|
Srebrny sen Rybki
Przed wieluset laty był tutaj tylko las, w którym mieszkały różne leśne diabliki, wodniki i krasnoludki-górniki. Rolnik Rybka, że nie był strachliwy, wybudował na skraju lasu swój dom. Po wykarczowaniu kilku drzew miał kawałek pola i łąki. Ziemia była żyzna toteż zbiory miał spore, a jego krowy były okrąglutkie i tłuściutkie.

Chłop Rybka w pochodzie Gwarków
Rolnik Rybka lubił spędzać noce w lesie. Leżąc na leśnej ściółce marzył przy świetle księżyca. Pewnej nocy, gdy była pełnia, jak zwykle leżał sobie w lesie. W nocnej poświacie zobaczył pośrodku polany świerk. Wokół tańcowało siedmiu kransoludków-górników. Byli tak maleńcy, że można ich było w dłoni zamknąć. Każdy miał na ramieniu mały złoty kilof. Ich brody świeciły się jak srebro. Gdy kilofkami rozkopali ziemię, zabłysły srebrne skarby. Rybka otwarł z ciekawości szeroko oczy.
Już miał wstać gdy... nagle zmorzył go sen i zamknął oczy.
Kilka dni później zaczął sam kopać w miejscu gdzie widział krasnoludki-górników. Niczego jednak nie mógł znaleźć. Był wielce zawiedziony.
Niedługo później po tamtej nocy jego trzy krowy wpadły do bagna nieopodal świerku na polanie. Wiele się natrudził aby z pomocą lin i powrozów wyciągnąć biedne stworzenia. Gdy je wyciągnął zobaczył, że rogi zwierząt są całe posrebrzone.
Pewien mądry człowiek z Bytomia stwierdził, że widać musi to być kruszec srebra. Od tego czasu wielkie bogactwo stało się udziałem wielu. W tym miejscu powstała prawdziwa kopalnia a wokół niej piękne i bogate miasto Tarnowskie Góry z podcienami na Rynku i gwarecką dzwonnicą.
Alfred Hein
Przekład: Henryk Jaksik |