| Johann Wolfgang Goethe, książę Karol August von Sachsen-Weimar, hrabia Fryderyk Wilhelm von Reden We wrześniu 1790 roku Tarnowskie Góry i okolice stały się głównym celem podróży trzech osób, których nieprzeciętne talenty, każdy innego rodzaju, wywarły decydujący wpływ na dalsze losy tej części Europy. Pierwsza z nich reprezentowała Prusy wraz z ich armią, druga zaczynała już odgrywać znaczącą rolę w życiu
umysłowym i kulturalnym ówczesnego świata, trzeciej zawdzięczamy gwałtowny rozwój przemysłu na Górnym Śląsku i, co za tym idzie, postęp cywilizacyjny. | |

Johann Wolfgang Goethe |
|
Wizyta w takim składzie, powinna na stałe wejść do kalendarza najważniejszych wydarzeń, być żywą w świadomości Tarnogórzan. Tymczasem jej echa znaleźć można jedynie w naukowych dysertacjach i w ukazujących się nieśmiało pojedynczych artykułach. Każde inne miasto fakt pobytu takich gości wykorzystałoby na różne sposoby, korzystne dla jego promocji i stwarzające turystyczną atrakcję.
Książę Sasko-Weimarski Karol August - jednocześnie generał armii pruskiej, jego przyjaciel, zarazem szef finansów księstwa i sławny już poeta - Johann Wolfgang Goethe oraz dyrektor Śląskiego Wyższego Urzędu Górniczego - hrabia Fryderyk Wilhelm Reden wybrali się w podróż na trasie: Wrocław - Tarnowskie Góry - Kraków - Częstochowa - Wrocław. Głównym celem była inspekcja kopalń i hut w okręgu tarnogórskim. Goethe podróżował nie jako poeta, lecz jako kurator kopalń i hut w Illmenau i odpowiedzialny
za finanse w rządzie weimarskim. Recepty na ich uzdrowienie szukał w kopalniach i hutach zarządzanych przez hrabiego von Redena, które wówczas uchodziły za najnowocześniejsze w Europie, sam zaś Reden był bezsprzecznie najwybitniejszym znawcą górnictwa i hutnictwa w owych czasach.
Wyruszono z Wrocławia w czwartek, 2 września. Niedaleko Strzelec Opolskich dołączył do nich hrabia Colonna. Był on przyjacielem hrabiego Redena i panem na zamku w Toszku, do którego zacne towarzystwo dotarło 3 września. Tam cała służba odśpiewała „Sto lat”, jako że w tym dniu przypadały 33 urodziny Księcia Karola Augusta. Po zwiedzeniu słynnego toszeckiego zwierzyńca rozpoczęto wspaniałą ucztę.
Do Tarnowskich Gór, już bez hrabiego Colonny, dotarli goście 4 września. Wzięli udział na hałdach w uroczystościach ku pomyślności nowootwartej kopalni srebra i ołowiu. Po śniadaniu w jednej z trzech świetlic kopalni „Fryderyk”, Goethe recytował swoje wiersze i odpowiadał na pytania swych wielbicieli, których w Tarnowskich Górach było bardzo wielu. Na zakończenie wręczono poecie dytyramb powitalny, którego autorem był miejscowy, tarnogórski poeta. Przede wszystkim jednak goście skupili się na
inspekcji hut i kopalń, a szczególnie na obserwacji ówczesnego cudu techniki - maszyny parowej. Udano się następnie do pobliskiej huty (także „Fryderyk”- obecna Strzybnica), gdzie zapoznano się z nowoczesnym sposobem uszlachetniania rud. Pobyt w Tarnowskich Górach przeciągnął się do późnych godzin wieczornych. Zakończył się uroczystą kolacją, podczas której Goethe z zainteresowaniem słuchał legend górniczych, a także wielu pieśni gwareckich, dotąd mu nie znanych.
Jak wspomina Reden w swoich pamiętnikach, Goethe doskonale się bawił i zaprzyjaźnił się z tarnogórskimi górnikami. Pożegnany tradycyjnym „Szczęść Boże”, udał się wraz z towarzyszami, następnego dnia, do Orzegowa, gdzie krótko zatrzymano się przy szybach, z których dobywano węgiel do tarnogórskich „maszyn ogniowych”, a także do pieców wytapiających galman. Tego samego dnia, wieczorem, przez Bytom, Będzin, Olkusz, książę, poeta i przemysłowiec dotarli do Krakowa.
Jan Hahn |