|
W przypadku sąsiedniego Bytomia o kramach szewskich wspominają dokumenty z drugiej połowy XIV w., podobnie jak i w Głogówku, Bieruniu i niedaleko położonych Woźnikach
Cechowe zwyczaje
W Cieszynie - jednym z najważniejszych miast Górnego Śląska, szewcy mieszkali już w czasach średniowiecza. Zatwierdzenie swych statutów przez magistrat uzyskali w 1513r. Kilkanaście lat później było tam już 27 szewców.
Specjalne zwyczaje panowały w Pszczynie. W 1564r. było tam 22 szewców. Pośród nich dwóch miało ściśle określone obowiązki: szewc „zamkowy” pracował wyłącznie na potrzeby zamku, a „cechowy” na potrzeby innych szewców należących do cechu. W Prudniku w 1481r. było 8 kramów szewskich, a czynsz od nich o połowę niższy od tego, jaki pobierano od piekarzy.
Wiek XIX
Wiek XIX był ostatnim okresem wielkiego znaczenia szewców. W początkach tamtego stulecia centrami rzemiosła były nawet małe miasteczka, np. taki Baborów w 1820r. liczył aż 50 samodzielnych szewców. A było to niewielkie miasteczko w połowie drogi między Głubczycami i Raciborzem. Prawa miejskie miał już od XIII w., ale np. w 1718r. liczył zaledwie 3,5 tys. mieszkańców. W Wodzisławiu zaś było szewców aż 85.

Warsztat szewski
(ryc. z Kodeksu Behema z XVIw.)
W połowie wieku szewstwo było nader rozpowszechnionym rzemiosłem, np. Prudnik słynął w owym czasie bardzo wykwintnymi bucikami dla pań. Mistrzowie byli niecierpliwie oczekiwani na każdym jarmarku na Górnym Śląsku .
W ówczesnym powiecie głubczyckim pracowało 484 mistrzów. Zatrudniali oni 114 czeladników i prawie 150 uczniów. Liczba to ogromna. Dla porównania w pszczyńskim w tym samym czasie było „tylko” 225 szewców, 35 czeladników i 40 terminatorów.
Wiek XX
Ostatnie stulecie przyniosło koniec rzemiosła szewskiego w tradycyjnym znaczeniu. Wytwarzanie butów całkowicie przejęła masowa produkcja z wielkich fabryk. Szewcom zostało tylko reperowanie tego co wielkie fabryki popsuły, bądź nie wytrzymało „utrudnień” życia codziennego.
Tarnogórskie początki
Wielki przywilej księcia Jerzego Fryderyka von Ansbach z 20 października 1599r. dał miastu Gwarków upragnione uprawnienia do tworzenia własnych cechów. Zapisane to było w artykule 4. Przez wiele lat nadanie takie blokował sąsiedni Bytom. Robił to o tyle skutecznie, że wszyscy tarnogórscy mistrzowie musieli należeć do tamtejszych cechów. Tym samym opłaty tarnogórskich mistrzów zasilały kasę bytomską a nie własną.


Reklamy sklepu obuwniczego z początku XX w.
Szewcy jako pierwsi mieli skorzystać z dobrodziejstw nadania księcia Jerzego Fryderyka. 1 sierpnia 1609r. otrzymali od magistratu swoje ustawy wraz z zatwierdzeniem 26 mistrzów i tyluż warsztatów.
Cechowe godło i pieczęć
W wizerunku cechowego godła (jest ono na zachowanej do dziś w 2 zbiorach tarnogórskiego muzeum pieczęci) widnieje but (kamasz), pod nim szydło i toporek do krajania skóry. W otoku umieszczono napis w języku łacińskim: „sigilum contvbernii svetorvm civitatis tarnovicensi”. Na cynkowym okuciu rękojeści znajduje się zapis: „George Schema George Ochman cechmistrzi Anno 1724”.
Prawa i przywileje
Tarnogórscy szewcy zajmowali się także inwestowaniem w miejscowe górnictwo, np. w 1639r. uruchomili dwie kopalnie. W zamian uzyskali, że na tutejszych targach będą wystawiane tylko ich wyroby.
Na rzecz kasy miejskiej szewcy płacili rocznie 11-12 zł. podatku, tzw. „szewcowego” (niem. Schustergeld). Cały cech natomiast dostarczał dla pana miasta trzy pary butów.
Ostatnie stulecie
Na obchody 300-lecia swego cechu szewcy ufundowali sobie sztandar. Starszym Wolnego Cechu Szewców dla Powiatu Tarnogórskiego był wówczas Antoni Pelke. Mieszkał przy - współcześnie już nieistniejącej - Steinstrasse 7 (w okresie międzywojennym ulica ta otrzymała nazwę Blaszyna i biegła między dzisiejszymi ul. Orzeszkowej i Odrodzenia).
Na początku II Rzeczypospolitej cech liczył 19 mistrzów. Przewodniczącym przymusowego cechu obuwników w 1929r. był Karol Jakóbczyk. Do 1939r. wyzwolono prawie 80 uczniów, a egzamin mistrzowski złożyło 7 czeladników.
Po II wojnie światowej liczba członków cechu znowu nie przekroczyła 20 osób. Starszym cechu był w owym czasie Tomasz Zawadzki, podstarszym Władysław Zysiek, sekretarzem Piotr Słota, a skarbnikiem Robert Gruner.
Opr. Zenon Lis |