| Taki najpewniej był pierwszy okrzyk, pełen strachu i przerażenia, gdy latem, 6 sierpnia 1701 roku, Tarnowskie Góry ogarnęła pożoga pożaru. Tragedia tym większa, że wiele budynków było drewnianych. Ratunek był tym bardziej utrudniony. Miasto nawiedzały i inne kłopoty. Pożar ten jednak w 1701r. był tym straszniejszy, że od paru lat miasto borykało się z poważnym kryzysem finansów. A naprawa
spalonych domów to przecież dodatkowe wydatki. O pożarze tym zapisał w swej Kronice... Jan Nowak:
W roku 1701 w święto Przemienienia Pańskiego (w sobotę) dnia 6 sierpnia miasto nasze całkiem zgorzało. Podobno pożar ten ktoś wzniecił ze zemsty. Wypalony ratusz, więzienie, solarnię i sukiennice odbudowano w roku 1702-1703, a składnice szewskie (podsienia) w roku 1704. Burmistrzem w tym czasie był Marcin Tresnak. | |

Strona księgi rachunków wolnego miasta górniczego Tarnowskich Gór z l.1701-1702, z zapisem dochodów nadzwyczajnych związanych z pożarem miasta.
|
|
Tarnogórzanie dosyć energicznie zabrali się do odbudowy swego miasta. Może o tym świadczyć szeroka akcja zbierania funduszy na ten cel. W księdze rachunków miejskich z lat 1701-1702, wprowadzono nawet osobną pozycję pt. Empfang Subsidien Gelden bey erhattenen Brandt Schaden.
Pierwsza zapisana kwota 100 florenów została wpłacona przez Dyrekcję Zwierzchniego Urzędu Solnego z Wrocławia. Fakt ten można wiązać z tym, że zniszczeniu uległ wówczas istniejący w mieście skład solny. Pojedyncze kwoty wpłaciły także prywatne osoby, np.: Wacław Potempa i Wawrzyniec Kein (łącznie 47 florenów), Marcin Herman i Paweł Lach (Razem 78 florenów), Jakub Adamczyk i Szymon Ziebro (63 floreny). Osobną sumę 40 florenów przekazało także do Tarnowskich Gór miasto Legnica.
W sumie miasto tych nadzwyczajnych wpłat uzbierało ponad 628 florenów. Kwota to nie mała jeśli pamiętać, że np. cały majątek miejski w okresie od stycznia 1701 r. do marca 1702 r. (taki okres jest rozliczany w ówczesnej księdze rachunków) to około 616 florenów. Znamiennym, że po zsumowaniu wszystkich dochodów i wydatków w tym okresie w kasie miejskiej zostało zaledwie... 16 florenów i 9 groszy.
AKP |