|
Począwszy od roku 1784, dnia 16 lipca, w rocznicę nowoodkrycia pierwszych
pokładów kruszcu, odprawiano corocznie uroczyste nabożeństwo w kościele
ewangelickim oraz katolickim.
|
|
Pastor otrzymywał za to od Wyższego urzędu górniczego we
Wrocławiu 20 tal, zaś katolickiego księdza początkowo nie wynagradzano. Na
wniesione zażalenie przyznano księdzu 6 talarów, z czego oddał muzykantom i
kościelnemu 3 talary. Niemieckim (protestanckim) górnikom kasa górnicza płaciła
świece na ofiarę, zaś polscy górnicy sami musieli sobie świece kupować. Z tego
powodu powstał długotrwały spór, który tem się zakończył, że kasa górnicza
zniosła ofiarę świecową i w zamian tej przyznała pastorowi do pierwszych 20 tal.
jeszcze 5 tal. Ksiądz katolicki wyszedł z niczem.
Uroczystość górnicza zaczynała się zwykle w przeddzień wieczorem muzyką i
pochodem z pochodniami. W sam dzień uroczystości, o świcie, po wesołej pobudce
zgromadzili się górnicy i urzędnicy przy bramie krakowskiej i pochodem ruszali
na rynek przed urząd górniczy, gdzie odebrano sztandary. Następnie odprawiono
nabożeństwo naprzód w kościele ewangelickim, a potem w kościele katolickim. Po
nabożeństwie pochód powracał przed urząd górniczy, oddawano chorągwie i znów
ruszał do bramy Krakowskiej, gdzie się rozwiązywał. Urzędnicy następnie udawali
się na wspólną ucztę obiadową do urzędu gómiczego i uroczystość kończyła się
wesołą hulanką. Z okazji uroczystości ogłaszano sprawozdanie z czynności
górniczej i hutniczej z podaniem całego dobywania i obrotu, które zwykle
wykazywały nadzwyczajne zyski.
Należy zaznaczyć, że kazania uroczyste w kościele ewangelickim wygłaszano w
pierwszym i drugim roku w języku niemieckim, a w trzecim roku w języku polskim;
zaś w kościele katolickim odbywało się kazanie niemieckie przed nabożeństwem, a
polskie kazanie po nabożeństwie.
Miasto swego czasu liczyło 1450 mieszkańców. Ludność tubylcza przeważnie była
katolicka i polska, jedynie urzędnicy, prawie sami przybysze, byli Niemcami i
protestantami; liczba ich wynosiła około 120 osób, nie duża ale wpływowa.
Jan Nowak,
Kronika miasta i powiatu Tarnowskie Góry, 1927
|