|
Wykonanie sztandaru sfinansowano ze składek zebranych tylko wśród samych powstańców. W skład Komitetu, który miał się zająć całą sprawą wszedł prof. Wójcik jako prezes Zarządu oraz prezesi innych grup powiatowych z Hajduk, Królewskiej Huty, Mysłowic, Nowego Bytomia, Rybnika i Świętochłowic. Sztandar został uszyty i wyhaftowany w formie sztandarów pułkowych wojska polskiego przez siostry Boromeuszki z Zakładu Św. Józefa w Tarnowskich Górach. Samą uroczystość zaplanowano na niedzielę 17 czerwca
1934r.

Defilada na Rynku (sztandar bojowy
7. Pułku Powstańczego i sztandar
tarnogórskiego koła Zw. Podoficerów
Rezerwy)
Dzień był słoneczny i ciepły. Wczesnym rankiem pociągami przyjeżdżały pierwsze grupy. Zbiórka została wyznaczona na placu przy dzisiejszej ul. Pokoju. Wśród uczestników były delegacje ze sztandarami polskich towarzystw m.in. grupy tarnogórskiej, opolskiej i gliwickiej Związku Powstańców Śląskich, Związku Strzeleckiego, Oddziału Młodzieży Powstańczej, Towarzystwa Mandolinistów, Towarzystwa „Sokół” oraz Związku Samodzielnych Rzemieślników.

Uroczysty obiad w ogrodzie p. Kukowki
Pochód spod dworca kolejowego z orkiestrą Związku Rezerwistów na czele przeszedł dzisiejszymi ulicami: Piłsudskiego, Krakowską, Rynkiem, Gliwicką do kościoła parafialnego pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła na uroczystą mszę. Koncelebrował ją ks. Dwucet z Lublińca wraz z ks. Madli ze Świerklańca oraz generalnym sekretarzem S.M.P. ks. Matuszką.

Wpis burmistrza Antesa do Księgi Pamiątkowej
Po nabożeństwie wszyscy zebrali się przed płytą Nieznanego Żołnierza i Tablicą Pamiątkową ku czci powstańców na placu przy świątyni. Prezes Wójcik złożył kwiaty, a prezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Śląskich Mastalerz wygłosił krótkie przemówienie. Po przysiędze na sztandar wszyscy wyruszyli w kierunku Rynku.

Złożenie kwiatów pod tablicami przy kościele parafialnym
Na Rynku odbyła się defilada wszystkich zebranych grup i związków, które następnie przeszły do parku strzeleckiego. Jako pierwszy przemówił tam starosta tarnogórski Józef Korol w imieniu, niestety nieobecnego, protektora uroczystości wojewody śląskiego Michała Grażyńskiego. Później zabrał głos Henryk Wójcik. Obydwaj oprócz nawiązania do samej uroczystości wspomnieli także o wówczas bardzo ważnym wydarzeniu, tj. zabójstwie ministra Bronisława Pierackiego. Z okazji tej uchwalono
stosowny list-protest.
Kolejnym punktem programu było wbijanie pamiątkowych gwoździ w drzewiec sztandaru oraz wpisy do Księgi Pamiątkowej. Znalazły się tam m.in. autografy starosty Korola, burmistrza Fryderyka Antesa, posła na Sejm RP Jerzego Ziętka.
Uroczystość zakończyła się obiadem w ogrodzie pana Kukowki.
Przed i po 17 czerwca organizatorzy otrzymywali listy z życzeniami. Niektóre były nawet drukowane w prasie, np. o. Michała Porady z klasztoru oo. Franciszkanów w Wieluniu:
„Wielm. Panie Profesorze i Prezesie!
W tej chwili wróciłem z biura prowincjonalnego i widzę na mem biurku leżeć fajniste zaproszenie na uroczystość poświęcenia Waszego sztandaru. Aż mi łzy stanęły w oczach z radości, iż wieluński wielko-strzelczan doznał tak wielkiego zaszczytu, być zaproszonym na fest nielada, ale cóż kiej te łzy radości wnet zamieniły się w perły smutku, a to zkisz tego, że muszę pozostać, ponieważ u nas w niedzielę wielki odpust św. Antoniego. Muszę wygłosić łodpustowe kazanie, a musi być ekstra fajn morowe...
A więc proszę uprzyjmie przyjąć moje usprawiedliwienie, iż osobiście przybyć nie mogę, ale za to całym sercem, duszą i zapałem wielko-strzeleckim będę z Wami...”
opr. Ark
fot. A.Zimnoch ze zbiorów
M.Jaremskiej |