|
Jest tam - pod datą 1480 - wzmianka o udziale naszego sławnego dziejopisa, kanonika krakowskiego Jana Długosza (od 1479r. nominata-elekta na biskupstwo lwowskie) w zakupie Tąpkowic, Pyrzowic i Dobieszowic dla fundowanego przez siebie klasztoru na podkrakowskich Bielanach.
W publikacji UJ z 1980r. „Dlugossiana - studia historyczne w pięćsetlecie śmierci Jana Długosza” znalazłem pod datą 9 maja 1480r. (10 dni przed śmiercią Długosza!) następującą informację:
„Jan Długosz nominat lwowski i bracia zakonu kartuzów kupili od Jana Feliksa z Tarnowa wojewody lubelskiego wieś Radwanków w ziemi bytomskiej i 3 wsie w ziemi siewierskiej za 3000 kóp groszy dla klasztoru kartuzów fundowanego przez Długosza”.

Strona tytułowa rękopisu „Roczników...” Jana Długosza
W pracy Włodzimierza Dworzaczka z 1971r. „Leliwici Tarnowscy - z dziejów możnowładztwa małopolskiego - wiek XIV-XV” znalazłem potwierdzenie, że tą czwartą wsią był obecny Radzionków koło Tarnowskich Gór (s.203, 205).
Przypuszczam, że sprzedaż Tąpkowic, Pyrzowic i Dobieszowic wynikała także z ogólnego trendu ucieczki bogatej szlachty z nowopowstałego (od 1444r.) biskupiego księstwa siewierskiego, gdzie obowiązywało składanie hołdu lennego każdorazowemu biskupowi krakowskiemu.
Inne kłopoty sprawił Radzionków - mimo, że odległy tylko o ok. 10 km od tych trzech wsi siewierskich - to znajdował się już na terytorium Królestwa Czech, które ponadto w latach 1475-1490 było okupowane przez węgierskiego króla Macieja Korwina.
Transakcja sprzedaży z 1480r. była więc korzystna i dla Tarnowskiego, który znalazł nabywcę uwalniającego go od kłopotów jak i dla Długosza, który stosunkowo tanio nabył te wsie dla bielańskiego klasztoru.
Przeglądając kronikę Radzionkowa wydaną w 1926r. (reprint z 1990r.) przez ks. dr. Józefa Knosałę pod tytułem „Parafja Radzionkowska” zwróciłem uwagę na półtorawieczną lukę źródłową między pierwszymi wzmiankami o parafii z 1326r. i 1350r. z okazji opłat świętopietrza (s.16, 126), a wzmianką z 1490r. o pierwszej znanej kronikarzowi dziedziczce Radzionkowa, Dorocie de Wrbna (s.240).
Toteż sądzę, że za sprawą Jana Długosza można by uzupełnić kronikę Józefa Knosały o nową wzmiankę dotyczącą dziedziców Radzionkowa przed 1480r.
Mam nadzieję, że w zapowiadanej przez Radzionkowskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne nowej monografii Radzionkowa, będzie szerzej rozwinięty wątek obecności Tarnowskich we wczesnych dziejach tej miejscowości.
Z poważaniem
Jerzy Filipek
Niewiele można dodać do słów autora tego listu. Uczynił jasnym jeszcze jeden fragment naszej przeszłości. Gratulujemy i cieszymy się, że w wyjaśnieniu tej zagadki pomógł nasz „Montes”.
Red. |