Kuźnica Bruskowska,podobnie jak plaplińska, powstała na gruntach Koszęcina. Roździeński uważał ją za najstarszą na Małej Panwi. Odbudowana miała być przez Glawera z Miśni, na miejscu starszej, na podstawie przywileju Bernarda, księcia opolskiego w XV wieku. Po Glawerach w posiadaniu Freszlów, Hercygów i Brusków. Z tego ostatniego rodu wywodził się Walenty Roździeński, syn Jakuba Bruska, który około 1570 roku przeniósł się do kuźnicy zwanej Roździeń, koło Bogucic. W 1511 roku,
właściciel kuźnicy otrzymał przywilej na posiadanie stawu w lesie Lubocz. Posiadał on także półtorej łana roli i łąk. Przy kuźnicy istniała karczma, założona na podstawie przywileju Jana i Mikołaja, książąt opolskich, wystawionego w 1489 roku.
Kuźnica Pusta
- zbudowana na gruncie koszęcińskim, w niezbyt korzystnym położeniu, skoro, jak pisze Walenty Roździeński:
„Boją po wtóre woda popsowała..”
Powodzie choć tutaj rzadkie, gdy jednak miały miejsce, skuteczne czyniły nad Małą Panwią spustoszenie - stąd kuźnica zniszczona, opustoszała taką nazwę otrzymała. W urbarzu zamku lublinieckiego z 1574 roku, zachowała się informacja o zatwierdzeniu nadania kuźnikowi Schlichtingowi, dokumentem wystawionym 31.08.1550 roku w Opolu, przez Jerzego Fryderyka, margrabiego brandenburskiego, pustego kuźniczyska razem z rolami i łąkami, należnymi kuźnicy, wraz z pozwoleniem na pobudowanie karczmy i młyna
ze stawem. Za to wszystko miał dostarczyć do Opola, podobnie jak i inni kuźnicy czynili, 16 wozów dobrego żelaza, od karczmy płacić rocznie 1 grzywnę i tyleż samo od młyna.

G.Agricola. Huta w XVI wieku;
A-Piec do przetapiania; B-Wysoki piec
Oprócz wyżej wymienionych przez mistrza Walentego, uważanych za najważniejsze małopanewskie, nad rzeką tą, jak i w jej pobliżu nad jej dopływami, funkcjonowało wiele innych zakładów kuźniczych. W pobliżu wspomnianych znajdowała się
Kuźnica Mokrus
(na gruntach Lubszy i Woźnik), powstała prawdopodobnie za sprawą syna kuźnika Miodka, Maćka Mokrusa (Mokrus przezwisko od mokry, spocony), brata Wojciecha Gołego i Jakuba Palucha, wzmiankowanych w 1565 roku. Kuźnica zbudowana była na Potoku Babienickim. Druga stara kuźnica, nie wymieniona przez Roździeńskiego to
Kuźnica Truszczycka,
zbudowana na gruncie małożyglińskim w dół rzeki od Kuczowa. W 1598 roku jej właścicielem był solarz woźnicki, kupiec wrocławski, pan na Łanach (dawniej duża wieś, dziś część Woźnik), Szymon Glocz. W późniejszym okresie nad Małą Panwią, lecz na gruntach lubszeckich, założono jeszcze kolonię i zakłady hutnicze Stahlhammer (dzisiejsze Kalety, koniec XVIII w.) oraz Figlarnię (XVII w.).
Wybuch wojny trzydziestoletniej (1618-1648) przyczynił się do częściowego upadku kuźnic nad Małą Panwią. Wojna nie sprzyjała także jakości produkowanego żelaza. W 1635 roku, w trakcie spisu inwentarza zamku woźnickiego natrafiono na 50 cetnarów żelaza z kuźnicy miodkowskiej. Kiedy chciano je sprzedać po zaniżonej cenie dwóch talarów od cetnara na jarmarku raciborskim, okazało się, że nie było chętnych. Wojna przyczyniła się także do zmiany właścicieli kuźnic. W miejsce dawnych samodzielnych
kuźników, właścicielami stawali się panowie feudalni, właściciele okolicznych dóbr: Gaszynowie w Woźnikach, Frankenberkowie czy Pucklerowie w Lubszy a także kościół (w 1679 kuźnica w Bruśku a także trzy inne należały do kościoła w tej miejscowości). Narastać zaczęły także konflikty, powodowane łamaniem dawnego zwyczajowego prawa. Bardzo charakterystycznym przykładem może być pozew skierowany na roki sądowe bytomskie przez Jana Jerzego Frankenberka, dziedzica Lubszy, właściciela kuźnic w Kuczowie
i Truszczycy przeciwko Annie Helenie z Kaunitzów hrabinie Henklowej:
„... wynam dawam, że mi prawa a wolności moiey, które na Mało Żyglinskym gruncie od Pana starego Szymona Glocza na wolni szukanie, a brani rudy żeliezney, a na wywiedzyny wody ze starego toku nowym przykopym na blacharnie moyę,(..) także na wykopany roll, na drzewo ku zbudowanyu dwu chalup y na paliwo, na wolna paszą, na brany drzewa do cymrowania szybow, y do wolnego rąbaniy a brania drzewa na paliwo do kuczowsky kuyznicy, a którym prawie Pan Szymon Glocz, Panu Adamowi Bruyskowi, przy
kupowaniu Mało Żyglinka oznamował (...) wolności zażywać zbraniacie, a prawom moym (..) niedawocie (przez czo,tak wieliie lat szkody ponoszę..”
Nabyta przez Frankenberka kuźnica Truszczycka, leżąca na ziemiach byłego księstwa bytomskiego (po drugiej stronie rzeki było już księstwo opolskie), zgodnie, jak zaznaczono w pozwie, korzystała z praw braterskich, które po nabyciu sąsiednich gruntów małożyglińskich zostały złamane.
Nieznane są dalsze koleje sporu, w każdym razie, w początkach XVIII wieku dziedzina lubszecka znalazła się w posiadaniu rodu Pucklerów a po 1833 roku Henckel Donnersmarcków.
Cdn.
Bernard Szczech |