|
Franciszek Ludwik urodził się 18 stycznia 1721r. w Klisinie w pałacu swej babki hrabiny Juliany Maksymilianny von Coob. Ta wiekowa dama choć już 10 lat wcześniej przekazała rządy w bytomskim państwie stanowym swemu synowi Karolowi, nadal bardzo mocno wpływała na jego życie. Większość dzieci Karola, a wnuków Julianny Maksymiliany urodziła się właśnie w Klisinie.
Można sądzić, że mały Franciszek Ludwik także wychowywał się w Klisinie. Latem 1729r. zmarła w wieku 78 lat hrabina Juliana Maksymiliana.
Smutny rok
Wiosną 1740r. w Brzegu zmarł najstarszy brat Franciszka Ludwika, Erdman Walenty. Miał nieco ponad 35 lat i w przeszłości odziedziczył dobra rodziny. Poślubiona niecałe pół roku wcześniej, Maria Anna von Hoditz und Wolframitz została bardzo młodą wdową.
Jesień miała się okazać także mało radosna. 20 października zmarł cesarz Karol VI - ostatni z dynastii Habsburgów. Jego uniwersalną dziedziczką została córka Maria Teresa. Nie wszyscy jednak chcieli się na to zgodzić.

Pałac w Karłuszowcu współcześnie
Dwa dni po cesarzu zmarła w Klisinie Maria Józefa, matka hrabiego Franciszka Ludwika. To była już druga śmierć w rodzinie, w tak krótkim czasie. Hrabia Karol chyba nie miał bardzo dużo czasu na rozpacz po tych wydarzeniach.
W połowie grudnia na Śląsk wkroczył z armią pruski król Fryderyk II. Powoływał się na dawne układy ze śląskimi Piastami, po których miał dziedziczyć, oraz na prawa do ziemi bytomskiej i bogumińskiej, którą odebrano jego przodkom ponad sto lat wcześniej. Teraz należała ona do Hencklów.
Wygnany ojciec
Początkowo hrabia Karol zaskarbił sobie zaufanie pruskiego króla. Ten mianował go nawet wiosną 1744r. nadprezydentem Zwierzchniego Urzędu Rządzącego w Opolu. Gdy wybuchła II wojna śląska Karol opowiedział się po stronie Austrii. Gdy Maria Teresa ponownie przegrała, hrabia musiał uciekać.
Karol udał się do Austrii wraz z najmłodszym synem, Łazarzem III. Na Śląsk już nigdy nie powrócił. Zmarł w Sopron w 1760r.
Odzyskać dziedzictwo
Franciszek Ludwik nagle musiał zatroszczyć się o sprawy rodziny. Miał zaledwie 24 lata. Pruski monarcha skonfiskował dobra bytomskich Hencklów i przekazał je pod zarząd hrabiego Henckla ze Świerklańca. Leon Maksymilian przejął po Karolu godność wolnego pana stanowego Bytomia.
2 sierpnia 1746r. król Fryderyk II wydał reskrypt o zwrocie skonfiskowanych dóbr. Stało się to faktem w 1747r. Franciszek Ludwik odzyskał majątek, ale nie ojcowską godność wolnego pana stanowego. Stracił także dotychczasową rezydencję swych przodków, tj. ratusz w Bytomiu. Musiał szukać nowego domu.
Hrabina Leopoldyna
Jeszcze w trakcie trwania wojny Franciszek Ludwik przestał być kawalerem. 21 lutego 1745r. pojął za żonę Leopoldynę von Sobeck und Kornitz z Koszęcina.
Rodzina Sobeck pochodziła z Polski i pieczętowała się starym polskim herbem Kornicz. W Czechach jesienią 1635r. wyniesiono ich do godności czeskich baronów przez króla i cesarza Ferdynanda II Habsburga. Wkrótce uzyskali także przywileje czeskich panów.
Tytuł dziedzicznego hrabiego cesarstwa otrzymał 18 października 1716r. baron Karol Henryk (zm. 1738r.), pan Koszęcina. Był dosyć wpływową osobą jako tajny radca cesarski oraz starosta ziemski księstwa opolsko-raciborskiego. Jego córką, z małżeństwa z hrabianką Maksymilianą-Liborią de Verdugo, była Leopoldyna.
Pan Karłuszowca
Niedługo później Franciszek Ludwik kupił położony obok Tarnowskich Gór folwark „Dorota”. Na początek rozbudował tamtejszy dwór. Powstał wówczas tzw. zamek. Urzędowała w nim administracja dóbr. Przebywał tam także czasami hrabia z rodziną.
Nową siedzibę nazwano Carlshof, czyli Dwór Karola. Miało to przypominać imię hrabiego Karola, wygnanego ojca hrabiego Franciszka Ludwika. Stad też wzięło się późniejsze miano - Karłuszowiec.
W zamku wybudowano kaplicę z własnym kapelanem. O prawo zwierzchności nad tą kaplicą wiódł spór proboszcz z Tarnowskich Gór z proboszczem ze Starych Tarnowic. Zwyciężył ten ostatni.
Najpewniej w nowowybudowanej kaplicy odbył się w lutym 1749r. ślub młodszej siostry Franciszka Ludwika, Marianny z pruskim generałem Ernestem Ottonem von Gersdorff. Różnica wieku między młodymi małżonkami była znacząca. On miał już prawie 39 lat, a ona jeszcze nie skończyła 24. Miłość, a może polityka. Wszak należało szukać sojuszników wśród prusaków.
W Tarnowskich Górach
Choć właściciele podkreślali odrębność Karłuszowca od miasta, to jednak uczestniczyli w życiu tarnogórzan. Na początku lata 1753r. hrabia Franciszek Ludwik ze swą żoną Leopoldyną byli świadkami chrztu udzielonego żydowi przez miejscowego proboszcza ks. Michała Kępę.
Nieco później hrabina Leopoldyna ufundowała dwie rzeźby: św. Jana Nepomucena i św. Floriana. Stanęły one przed budynkiem szkoły jezuitów przy dzisiejszej ul. Zamkowej. Dziś stoją obok bramy wjazdowej na dziedziniec dawnego pałacu w Karłuszowcu. Nieco zatarte napisy oraz herb rodzinny hrabiny Leopoldyny przypominają, kto był fundatorem.
Spadkobiercy
W 1756r. Franciszek Ludwik po długim procesowaniu się doprowadził do ugody ze swymi świerklanieckimi kuzynami w sprawie wydobycia galmanu. Dzięki uregulowaniu tych spraw jego następcy mogli spokojnie rozwijać przemysłową część fortuny rodziny.
Franciszkowi Ludwikowi i Leopoldynie urodził się tylko jeden syn. Niestety zmarł jeszcze jako dziecko. Spadkobiercą został młodszy brat, Łazarz III.
Franciszek Ludwik sporo podróżował. Zmarł w Halembie 7 maja 1768r. Miał 47 lat. Owdowiała hrabina Leopoldyna pozostała na zamku w Karłuszowcu. Zmarła tam wiele lat później, 10 maja 1892r.
Oboje spoczęli w krypcie rodowej w bytomskim kościele minorytów (dziś św. Wojciecha). Po sekularyzacji w XIX w. ich szczątki, umieszczono wraz z innymi w jednej trumnie, zostały przeniesione do krypty w kościele mariackim (najstarszy kościół w Bytomiu) i tam pozostają do dziś.
Arkadiusz Kuzio-Podrucki |