Skip to content
Księżna Anna, kuzynka monarchów Drukuj Poleć znajomemu
Herb rodowy hrabiów zu Sayn
Herb rodowy hrabiów zu Sayn

Panie ze świerklanieckiego zamku, cz. II

Druga księżna von Donnersmarck, Anna z domu księżniczka zu Sayn-Wittgenstein-Berleburg żyła prawie 80 lat. Jej życie to gotowy scenariusz na niezwykle ciekawy film o... przemijaniu.

Jej rodzina spokrewniona była z wieloma europejskimi dynastiami. Jej przodkowie w czasach średniowiecza tytułowali się hrabiami Sponheim. Założycielami rodu było dwóch bliskich kuzynów - Zygfryd i Stefan.

Książęta Karyntii

Eberhard - wnuk lub prawnuk Zygfryda, historycy nie są pewni - w 1124 r. został władcą Karyntii, niewielkiego księstwa we wschodnich Alpach. Jego potomkowie rządzili tam ponad sto lat. Poprzez mariaże ich kuzynami stali się m.in. królowie Jerozolimy, Nawarry, władcy Niemiec z dynastii Hohenstaufów oraz Bizancjum z dynastii Komnenów. Kilku było biskupami i arcybiskupami np. w Salzburgu, Kolonii i Ratyzbonie. Karyntia była obiektem pożądania wielkich dynastii. Ostatecznie ziemie te w poł.  XIV w. przypadły Habsburgom i pozostały w ich władaniu aż do XX w.

Nadreński spadek

Potomkowie Stefana hrabiego ze Sponheim, w pierwszych pokoleniach nie zrobili większej kariery. Wprawdzie Hugo został w 1137 r. arcybiskupem Koloni, ale zmarł w tym samym roku i był to krótkotrwały sukces.

Na pocz. XIII w.  hrabia Gotfryd, ożenił się z Adelajdą dziedziczką hrabstwa Sayn położonego nad Renem  na północ od Koblencji. Jej stryj Bruno był przez kilka lat arcybiskupem Kolonii, a kuzyn Eberhard w poł. XIII w. wpływowym niemieckim mistrzem krajowym zakonu krzyżackiego.

Gdy przybył do Prus w zastępstwie wielkiego mistrza potwierdził mieszczanom Torunia i Chełmna prawa i przywileje. Adelajda jako ostatnia z rodu przekazała prawa do ziemi oraz nazwiska swemu mężowi i jego potomkom.

Prawie 150 lat później hrabia Saletyn zu Sayn dzięki małżeństwu z Adelajdą von Wittgenstein przejął prawa do ziem jej przodków, na wschód od Siegen.

Toruński komtur

Młodszy brat Saletyna, hrabia Jan był rycerzem zakonu krzyżackiego w Prusach. Formalnie pełnił funkcję komtura w kilku krzyżackich zamkach, np. w Grudziądzu, Gniewie i Bałdze. W tym czasie jednak jako swego posła na dwór króla Władysława Jagiełły, wysyłał go wielki mistrz Konrad von Jungingen. Hrabia Jan uznawany był za znawcę spraw polskich. Według jednego ze średniowiecznych źródeł, tzw. Rocznika Toruńskiego, to właśnie hrabia Sayn w Toruniu miał usłyszeć od królowej Jadwigi Andegaweńskiej prorocze słowa, że „póki ona żyje, zakon nie ma powodów do obaw, ale po jej śmierci dojdzie do wojny z Polską”. Jan był wówczas wójtem lipienieckim.  Gdy faktycznie wybuchła wielka wojna Polski i Litwy z Zakonem Krzyżackim hrabia von Sayn był komturem Torunia. Tamtejszy zamek był jednym z najważniejszych, a miasto jednym z najbogatszych w państwie krzyżackim. Jan wziął udział w wielkim starciu pod Grunwaldem. Zginął na polu bitwy.

Książęta

Na przełomie XVIII i XIX w. hrabiowie von Sayn po wielu wiekach posługiwania się tytułem hrabiów wreszcie mieli uzyskać tytuły książęce. Pradziadek Anny, późniejszej księżnej von Donnersmarck, Chrystian Henryk z linii Berleburg był pierwszym z rodziny, który ten tytuł otrzymał. Nadał mu go cesarz Franciszek II Habsburg jesienią 1792 r. Było to kilka miesięcy po cesarskiej koronacji. Jak się okazało był to już ostatni cesarz Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Chrystian Henryk uzyskał jednak nader prestiżowy tytuł księcia cesarstwa - niem. Reichsfürst. Latem następnego roku jego tytuł został potwierdzony przez księcia-elektora Bawarii.

W 1801 r. jako jedni z ostatnich tytuł książąt cesarstwa otrzymało trzech braci z linii Hohenstein: Wilhelm Ludwik Jerzy, Fryderyk Karol i Franciszek Jan. Ich najmłodszy brat Adolf, tytuł książęcy otrzymał dopiero w 1813 r. i to od elektora heskiego. Ten tytuł był jednak już nie tak bardzo ceniony. Ostatnim z rodziny zaszczyconym tytułem książęcym był Ludwik Adolf Piotr z linii z Ludwigsburga. Otrzymał go od króla pruskiego wiosną 1834 r., a że mieszkał w Rosji i służył w armii carskiej, latem tego samego roku tytuł ten potwierdził mu car Mikołaj I Romanow.

Rosyjski generał

Pierwszym, który przeprowadził się do Rosji był hrabia Chrystian Ludwik Kazimierz zu Sayn-Wittgenstein-Ludwigsburg. Wstąpił do armii carycy Elżbiety Romanow. Wraz z synem Ludwikiem Adolfem Piotrem służyli w oddziałach armii rosyjskiej, która walczyła w Polsce z powstaniem kościuszkowskim. W kolejnych latach został wysłany na Kaukaz, aby pilnować rosyjskich interesów w królestwach Gruzji i Imeretii. Przed śmiercią wrócił do Niemiec, gdzie zmarł w 1797 r.

Karierę w rosyjskiej armii kontynuował hrabia Ludwik Adolf Piotr. W czasie wojny z Napoleonem po śmierci Kutuzowa został naczelnym dowódcą armii carskiej. Niepowodzenia spowodowały jego dymisję i mianowanie dowódcą naczelnym Michała Barclay de Tolly. Ludwik Adolf Piotr choć odsunięty ze stanowiska nadal dowodził niektórymi oddziałami i w 1826 r. otrzymał stopień generała-feldmarszałka. Dowódcą naczelnym został mianowany ponownie w czasie wojny z Turcją. Jako, że  był człowiekiem wpływowym na rosyjskim dworze król pruski nadał mu w 1834 r. pruski tytuł księcia. Książę Ludwik Adolf Piotr zmarł we Lwowie w 1843 r. podczas jednej ze swych podróży.

cdn.
AK-P

 

Okładka Montes nr 61

Okładka Montes nr 61