Skip to content
Henckel u polskiego króla Drukuj Poleć znajomemu

Nieznane dzieje Donnersmarcków

Herb Hencklów z 1596. Ze zbiorów hrabiego Petrusa Henckel von Donnersmarcka
Herb Hencklów z 1596. Ze zbiorów hrabiego Petrusa Henckel von Donnersmarcka
Jakub II i Jerzy V Hencklowie, synowie Sebastiana II, poborcy soli na Dolnym Śląsku wybrali karierę na monarszym dworze.

Jerzy V wiedzę zdobywał w latach 1577 - 1580 na uniwersytecie w Wittenberdze. Po studiach wstąpił na służbę u cesarza. Był urzędnikiem w wyższej kancelarii dworskiej. Od 1600 do 1607 r. przebywał w otoczeniu palatyna węgierskiego Jerzego V Turzona von Bethlenfalva. Jako zaufany tego najwyższego urzędnika królewskiego na Węgrzech miał wgląd w wiele ważnych spraw dla całego państwa.


Cesarski dyplomata

Jakub II - krewny Pana Tarnowskich Gór Łazarza - został cesarskim dyplomatą. Habsburg wysyłał go w różne miejsca Europy jako swojego posła nadzwyczajnego. W 1604 r. np. wyruszył w podróż dyplomatyczną do Hospodarstw Wołoskiego i Mołdawskiego - obecnie tereny dzisiejszej Rumunii. Znalazł się tam ponownie pięć lat później. Podczas tej drugiej wyprawy odwiedził również Siedmiogród.

Jakub II miał także udział w ważnych dla Polski wydarzeniach na początku XVII w. Rzeczypospolita Obojga Narodów wmieszała się do wojny domowej, która wybuchła w Rosji po wygaśnięciu carskiej dynastii Rurykowiczów. Najpierw interweniowali w 1604 r. polscy magnaci popierający Dymitra I Samozwańca. W 1609 r. wkroczył na tereny rosyjskie z armią sam król Zygmunt III Waza. Kulminacją polskich sukcesów było wspaniałe zwycięstwo w 1610 r. pod Kłuszynem odniesione przez hetmana Stanisława Żółkiewskiego nad wojskami rosyjskimi i ich szwedzkimi sojusznikami. Po opanowaniu Moskwy i Kremla rosyjscy bojarzy obrali na swego cara polskiego królewicza Władysława Wazę. Nie oznaczało to jednak końca konfliktu. Rok później – w kolejnej wojnie - Polacy po długim oblężeniu opanowali Smoleńsk. Była to ostatnia wielka twierdza o kluczowym znaczeniu na drodze do stolicy Rosji, Moskwy.


Z misją do polskiego króla

Przedłużający się konflikt polsko-moskiewski angażował inne europejskie potęgi. Swe usługi rozjemcze zgłosił także cesarz Maciej Habsburg. Z polecenia sejmu Cesarstwa wysłano do Rzeczypospolitej jako posła Jakuba Henckla. Polska była mu już znana. Pierwszy raz był nad Wisłą w dyplomatycznej misji w 1603 r.

Jakub wyruszył z Ratyzbony 21 października 1613 r. Podróżował przez Austrię, Morawy, Śląsk, Wielkopolskę, Poznań oraz Gniezno. Do Warszawy dotarł 23 listopada. Po pięciu dniach oczekiwania został przyjęty przez króla Zygmunta III na audiencji. Obecni byli najwyżsi polscy dostojnicy: kanclerz wielki koronny Feliks Szczęsny Kryski i marszałek nadworny koronny Mikołaj Wolski. Monarcha wygłosił mowę, ale niewiele z niej wynikło. Król zasłonił się obradami sejmu oraz potrzebą konsultacji z senatorami w materii spraw polityki zagranicznej. Zygmunt III spotkał się ponownie z Jakubem 4 grudnia. W Warszawie wysłannikiem cesarskim zaopiekował się kanclerz litewski Lew Sapieha. Cesarski posłaniec był przyjmowany w wielu domach polskich senatorów i magnatów z niemałymi honorami.

Jakub po wizycie na polskim dworze królewskim miał zgodnie z poleceniem cesarskim ruszyć dalej do Moskwy. Tak też uczynił. Z Warszawy wyjechał 20 grudnia. Towarzyszył mu Jan Hrydzicz. Na wschód zdążali poprzez Mazowsze, Podlasie i Litwę. Święta Bożego Narodzenia spędzili u marszałka wielkiego litewskiego Krzysztofa Mikołaja Dorohostajskiego w Byteniu. 28 grudnia zatrzymali się w Lachowiczach u hetmana wielkiego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza. Byli tam obecni i inni litewscy możnowładcy: kasztelan wileński Hieronim Chodkiewicz, jego syn - chorąży wielki litewski Krzysztof Chodkiewicz, wojewoda trocki Aleksander Chodkiewicz, wojewoda smoleński Mikołaj Hlebowicz i starosta orszański Aleksander Sapieha. Ten ostatni zadeklarował swoją pomoc w misji Jakuba Henckla, powiadamiając Moskwian o przybyciu cesarskiego posłańca. Kolejnym etapem podróży był Nieśwież wojewody wileńskiego Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła zw. Sierotką. 3 stycznia 1614 r. wyruszyli w kierunku Mińska. 15 stycznia dotarli do Mohylewa, gdzie Henckel i Hrydzicz spotkali się ponownie z wojewodą Aleksandrem Sapiehą.


Żądania cara

Misja Jakuba utknęła jednak w miejscu. Miał on listy cesarskie do bojarów. Tymczasem w Moskwie został już obrany nowy car - Michał Romanow. Ten poczuł się zaś urażony, że cesarz w swych listach pominął jego osobę. Między posłańcem a bojarami krążyła korespondencja, praktycznie jednak nic nie zmieniająca. Moskwianie chcieli, aby Jakub w swych pismach wymienił Michała Romanowa jako cara. Cesarski posłaniec nie był jednak upoważnionym, aby to uczynić. Po raz ostatni, rozżalony, wystosował pismo do moskiewskich bojarów 19 kwietnia. Utyskiwał, że ich dyplomatyczne wybiegi uniemożliwiają mu z sukcesem zakończyć pokojową misję, z jaką zaoferował się cesarz.

W drogę powrotną wyruszył 31 maja razem z Hrydziczem z Mohylewa. Poprzez Słonim - tam spotkał się po raz kolejny z Sapiehą - dotarł 16 czerwca do Warszawy. Pięć dni później na audiencji u króla Zygmunta III opowiedział o swej misji. Monarcha pochwalił go za pilność w wypełnianiu dyplomatycznych obowiązków, choć jego misja pokojowa faktycznie spełzła na niczym, nie przynosząc żadnej ze stron rzeczywistych korzyści. 3 lipca Jakub opowiedział o wyprawie na konwokacji polskich senatorów. Dwa tygodnie później opuścił stolicę Rzeczypospolitej z listem króla Zygmunta III Wazy do cesarza Macieja. W cesarskiej kancelarii 9 sierpnia zdał sprawozdanie z podróży.

Nie wiadomo czy Jakub Henckel miał szanse wpłynięcia na dzieje polsko-rosyjskiego konfliktu. Wojna pomiędzy obydwoma europejskimi potęgami trwała dalej. Walki zakończyły się rozejmem w Dywilinie w 1618 r. Rzeczypospolita zachowała zdobyte ziemie: smoleńską, czernichowską i siewierską. Władysław IV Waza zrezygnował z pretensji do moskiewskiego tronu, ale zachował tytuł cara. Zrzekł się go dopiero w 1634 r. po podpisaniu polsko-rosyjskiego pokoju w Polanowie. Wraz z tym wydarzeniem zakończyła się epoka, gdy Rzeczypospolita Obojga Narodów rozszerzała swe granice. Odtąd już tylko traciła kolejne ziemie.

Jakub II Henckel nawet nie doczekał zawarcia polsko-moskiewskiego rozejmu w Dywilinie. Zmarł w Pradze 16 lutego 1617 r. Został pochowany w tamtejszym kościele pod wezwaniem św. Tomasza.

Arkadiusz Kuzio-Podrucki