na krześle
- drugi od lewej
Z końcem I wojny światowej, gdy Niemcy ogarnęła rewolucja,
Bonifacy Wyciszczok wraz z innymi czołowymi organizatorami tarnogórskiego ruchu
polskiego z pełną energią zaangażował się w jego działalność, przystępując do
utworzonej przez Jana Bondkowskiego organizacji o nazwie Tajny Komitet Polski
(Tajny Związek Polaków). Komitet miał za zadanie przeprowadzenie przygotowań do
objęcia władzy w mieście i powiecie przez Polaków, czego się też rychło
spodziewano. Organizacja ta stała się inicjatorką tworzenia polskich organizacji
społeczno-kulturalnych w Tarnowskich Górach, jak Kasyno Polsko-Katolickie,
Towarzystwo Czytelni Ludowych, Towarzystwo Śpiewu „Mickiewicz”, Towarzystwo
Gimnastyczne „Sokół”, Towarzystwo Oświaty św. Jacka. Niemal w tym samym czasie,
29 XII 1918 r. ukonstytuowała się Powiatowa Polska Rada Ludowa na powiat
tarnogórski. Bonifacy Wyciszczok był jej współzałożycielem, a zarazem jednym z
jej najaktywniejszych członków. PPRL podlegała Naczelnej Radzie Ludowej w
Poznaniu za pośrednictwem jej Podkomisariatu z siedzibą w Bytomiu, któremu
przewodniczył Wojciech Korfanty. Zhierarchizowana sieć polskich rad ludowych na
Górnym Śląsku za cel nadrzędny postawiła przyłączenie tego regionu do Polski. B.
Wyciszczok w sposób szczególny przyczynił się do rozbudowy Oddziału Kolejowego
Związku Zawodowego Polskiego (ZZP), a także do utworzenia tarnogórskiego
batalionu kolejowego, podlegającego Polskiej Organizacji Wojskowej.

Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”.
Bonifacy Wyciszczok siedzi, trzeci od prawej
O tym, jak bardzo był szanowanym mieszkańcem Tarnowskich Gór,
a zarazem polskim działaczem narodowym świadczyć może wybór jego osoby na
członka 30-osobowej Rady Miasta w listopadzie 1919 r. podczas wyborów
samorządowych, w których kandydował z listy narodowo-polskiej. Natychmiast
znalazł się w składzie 6-osobowego koła radnych polskich, gdzie wykazał się dużą
i śmiałą aktywnością, będąc faktycznie rzecznikiem interesów polskich w mieście,
co dotyczyło zwłaszcza równouprawnienia języka polskiego w obradach RM, a także
w urzędach i szkołach. Pewnego razu doszło do ostrej wymiany zdań radnego
Wincentego Zubera (jednego z najaktywniejszych organizatorów ruchu
powstańczo-plebiscytowego w mieście i powiecie) z burmistrzem Richardem Otte.
Powodem były wcześniejsze, dość mocne, antyniemieckie - propolskie wypowiedzi
Zubera jako urzędnika Spółki Brackiej. Burmistrz ukarał go przeniesieniem na
niższe stanowisko pracy (do Gazowni Miejskiej). Wówczas B. Wyciszczok wstawił
się za nim na forum RM „i od tego czasu toczyła się walka całego klubu z
zarządem miejskim”.
O tym, jak bardzo Bonifacy Wyciszczok był osobą cenioną jako fachowiec, a
zarazem poważaną i darzoną zaufaniem jako uczestnik propolskiego ruchu
powstańczo-plebiscytowego, świadczyć może pismo kierownika Wydziału Kolei i
Poczt Polskiego Komisariatu Plebiscytowego inż. Dobrzyckiego z 2 IV 1920 r., w
którym zwrócił się do B. Wyciszczoka z prośbą, aby zwerbował kilka osób
doskonale znających się na kierowaniu parowozami i by wydelegował ich do
poznańskiej dyrekcji kolei. Powodem było to, że „Niemcy urządzili sabotaż w
Poznańskiem i zmykają do Niemiec, co grozi zatrzymaniem ruchu [kolejowego]
wtedy, jak właśnie żywność ma iść na G. Śląsk”.
Zresztą cała rodzina Wyciszczoków cieszyła się dużym społecznym autorytetem. W
czasie plebiscytu, który się odbył 20 III 1921 r. brat Bonifacego, Henryk,
będący wówczas pisarzem sądowym, pełnił funkcję męża zaufania w jednym z obwodów
miasta Tarnowskie Góry (w późniejszych latach był sekretarzem Sądu Powiatowego w
Tarnowskich Górach).
W czasie III powstania B. Wyciszczok pełnił funkcję komendanta parowozowni. Jego
oddział powstańczy wchodził w skład tarnogórskiego batalionu kolejowego
dowodzonego przez Stanisława Michalika. Była to bardzo ważna funkcja, gdyż kolej
szynowa w tamtym czasie stanowiła w zasadzie jedyny środek transportu i
komunikacji pasażerskiej. Powstanie wybuchło 3 V 1921 r. Nazajutrz angielski
kontroler powiatowy (przedstawiciel władz alianckich), wystawił Wyciszczokowi
przepustkę (sporządzoną w językach francuskim i niemieckim), która umożliwiała
mu swobodne poruszanie się na terenie miasta po godzinie 2100, czyli był
zwolniony od stosowania się do godziny policyjnej, obowiązującej od 2100 do 500.
Dostarczanie zaopatrzenia oddziałom walczącym na froncie, a także dla
cernowanych (blokowanych przez powstańców) miast, jak np. dla Tarnowskich Gór,
było uzależnione od sprawnie funkcjonującej kolei. Tarnogórski dworzec był
bardzo ważnym punktem strategicznym. Do końca maja znajdował się w rękach
niemieckich. Gdy 31 V 1921 r. francuski generał Le Comte Denis (na polecenie
gen. Saurage de Brantes) zarządził przekazanie go powstańcom, wówczas
Wyciszczokowi powierzono urząd naczelnika dworca. Funkcja ta, jak zresztą wiele
innych, była tymczasowa, tzn. do momentu zakończenia powstania. W tym samym dniu
Adiutantura Dowództwa Grupy Operacyjnej „Północ” wydała mu legitymację,
stwierdzającą, że odtąd jest funkcjonariuszem tegoż dowództwa. Dokument ten
(zatwierdzony pieczęcią tarnogórskiej Filii Oddziału Kolejarzy ZZP) spełniał
funkcję przepustki obowiązującej na całym terenie podległym GO „Północ”. Na
początku czerwca właśnie od strony dworca rozpoczął się szturm powstańców na
miasto. Wcześniej jednak dowódca pociągu pancernego wystosował do władz
miejskich ultimatum bezwarunkowej kapitulacji. Ultimatum zostało wprawdzie
odrzucone, niemniej jednak 3 VI 1921 r. podczas obrad RM, B. Wyciszczok i W.
Zuber głosowali za przyjęciem tego żądania. 6 VI 1921 r., czyli w dniu
powstańczego szturmu na Tarnowskie Góry, Bonifacy Wyciszczok otrzymał kolejną
przepustkę, tym razem upoważniającą go do poruszania się w sprawach służbowych
po całym terenie plebiscytowym.
W dniu zakończenia III powstania, 5 VII 1921 r. Naczelna Komenda Wojsk
Powstańczych Górnego Śląska odznaczyła go prawem posiadania Śląskiej Wstęgi
Waleczności i Zasługi, ustanowionej rozkazem Naczelnej Władzy Cywilnej na Górnym
Śląsku z 30 V 1921 r. „jako odznaczenie za udział w walce o oswobodzenie ZIEMI
GÓRNOŚLASKIEJ z pod jarzma pruskiego”. W kilka lat później Górnośląska Komisja
Odznaczeń uznała, że sama wstęga to za mało i nadała mu prawo do noszenia na
niej orderu Krzyża klasy II, co 10 I 1927 r. zostało zatwierdzone przez
Ministerstwo Spraw Wojskowych Rzeczypospolitej Polskiej.
Po przyłączeniu części Górnego Śląska do Polski, Bonifacy Wyciszczok pełnił
bardzo prestiżową funkcję naczelnika parowozowni w Tarnowskich Górach. Cały czas
czynnie uczestniczył w działalności tarnogórskiego bractwa strzeleckiego. Był
bardzo lubiany w mieście i znany ze swego zawsze wesołego usposobienia oraz z
niewinnych i zabawnych kawałów, jakie potrafił z humorem wyprawiać swoim krewnym
i kolegom. Najlepszą nagrodą były dla niego chyba jednak nie medale, ale raczej
przyjaźń i życzliwość mieszkańców Tarnowskich Gór, której wyrazem był artykuł
zamieszczony w gazecie „Nowiny” z 5 VI 1932, w którym obok jego zdjęcia
społeczeństwo miasta złożyło mu serdeczne życzenia z okazji 56 urodzin, jako że
był „znany w naszem mieście i poważany”. W ostatnich latach życia jego zdrowie
znacznie się pogorszyło. Zmarł na rok przed wybuchem II wojny światowej, 26 VII
1938 r. w wieku 62 lat. Został pochowany 29 VII na cmentarzu św. Józefa w
Tarnowskich Górach przy głównej alei. Gazeta „Wiadomości Tarnogórskie” (nr 53 z
30 VII 1938) zamieściła jego nekrolog, w którym określiła go jako „bojownika o
wolność Śląska”. Zaś inna notatka prasowa zawierała słowa: „Społeczeństwo
polskie Ziemi Tarnogórskiej życzy Mu, ażeby ziemia polska, którą tak bardzo
ukochał, lekką Mu była”. W listopadzie jego powstańczy dowódca Stanisław
Michalik wystosował specjalne zaświadczenie, w którym wyraził się, iż „Śp.
Wyciszczok wywiązywał się z swoich czynności gorliwie i sumiennie ku zadowoleniu
władz przełożonych”.
Bonifacy Wyciszczok jako powstaniec śląski i polski działacz narodowy zapewne
nie przeżyłby II wojny światowej, zginąłby w jednym z hitlerowskich obozów
zagłady. Potwierdzeniem tego były słowa komisarycznego burmistrza Tarnowskich
Gór Friedricha Kuhnerta, który jesienią 1939 r. z sarkazmem powiedział wdowie
Marcie Wyciszczok, iż Bonifacy „miał szczęście, że już zmarł”.
Stanisław Wyciszczak
Własność zdjęć i dokumentów - Stanisław Wyciszczak. Konsultacja historyczna
Janusz Pfaff
|