Skip to content
Fodinae Tarnovicenses Drukuj Poleć znajomemu
Pieczęć z dokumentu w języku polskim z roku 1654
Pieczęć z dokumentu w języku polskim z roku 1654

O tarnogórskich pieczęciach i nazwie miasta

W Archiwum Państwowym w Katowicach znajduje się 8 szczególnie starannie wykonanych dokumentów pergaminowych wystawionych w XVII wieku przez władze Tarnowskich Gór. Akta te są cennym źródłem poznania nie tylko historii miasta, ale także jego heraldyki, a nawet sztuki kaligrafii.

 

 

Dokument w języku polskim z roku 1654: Burmistrz wraz z radą i wójt wraz z ławą miejską w Tarnowskich Górach sprzedają Stanisławowi Cucher, mieszczaninowi i rajcy tarnogórskiemu młyn tzw. Tłuczykątowski na gruncie wsi Lasowice będącej własnością miasta położony przy rzece Tyleńskiej przy granicy pól wsi Pniowiec, wraz ze stawem, łąką Ziebrowską i przyległymi ogrodami aż do posiadłości oznaczonych kopcami należących do Blachy i częścią lasu do drogi prowadzącej do Żyglińskich Gór
Dokument w języku polskim z roku 1654: Burmistrz wraz z radą i wójt wraz z ławą miejską w Tarnowskich Górach sprzedają Stanisławowi Cucher, mieszczaninowi i rajcy tarnogórskiemu młyn tzw. Tłuczykątowski na gruncie wsi Lasowice będącej własnością miasta położony przy rzece Tyleńskiej przy granicy pól wsi Pniowiec, wraz ze stawem, łąką Ziebrowską i przyległymi ogrodami aż do posiadłości oznaczonych kopcami należących do Blachy i częścią lasu do drogi prowadzącej do Żyglińskich Gór
Pieczęć z dokumentu w języku niemieckim z roku 1623: Burmistrz i rada miasta Tarnowskie Góry sprzedaje Szymonowi Kremskiemu, mieszczaninowi tarnogórskiemu i gwarkowi, z powodu uciążliwej wojny i drożyzny za zgodą wszystkich gwarków, teren pod założenie nowej kopalni oraz młyn tzw. Brehma na 2 koła na gruntach wsi Sowice
Pieczęć z dokumentu w języku niemieckim z roku 1623: Burmistrz i rada miasta Tarnowskie Góry sprzedaje Szymonowi Kremskiemu, mieszczaninowi tarnogórskiemu i gwarkowi, z powodu uciążliwej wojny i drożyzny za zgodą wszystkich gwarków, teren pod założenie nowej kopalni oraz młyn tzw. Brehma na 2 koła na gruntach wsi Sowice
Pieczęć z dokumentu w języku niemieckim z roku 1655: Krzysztof Kraker burmistrz oraz rajcy miasta Tarnowskie Góry - Jerzy Hoffman, Jan Phielling, Marcin Potempa i Marcin Frichler - zatwierdzają statut cechu sukienników w Tarnowskich Górach
Pieczęć z dokumentu w języku niemieckim z roku 1655: Krzysztof Kraker burmistrz oraz rajcy miasta Tarnowskie Góry - Jerzy Hoffman, Jan Phielling, Marcin Potempa i Marcin Frichler - zatwierdzają statut cechu sukienników w Tarnowskich Górach
Pieczęć z dokumentu w języku polskim z roku 1674
Pieczęć z dokumentu w języku polskim z roku 1674
Dokument w języku czeskim z roku 1623: Rada miasta Tarnowskie Góry sprzedaje Szymonowi Krempskiemu, mieszczaninowi i gwarkowi tarnogórskiemu kawałek roli na tzw. Stawisku w Sowicach
Dokument w języku czeskim z roku 1623: Rada miasta Tarnowskie Góry sprzedaje Szymonowi Krempskiemu, mieszczaninowi i gwarkowi tarnogórskiemu kawałek roli na tzw. Stawisku w Sowicach

Jeszcze w 1871 roku pergaminy te znajdowały się w Tarnowskich Górach i zostały skatalogowane przez nauczyciela i historyka Karla Winklera. W tym czasie Archiwum Prowincji Śląskiej we Wrocławiu rozpoczęło prace zabezpieczania najcenniejszych regionalnych dokumentów i przenoszenia ich do wrocławskiej siedziby, gdzie były dostępne szerszej grupie historyków. Akcję tę w Tarnowskich Górach prowadził Colmar Grünhagen. Przekazane z Tarnowskich Gór historyczne pamiątki, wraz z innymi, które już wcześniej znajdowały się we Wrocławiu, wpisano do ewidencji Archiwum Prowincji Śląskiej, jako repozytura Nr 132a. W stolicy Śląska dokumenty pozostały do roku 1944, kiedy to zostały przewiezione w obawie przed możliwością zniszczenia przez działania wojenne, do kopalni soli w Grasleben (koło Magdeburga). Archiwalia rewindykowano do Wrocławia dopiero w roku 1980, a 20 lat później przekazano je do Archiwum Państwowego w Katowicach.

Dokument w języku polskim z roku 1674: Burmistrz wraz z radą miejską i ławą miejską Tarnowskich Gór z pozwoleniem górnego urzędu zatwierdza dla Jana starszego Spaczka, gwarka i mieszczanina tarnogórskiego, dokument pergaminowy wydany w Lasowicach w 1592 o nadaniu dla niego młyna tzw. Sosnowskiego na 2 koła z ogrodami i łąkami położonego na gruncie należącym do wsi Lasowice
Dokument w języku polskim z roku 1674: Burmistrz wraz z radą miejską i ławą miejską Tarnowskich Gór z pozwoleniem górnego urzędu zatwierdza dla Jana starszego Spaczka, gwarka i mieszczanina tarnogórskiego, dokument pergaminowy wydany w Lasowicach w 1592 o nadaniu dla niego młyna tzw. Sosnowskiego na 2 koła z ogrodami i łąkami położonego na gruncie należącym do wsi Lasowice
Przypomnę, że pergamin, na którym zostały wykonane, to materiał piśmienny wytwarzany ze skór zwierzęcych. Był on znacznie droższy, ale i jakościowo lepszy niż papier, wyjątkowo trwały i elastyczny, o nieznacznie przezroczystej konsystencji. Dolne krawędzie dokumentów są dodatkowo złożone – by wzmocnić miejsce przywieszenia pieczęci. W pięciu starszych dokumentach pieczęć przywieszona jest na pasku pergaminowym, a w trzech późniejszych na jedwabnym sznurku. Godna podziwu jest dbałość o szczegóły. Sznurek skręcono (w dwóch wypadkach) w kolorach miasta: biało-czarno-żółtym. Pieczęć umieszczano w drewnianym toczonym i rzeźbionym pudełeczku z zamknięciem (zamknięcia nie zachowały się). Dzięki takiemu zabezpieczeniu, pieczęcie wyglądają dziś tak jak blisko cztery wieki temu.

Do odciśnięcia pieczęci wspomnianych dokumentów służyły dwa tłoki.  Na akcie z 1654 roku użyto tłoku z herbem miasta i napisem w otoku: SIGILLVM CIVITATIS MONTIVM TARNOVICEN*. (dosłownie: Pieczęć Miasta Gór Tarnowickich). W pozostałych siedmiu przypadkach użyto tłoku z herbem miasta udostojnionym przez labry i hełm z klejnotem. Herb umieszczono na pieczęci nie centralnie, lecz przesunięty w dół, tak że przecina on otok z napisem: SIGILLVM MAIVS CIVITATIS FODINARVM TARNOVICENSIVM (dosłownie: Pieczęć Wielka Miasta Kopalni Tarnowickich).

Dlaczego Fodinarum, a nie Montium?

Według słownikowych definicji, łacina tak jak współczesny język polski, posiada dwa różne wyrazy na oznaczenie pojęć: góra, wzniesienie – mons i kopalnia – fodina. Jednakże, w dokumentach dotyczących górnictwa na Śląsku i w Małopolsce od XIV wieku, obok wyrazu fodina również wyraz mons – określa kopalnie. Wręcz identyfikuje się oba wyrazy, pisząc: fodina seu mons (seu – albo). Natomiast w języku polskim, jeszcze w XVII nie używano wyrazu kopalnia  - używając w jego miejsce wyrazu gora. Przykładowo, Thesaurus Polonolatinograecus seu Promptuarium linguae Latinae et Graecae Grzegorza Knapskiego z roku 1621 podaje dwa znaczenia wyrazu gory: 1. Gory, gorzyste miejsce - Montana; 2. Gory abo gruby, lochy, gdzie kruszce, sól, kamienie kopią – Fodinae. W tymże słowniku nie odnajdziemy wyrazu kopalnia. Pozostałościami dawnego znaczenia wyrazu gora są obecnie używane wyrazy: górnik i górnictwo. Podobnie było i jest w języku niemieckim, gdzie wyraz berg (góra) jest elementem wyrazów odnoszących się do górnictwa: bergwerk (kopalnia), bergmann (górnik), bergbau (górnictwo) czy bergstadt (miasto górnicze).

Nazwa naszego miasta oczywiście pochodzi od gór-kopalni. W dokumencie Jana Opolskiego i Jerzego Brandenburskiego o kunsztach wodnych z 13 czerwca 1526 roku po raz pierwszy czytamy o Kopalniach Tarnowskich pod Bytomiem (w oryginale: berckwercken Tarnowski bei Beuten). Podobnego terminu użyto dwa lata później w Ordunku Gornym, gdzie artykuł 63 wspomina Kopalnie pod Tarnowicami (w oryginalnie: berckwerck zu Tarnowitz). Nie sposób dziś jednoznacznie powiedzieć, czy rok później, w 1529, Jan Opolski pisząc: gwerkowe a horniczy Hor Tarnowskych, miał na myśli: kopalnie tarnowskie, czy nazwę własną osady: Góry Tarnowskie. Pewne jest, że wkrótce to pospolite określenie miejsca stało się nazwą własną miasta: Góry Tarnowskie – Hory Tarnowskie – Bergstadt Tarnowitz. Odpowiednią nazwą łacińską byłyby więc: Fodinae Tarnowicenses jak na wspomnianej pieczęci, lecz wielowiekowa tradycja nakazuje używać nazwy Montes Tarnowicenses.

Na koniec przytoczę, jak na opisanych pergaminach sami tarnogórzanie się nazywali. Po polsku (na dwóch dokumentach): Burgmistrz, Rada  Swobodnego Miasta Gor Tarnowskich; analogicznie po czesku (na czterech dokumentach): Burgmistr a Radda Swobodneho Mésta Hour Tarnowskych i po niemiecku (na dwóch dokumentach): Burgermaister ... Rathmanne der Freÿen Bergstadt Tarnowitz. Niepotrzebne i błędne jest więc używane od kilkudziesięciu lat tłumaczenie z języka niemieckiego: Wolne Miasto Górnicze Tarnowskie Góry – gdzie występuje tautologia: górnicze góry. Powinniśmy, jak dawniej mówić: Swobodne Miasto Góry Tarnowskie – bez wyrazu Górnicze. Rozumie się samo przez się, że kopalnie (Góry) są górnicze. Pamiętajmy również, że Swobodne znaczy tu coś zupełnie innego niż mogłoby się dziś wydawać, ale to już zupełnie inny temat...

* Uwaga: w dawnej łacinie nie rozróżniano liter V i U

Marek Wojcik